Ostatnio ukazały się dwie interesujące pozycje książkowe – „Europeizacja wolności religijnej. Przypadek Polski” pod redakcją naukową Kazimierza Michała Ujazdowskiego (Arche 2025) oraz praca Sławomira Sowińskiego, „Ołtarz w cieniu pandemii" (Wydawnictwo Naukowe UKSW 2025). Obie odnoszą się do kwestii relacji Państwo-Kościół w przypadku współczesnego państwa polskiego, na szerszym europejskim tle. Jest to interesująca i szeroko potraktowana kwestia ukształtowania pozycji Kościoła Katolickiego w Polsce po 1989 r. z wykorzystaniem historycznych odniesień i genezy przemian społeczno-politycznych prowadzących od PRL do III Rzeczypospolitej.
Czytaj więcej
W sytuacji, gdy politycy podsycają antyimigracyjne nastroje potrzebny jest poważny i zdecydowany głos Kościoła. To jedyna właściwie droga do budowa...
Model współpracy Państwa i Kościoła obowiązywał przez 30 lat
Okres po 1989 r. zaowocował wypracowaniem (dość pojemnej, trzeba przyznać) formuły autonomii i współpracy Państwa i Kościoła w praktyce politycznej lat 90-tych, następnie zapisanej literą obecnie obowiązującej Konstytucji (art. 15 ustawy zasadniczej). Jej naturalnym uzupełnieniem jest wykładnia preambuły konstytucyjnej, wyznaczającej „swoistą mapę drogową” współczesnej Polski na tle doświadczeń historycznych i ustrojowych. Godzi się w tym miejscu odnotować, iż kluczowa rola w powyższych uregulowaniach konstytucyjnych została zapisana przez pierwszego demokratycznego powojennego premiera – Tadeusza Mazowieckiego, który zdołał przeforsować obowiązujące dziś regulacje w przechylonym znacznie na lewo Sejmie (kadencja 1993-1997) oraz podobnie ukształtowanej pod względem politycznym Komisji Konstytucyjnej pod przewodnictwem późniejszego prezydenta – Aleksandra Kwaśniewskiego. Szukając europejskiego tła dla polskich regulacji należy wskazać symetryczne modele w Niemczech i we Włoszech.
Czytaj więcej
Depolityzacji Kościoła nie należy utożsamiać z odebraniem mu prawa do zabierania głosu w sprawach społecznych – pisze senator z klubu Koalicji Obyw...
Model powyższy nie bez turbulencji obowiązuje od ponad 30 lat, wpisując się w stabilność rozwiązań społeczno-politycznych tak potrzebnych zarówno naszemu państwu, jak i społeczeństwu. Jego fundament został wypracowany mozolnie na kilku istotnych płaszczyznach – ukształtowanie pozycji Kościoła w najnowszych dziejach narodowych (poprzez zabory, Drugą Rzecząpospolitą, okres wojen i powojennej rzeczywistości PRL-u), poprzez zaznaczenie pozycji Kościoła w modelu państwa prawa formowanym po 1989 roku oraz jako rezultat i owoc udziału Kościoła (instytucjonalnego i duchowego) w trudnym dziele przeobrażeń ustrojowych i społeczno-gospodarczych. W tym procesie to właśnie Kościół i Solidarność – jako ruch społeczny i centrala związkowa – pełniły (na ogół skutecznie) odpowiedzialną rolę parasola nad niezbędnymi, acz kosztownymi reformami społecznymi.
Czytaj więcej
Nagonka na anglistkę ze szkoły w Kielnie ws. krzyża jest zaprzeczeniem Ewangelii i profanacją chrześcijańskich wartości.
Dewastujące lata rządów Zjednoczonej Prawicy przyspieszyły sekularyzacyjne tendencje
Największe zagrożenia dla obowiązującego modelu występują tak ze strony lewicowo-progresywnej (nawiązującej do ducha hiszpańskiego zapateryzmu), jak i narodowo-katolickiej. Należy odnotować, nie tylko hołdując symetrycznemu stanowisku, iż szczególnie dewastujące okazały się pod tym względem lata rządów Zjednoczonej Prawicy, (lata 2015-2023) a szczególnie realizowany dość konsekwentnie, choć bez perspektywistycznej wizji scenariusz ścisłego „sojuszu Ołtarza i Tronu”. Choć kuszące dla części duchowieństwa i świata politycznego, wyrządziły poważne (a częściowo nieodwracalne szkody) pozycji Kościoła w społeczeństwie, co ukazują dane z sondaży opinii publicznej. Ich skumulowany efekt przyspieszył tylko sekularyzacyjne tendencje, szczególnie w młodym pokoleniu. Zaszkodziły również w sposób istotny ważnej tkance społecznej w tak spolaryzowanej rzeczywistości społeczno-politycznej. Zwracali na powyższe uwagę nawet osoby dalekie od Kościoła, ale doceniające jego Magisterium i rolę w narodzie (jak Adam Michnik w kilku głośnych wywiadach).
Czytaj więcej
Próby zamknięcia ust głowie Kościoła przez władców i polityków zdarzały się wielokrotnie na przestrzeni dziejów papiestwa, zwłaszcza jeśli dochodzi...
Warto jednakże wskazać na działania Kościoła (a szczególnie jego hierarchii) w ostatnim czasie, które uzyskiwały na ogół pozytywne reakcje społeczne. Pośród powyższych zagadnień godzi się odnotować prowadzenie przez Kościół polskiego społeczeństwa w czasie pandemii covidowej (łącznie z odpowiedzialnym i empatycznym podejściem do kwestii szczepień ochronnych), magisterium w okresie pierwszych lat wojny rosyjsko-ukraińskiej i wobec humanitarnego wyzwania przyjęcia uchodźców z Ukrainy od lutego 2022 r., w tym także wobec złożonych i pogarszających się relacji polsko-niemieckich. Ogromnym wyzwaniem był również kryzys humanitarny na granicy z Białorusią, choć cynicznie i bezwzględnie rozgrywany przez reżim w Mińsku.
W tych płaszczyznach hierarchowie Kościoła generalnie zdali egzamin ze społeczno-politycznej dojrzałości przewodzenia społeczeństwu w trudnych czasach. Gorzej wyglądała reakcja na pogłębiający się konflikt polityczny, drążący społeczeństwo i jego poszczególne warstwy. Negatywne konsekwencje przyniosła także skala skandali obyczajowych i brak wiarygodnej (oraz jednolitej) odpowiedzi ze strony hierarchów.