„Pociągi są brudne, pociągi są staroświeckie” – w rozmowie z prezesem Kolei Śląskich stwierdził Marek Czyż z programu „19:30” w TVP1. W 2023 r. właśnie ten dziennikarz ogłaszał zmiany w Telewizji Publicznej, obiecując „czystą wodę”. Tymczasem w pociągach jest czyściej niż w TVP.
Majówka jest już wspomnieniem. Wydawać by się mogło, że lata dwutysięczne podobnie. Ale w Telewizji Publicznej trwają w najlepsze. Bo obśmiewanie grillujących Polaków, jak zrobiły to „Kwiatki Polskie”, trąci myszką. Odgrywający Rejtana mężczyzna – podobnie rozchyla koszulę, leżąc zresztą pod obrazem Matejki – wydziera się: „Konstytucja 3 maja dała nam wolność, majówkę. A jak Polak wyraża wolność? Polak wyraża wolność przez grilla. Jakiego? Polskiego. Bez bakłażana, papryki i innych tfu weganistycznych świństw”. I dodaje: „A jak już umrę, zróbcie z mojej krwi prawdziwą kaszankę”.
Gorzej niż atak na świętości
Z tekstu opublikowanego przez Wirtualną Polskę dowiedziałam się, że w ten sposób satyryk i autor materiału Mateusz Lewandowski „żartobliwie komentuje dzisiejszy wymiar majówki, w którym pamięć jednego z najważniejszych wydarzeń politycznych w historii Polski przeplata się z czysto hedonistycznym, relaksowym wymiarem wolnych, ciepłych dni”. Moja intuicja była więc słuszna: jesteśmy w latach dwutysięcznych, oświeceni Polacy piętnują grillującego kołtuna.
Czytaj więcej
Serial „Wojna zastępcza” ośmiesza funkcjonariuszy polskich służb specjalnych, pokazuje ich wręcz jako głupków. Jest szkodliwy dla bezpieczeństwa pa...
Wirtualna Polska cytuje również prowadzących program: Katarzyna Kasia i Grzegorz Markowski mówią, że zostali oskarżeni o „naruszenie świętości narodowych”. Gorzej: naruszyliście dobry gust. Nie chodzi o żadne imponderabilia, a o marną satyrę. Po prostu robicie słabą telewizję publiczną. To ja już wolę Studio YaYo, bo jego twórcy przynajmniej niczego nie udawali.
Jak to jest, że ci oczytani Polacy od trzech lat nie potrafią zrobić dobrej telewizji publicznej? Podnoszenie tematu przez polityków opozycji, a nawet skargi do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji to przesada. Zwłaszcza, że z TVP są poważniejsze problemy.
Cenzura w TVP Wrocław
Oko.press informuje, że dyrektorka TVP Wrocław Ewa Wolniewicz zawiesiła w obowiązkach dwóch wydawców zatrudnionych w programie „Fakty”, którzy wcześniej podpisali się pod listem w sprawie materiału o Jacku Sutryku i Collegium Humanum. Sygnatariuszy interesował dalszy los nagrania, którego emisja została zablokowana. Czysta woda brzegi rwie...
Demokracja, konstytucja, wolne media. Chyba że jednak nie. Cenzura w mediach publicznych za rządów Donalda Tuska? Jestem w szoku, Państwo też są w szoku? Dodajmy do tego serial „Wojna zastępcza”: ppłk Marcin Faliński w rozmowie z Markiem Kozubalem w „Rzeczpospolitej” wyjaśnił, że produkcja TVP dezinformuje. To, że przez ponad 2 lata koalicji rządowej nie udało się naprawić telewizji publicznej, która powinna być zasobem strategicznym państwa, jest jej największą porażką. Miało być polskie BBC, jest żart i to nieśmieszny.