Nad tym, jak zaprowadzić ład w TK, głowią się najtęższe prawnicze umysły. Największy wysiłek w rozwiązanie problemu oczywiście wkładają prawnicy wspierający prezydenta. Niestety nie byli w stanie podsuflować Karolowi Nawrockiemu, co ma odpowiedzieć prezesowi TK Bogdanowi Święczkowskiemu, gdy ten poprosił o zajęcie do 17 kwietnia stanowiska w rozpatrywanej przez Trybunał sprawie.
Chodzi o wniosek posłów PiS, którzy – w wielkim skrócie – uznali, że przepisy, które sami kiedyś przeforsowali, jednak są niekonstytucyjne i TK ma uznać ową niekonstytucyjność, ale tak, by nie podważyć sędziowskich wyborów dokonanych przez PiS, ale dopiero te ostatnie, podjęte głosami obecnej koalicji. Szef prezydenckiej kancelarii ostatecznie zawiadomił TK, że prezydentowi zależy na obniżeniu poziomu emocji, dlatego „w obecnym stanie właściwe jest powstrzymanie się od wyrażania stanowiska”. Trybunał wróci do sprawy 12 maja i zobaczymy, jaki unik tym razem zastosuje.