Reklama

Estera Flieger: „Kabaretu nie będzie. Będzie chór”. Bronkizacja PiS-u postępuje

Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek nie ściągnie jednak paneli fotowoltaicznych ze swojego dachu, oferuje za to program „Rudera plus” oraz nową wersję słynnego „Zmień pracę, weź kredyt” Bronisława Komorowskiego.
Przemysław Czarnek

Przemysław Czarnek

Foto: PAP/Leszek Szymański

– Chcemy zakładać rodziny. Obecna władza nie gwarantuje nam realizacji naszych ambitnych planów. Czy ma pan jakiś pomysł na politykę mieszkaniową? Według danych Eurostatu mieszkania w Polsce drożeją najszybciej – zapytał Przemysława Czarnka młody wyborca. A dalej było jak w skeczu Monty Pythona: „Było nas jedenaścioro, mieszkaliśmy w jeziorze”. Bo kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera odpowiedział: – Nie czekajcie na to, co będzie, tylko zakładajcie rodziny. Bez rodzin nie przeżyjecie, choćbyście mieli sześć mieszkań (...) Gdyby nasi rodzice, dziadkowie, pradziadkowie odkładali decyzję o założeniu rodzin i urodzeniu nas, bo nie mają mieszkania i stałej pracy, to prawie nikogo by na tej sali nie było.

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama