W tym roku rosyjskie władze zaostrzyły kontrolę nad internetem, blokując dostęp do sieci w urządzeniach mobilnych oraz zmuszając miliony Rosjan do korzystania z sieci VPN. Krytycy rosyjskiego przywódcy Władimira Putina uważają, że działania te stanowią próbę wzmocnienia kontroli wewnętrznej po czterech latach wojny z Ukrainą.

Oficjalne stanowisko Kremla głosi, że ograniczenia wprowadzono w celu zapewnienia bezpieczeństwa w obliczu zwiększonego ryzyka ataku ukraińskich dronów.

Czytaj więcej

Władimir Putin z mocniejszą ochroną. Kreml obawia się zamachu

Rosja ogranicza dostęp do internetu mobilnego w Moskwie

Agencja Reutera podała we wtorek, iż sześciu jej korespondentów przebywających w różnych częściach Moskwy potwierdziło, że ich telefony komórkowe nie mogły się połączyć z internetem mobilnym. Według ich relacji, w wielu rejonach stolicy Rosji możliwe było natomiast wykonywanie połączeń telefonicznych.

Rosyjscy operatorzy telefonii komórkowej ostrzegli, że możliwe będą problemy w dostępie do mobilnego internetu w związku z koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa w nadchodzących dniach. O możliwych problemach z mobilnym internetem oraz komunikatorami ostrzegł również Sbierbank, największy bank Rosji.

Z utrudnieniami muszą liczyć się także chcący skorzystać z usług przewozu osób. Oddział ds. taxi firmy Yandex, największej rosyjskiej spółki internetowej, przekazał, że z powodu ograniczeń w dostępie do sieci mogą wystąpić problemy z zamawianiem taksówek.

Centrum Moskwy, 4 maja 2026 r.

Centrum Moskwy, 4 maja 2026 r.

Foto: REUTERS/Ramil Sitdikov

W piątym roku wojny Rosji z Ukrainą obie walczące strony prowadzą największą w historii wojnę dronową. Bezpilotowce dalekiego zasięgu wojsk rosyjskich i ukraińskich atakują różnego rodzaju cele, od stanowisk dowodzenia po obiekty infrastruktury krytycznej, daleko od strefy przyfrontowej, w której śmierć i zniszczenia sieją masowo stosowane drony krótkiego zasięgu.

Parada w Moskwie 9 maja mniejsza niż ostatnio

W sobotę 9 maja w centrum Moskwy odbędzie się defilada wojskowa z okazji Dnia Zwycięstwa, czyli zakończenia II wojny światowej. Tradycyjnie podczas tego wydarzenia na placu Czerwonym pojawiają się samobieżne wyrzutnie rakiet, armatohaubice, czołgi, transportery opancerzone i inny ciężki sprzęt wojskowy. Z oficjalnych zapowiedzi wynika, że w tym roku w defiladzie nie wezmą udziału żadne pojazdy wojskowe. „W związku z obecną sytuacją operacyjną” – tłumaczyło Ministerstwo Obrony Rosji.

Czytaj więcej

W nocy Ukraińcy intensywnie atakowali Rosję. Czeboksary celem ataku rakietowego

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow mówił, że z uwagi na „zagrożenie terrorystyczne” podejmowane są środki mające na celu zminimalizowanie niebezpieczeństwa. Przyznał, że defilada odbędzie się w ograniczonym formacie, inaczej niż przed rokiem, gdy wzięło w niej udział 11,5 tys. żołnierzy.

Rosja i Ukraina zapowiadają zawieszenie broni

W poniedziałek Rosja ogłosiła jednostronne zawieszenie broni, które ma obowiązywać 9 maja, ale jednocześnie zagroziła atakiem na centrum Kijowa, jeśli Ukraińcy spróbują zakłócić obchody 81. rocznicy zakończenia II wojny światowej organizowane w Moskwie. 

Czytaj więcej

Terminal w Tuapse w Rosji zaatakowany przez drony. Zaopatruje rafinerię

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odpowiedział, że Ukraina nie otrzymała oficjalnej propozycji zawieszenia broni. Oświadczył przy tym, że Kijów wprowadzi jednostronne zawieszenie broni, poczynając od nocy z 5 na 6 maja.