KO uzyskała w badaniu, przeprowadzonym w dniach 27-30 kwietnia, 31,6 proc. poparcia. Oznacza to, że KO ma dokładnie 10 punktów procentowych przewagi nad PiS – partia Jarosława Kaczyńskiego może liczyć na 21,6 proc. głosów.
Czytaj więcej
Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek nie ściągnie jednak paneli fotowoltaicznych ze swojego dachu, oferuje za to program „Rudera plus” oraz...
Sondaż: Połowa obecnej koalicji poza Sejmem. PSL i Polska 2050 z poparciem mniejszym niż 3 proc.
Do Sejmu weszłaby jeszcze Konfederacja z poparciem 12,2 proc. oraz Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna, którą wybiera 8,2 proc. ankietowanych. Łączne poparcie dla obu prawicowych konkurentów PiS wynosi 20,4 proc. – a więc o 0,8 punktów proc. mniej, niż poparcie dla PiS.
Na tyle mandatów mogłaby liczyć w Sejmie KO - wynika z najnowszego sondażu ośrodka Opinia24
Ostatnią partią przekraczającą próg wyborczy jest Nowa Lewica, na którą chce głosować 7 proc. ankietowanych.
Poniżej progu wyborczego znalazło się Razem, które z wynikiem 3,5 proc. przekracza próg gwarantujący uzyskanie finansowania z budżetu (3 proc.). Poniżej tego progu są dzisiejsi koalicjanci KO i Nowej Lewicy – PSL (2,8 proc.) i Polska 2050 (2,2 proc.).
3,1 proc. uczestników sondażu deklaruje, że zagłosowaliby na inną partię niż te, które są wymienione w badaniu. 7,9 proc. ankietowanych nie wie, na kogo oddaliby głos.
W porównaniu do badania ośrodka Opinia24 z 7-9 kwietnia KO notuje wynik słabszy o 3,6 punktu proc. (przed miesiącem partia Donalda Tuska uzyskiwała w badaniu tego ośrodka 35,2 proc. poparcia). Poparcie dla PiS (traci 0,4 punktu proc.), Konfederacji (zyskuje 0,6 punktu proc.) i Nowej Lewicy (zyskuje 0,1 punktu proc.) praktycznie się nie zmienia. Rośnie Konfederacja Korony Polskiej (o 1,6 punktu proc., z poziomu 6,6), spada natomiast poparcie dla Razem (o 1,1 punktu proc., z poziomu 4,6 proc.). PSL zyskuje 0,9 punktu proc. poparcia, a Polska 2050 tyle samo traci. Znacząco rośnie odsetek osób gotowych oddać głos na inną partię (o 2,4 punktu proc.).
Sondaż: KO nie zbudowałaby większości z Nową Lewicą. Ale mogłaby rządzić z Konfederacją
„Gazeta Wyborcza” przeliczyła też wyniki sondażu na mandaty. Przy takim poparciu KO mogłaby liczyć na 196 miejsc w Sejmie, PiS – na 135, Konfederacja – na 63, Konfederacja Korony Polskiej – na 42, a Nowa Lewica na 24.
W porównaniu z obecnym układem sił w Sejmie KO powiększyłoby stan posiadania o 39 mandatów, PiS straciłby 59 mandatów, Konfederacja zyskałaby 45 mandatów, a gdyby dodać do tego mandaty Konfederacji Korony Polskiej (w 2023 roku obie te formacje startowały z jednej listy) wówczas jej stan posiadania powiększyłby się o 87 mandatów. Nowa Lewica straciłaby dwa mandaty.
Wyniki wyborów z 15 października 2023 roku
Prawo i Sprawiedliwość (PiS) – 35,38 proc. (194 mandaty)
Koalicja Obywatelska (KO) – 30,70 proc. (157 mandatów)
Trzecia Droga (Polska 2050 i PSL) – 14,4 proc. (65 mandatów)
Nowa Lewica – 8,61 proc. (26 mandatów)
Konfederacja – 7,16 proc. (18 mandatów)
Bezpartyjni Samorządowcy – 1,86 proc. (poniżej progu)
Polska Jest Jedna – 1,73 proc. (poniżej progu)
Taki rozkład miejsc w Sejmie oznacza, że KO wraz z Nową Lewicą miałyby 220 mandatów, o 11 mniej, niż jest wymagane do posiadania bezwzględnej większości w Sejmie. Większość mógłby zbudować PiS z obiema Konfederacjami (taka trójczłonowa koalicja może liczyć na 240 głosów) lub KO z Konfederacją (taka koalicja dysponowałaby 259 głosami).
Metodologia badania
Sondaż przeprowadzono 27-30 kwietnia, na reprezentatywnej grupie 1002 dorosłych Polaków, metodą CATI i CAWI