Reklama

Wojna w Ukrainie. Pierwszy duży sukces kłopotliwego pocisku

Po prawie roku od ujawnienia istnienia ukraińskiego „Flaminga” udało się nim trafić znaczący cel. Wcześniejsze jego użycie nie napawało optymizmem
Dzielnica przemysłowa w Czeboksarach

Dzielnica przemysłowa w Czeboksarach

Foto: AdobeStock

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie zmiany zaszły w skuteczności i zastosowaniu ukraińskiego pocisku dalekiego zasięgu?
  • Jaki wpływ na autonomię działań Ukrainy ma rozwój własnych systemów rakietowych?
  • Z jakimi wyzwaniami technicznymi i taktycznymi borykał się ten pocisk?
  • Jak ewoluował zasięg i cele atakowane przez Flaminga?
  • Jakie perspektywy i ograniczenia wiążą się z produkcją i strategicznym znaczeniem tego uzbrojenia?
Pozostało jeszcze 94% artykułu

W noc na 5 maja pocisk trafił rosyjskie zakłady zbrojeniowe w Czeboksarach, ponad tysiąc kilometrów od granicy z Ukrainą.

– Należy przyznać, że Rosjanie włożyli wiele wysiłku w to, by ochronić główne struktury tego przedsiębiorstwa przed naszymi dronami. Ale tym razem przyleciała rakieta – mówił nie ukrywając zadowolenia ukraiński ekspert lotniczy Władisław Selezniow.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama