To sedno piątkowej uchwały Sądu Najwyższego.

Kwestia ta wyniknęła w sprawie, w której współwłaścicielka 1/2 działki w Warszawie z małym budynkiem mieszkalnym, którą otrzymała w darowiźnie od matki, kilka miesięcy później pozwała posiadaczy tej posesji (babcię, jej córkę i zięcia oraz wnuczkę) za bezumowne korzystanie z nieruchomości. Powódka domagała się opuszczenia przez posiadaczy nieruchomości w związku z zakończeniem długoletniej dzierżawy i zażądała wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z tej działki.

Czytaj więcej

Ustalenie miedzy: ewidencja geodezyjna kontra płot. Co orzekł SN?

Sąd przyznał 56 tys. zł za bezumowne korzystanie z działki

Powódka wskazywała, że odpowiedzialność pozwanych jest solidarna, a dokładniej in solidum, nazywana też „solidarnością nieprawidłową”, co do wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości. Powódka wskazywała, że pozwani nie opuścili działki, płacą opłaty za wodę i prąd oraz podatek, a właścicielce nie przekazują żadnego wynagrodzenia.

Sąd Okręgowy Warszawa – Praga uznał, że posiadali oni tę działkę w złej wierze (czyli wiedzą, że nie mają do tego prawa) i odpowiadają solidarnie za wypłatę właścicielce wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z działki (na podstawie art. 225 w zw. z art. 224 par. 2 kodeksu cywilnego). Za bezumowne korzystanie z działki SO zasądził 56 tys. zł.

Od kogo domagać się całej należności za bezprawne korzystanie z nieruchomości

Sąd Apelacyjny w Warszawie (sędzia Edyta Jefimko) powziął jednak wątpliwości, które zawarł w pytaniu prawnym do SN:

– Czy zobowiązanie posiadaczy zależnych w złej wierze do zapłaty właścicielowi, na podstawie art. 224 par. 2 k.c. w zw. z art. 225 k.c. i art. 230 k.c., wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z rzeczy jest zobowiązaniem in solidum, czy też podzielnym (pro rata parte)?

SA wskazał, że odpowiedzialność in solidum ma zastosowanie, gdy jest jeden wierzyciel i kilku dłużników odpowiedzialnych za spełnienie tego samego rodzajowo świadczenia, a wykonanie tego świadczenia przez jednego dłużnika zwalnia pozostałych, gdy np. jedna osoba odpowiada za kradzież maszyny, a strażnik za niestaranne jej pilnowanie. Z kolei przyjęcie, że zapłata wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z rzeczy jest zobowiązaniem podzielnym, jest wygodne dla dłużników, gdyż odpowiadają tylko za swoją część długu, ale ryzykowne dla wierzyciela, gdyż musiałby on prowadzić procesy przeciwko kilku dłużnikom, a niektórzy mogą być np. niewypłacalni.

Czytaj więcej

Sąd Najwyższy powiedział, co trzeba zrobić, żeby zasiedzieć działkę sąsiada

Sąd Najwyższy uznał, że odpowiedzialność za bezumowne korzystanie z działki jest solidarna

SN podjął uchwałę, że zobowiązanie posiadaczy zależnych w złej wierze do zapłaty właścicielowi wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z rzeczy jest zobowiązaniem in solidum. A uzasadnienie sędziego Karola Weitza było krótkie: odpowiedzialność in solidum jest korzystniejsza dla właściciela.

Zobowiązanie in solidum zbliżone jest do solidarnego, co oznacza, że właściciel może pozwać jednego z kilku dłużników, zwykle tego zamożniejszego, i ściągnąć z niego cały dług wszystkich.

Sygnatura akt III CZP 43/224

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Stefan Jacyno, adwokat, kancelaria Wardyński i Wspólnicy

Z punktu widzenia właściciela nie ma różnicy, czy jego nieruchomość zajmuje jedna, czy wiele osób – właściciel zostaje po prostu pozbawiony możliwości korzystania z niej. A ten, kto dopuszcza się bezprawia, powinien liczyć się z pełną odpowiedzialnością za zajęcie cudzej własności i fakt, że czyni to wspólnie z innymi osobami, nie umniejsza jego odpowiedzialności. Słusznie zatem właściciel może żądać całego wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy od każdego z naruszycieli, bez żmudnego ustalania, który z nich i w jakim zakresie korzysta z jego nieruchomości. Z drugiej strony, wynagrodzenie przysługuje za nieruchomość, a nie za liczbę osób z niej bezprawnie korzystających, dlatego gdy właściciel wynagrodzenie wyegzekwuje, naruszyciele mogą się między sobą rozliczyć. Ale niech to będzie ich kłopotem, niech to oni się spierają, który z nich i w jakim zakresie z cudzej własności korzystał.