– Chyba nie powinniśmy jako państwo podbierać – powiedział w poniedziałek premier Donald Tusk, pytany, czy liczy na to, że wycofywani z Niemiec amerykańscy żołnierze trafią do Polski.
Słowa szefa rządu skrytykowali politycy opozycji, w tym prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. We wtorek w Polsat News pytany był o nie Szymon Szynkowski vel Sęk, minister do spraw Unii Europejskiej w rządzie Mateusza Morawieckiego.
Czytaj więcej
– Naszą intencją jest, aby zwiększać zdolności amerykańskie w Polsce i na wschodniej flance. Myślę, że tego typu sposób myślenia znajduje zrozumien...
Szymon Szynkowski vel Sęk „głęboko zaniepokojony ”słowami Donalda Tuska. „Mówię to z żalem”
– Bardzo krytycznie oceniam tę wypowiedź, uważam, że ona jest fatalnym błędem, że ona jest szkodliwa – powiedział poseł. – Mówię to z żalem, bo chciałbym, żeby premier polskiego rządu miał jakąś strategiczną wizję zabiegania o polskie bezpieczeństwo – dodał. Polityk PiS zaznaczył, że niedawno Donald Tusk w wywiadzie dla „Financial Times” powiedział, że Rosja może w perspektywie kilku miesięcy zaatakować państwo należące do NATO.
Szymon Szynkowski vel Sęk podkreślił, że deklaracja władz USA o redukcji obecności wojsk amerykańskich w niektórych krajach europejskich to „szansa dla Polski, z której Polska może skorzystać”. – Przecież nikt nie mówi o tym, żeby Polska dążyła do tej redukcji. Ale jest informacja, że Stany Zjednoczone i tak prawdopodobnie będą zmniejszać swoją obecność militarną w innych krajach europejskich. To jest moment, w którym premier polskiego rządu powinien natychmiast powiedzieć, że jest zainteresowany, żeby te wojska zostały w Europie i zostały w Polsce – kontynuował.
Żołnierze USA w Europie (stan na 2025 rok)
– Takie słowa nie padają, tymczasem jest jakaś dziwna deklaracja o jakimś „podbieraniu”. Jestem tym naprawdę głęboko zaniepokojony, bo uważam, że jest to z punktu widzenia interesów Polski zupełnie niezrozumiałe – powiedział w Polsat News poseł.
Polityk przekonywał, że jeżeli pojawia się decyzja o wycofaniu części wojsk USA z Niemiec, to „natychmiast należy wejść w to miejsce”, ponieważ „polityka zagraniczna nie znosi pustki, musimy być aktywni”.
„Solidarność europejska”? Poseł PiS: Nie możemy się oglądać na nikogo, dbając o własny interes
Szynkowski vel Sęk był pytany, czy decyzja Donalda Trumpa o wycofaniu części żołnierzy USA z Europy może wzmocnić europejską solidarność i bezpieczeństwo Starego Kontynentu. – Zobaczymy, jak ona zostanie zrealizowana – ocenił. – Dzisiaj podstawą naszego bezpieczeństwa jest z jednej strony rozbudowa naszej własnej zdolności militarnej, z drugiej strony więzy transatlantyckie i dopiero te dwa filary są uzupełniane elementami europejskimi – dodał.
Poseł PiS pytał także, co oznacza termin „solidarność europejska”. – Czy Niemcy zachowywały solidarność europejską, budując pierwszą i drugą nitkę Nord Streamu? Na nikogo się nie oglądały, tylko obchodziły Polskę gazociągiem, który w konsekwencji przyniósł fatalne rezultaty – stwierdził. – Nie możemy się oglądać na nikogo, dbając o własny interes – podkreślił.
Czytaj więcej
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz powiedział, że musi zaakceptować to, że prezydent Donald Trump nie podziela jego poglądów, aby móc współpracować ze...
W rozmowie z Polsat News Szymon Szynkowski vel Sęk krytycznie odniósł się do słów Donalda Tuska. – Jeżeli jest mowa o podbieraniu, jeżeli jest mowa o łamaniu europejskiej solidarności i tego, że Polska nie może być tak wykorzystywana, to jest jakaś zapowiedź o charakterze nieprzychylnym wobec Amerykanów i to mnie bardzo niepokoi – podsumował.
„Podbieranie” i „europejska solidarność”. Co powiedział premier Donald Tusk?
Szef polskiego rządu był pytany o sprawę redukcji amerykańskiej obecności wojskowej w Europie w poniedziałek przed wylotem z Armenii, gdzie uczestniczył w Szczycie Europejskiej Wspólnoty Politycznej. – Sprawa jest delikatna, jeśli chodzi o te plany wycofywania wojsk amerykańskich z niektórych państw europejskich – ocenił. – Pojawiały się w przestrzeni publicznej zapowiedzi czy groźby wycofania wojsk amerykańskich z Niemiec, z Włoch, z Hiszpanii. Chyba nie powinniśmy jako państwo podbierać – oświadczył.
Premier Donald Tusk podczas wypowiedzi dla mediów w samolocie rządowym na lotnisku w Erewaniu mówił, że Polska nie powinna „podbierać” żołnierzy USA Niemcom
– Ja nie pozwolę na to, żeby Polska była w jakikolwiek sposób wykorzystywana do łamania solidarności czy współpracy na poziomie europejskim – mówił w poniedziałek Tusk. – Ja wiem, że czasami moi przeciwnicy polityczni albo ludzie nie bardzo rozumiejący geopolitykę uważają, że powinienem być bardziej proamerykański. Nie można być bardziej proamerykańskim niż ja jestem i to od zawsze – deklarował.
– Dla mnie jednak proamerykańskość oznacza wspólne starania o to, aby więzi transatlantyckie były jak najsilniejsze między Polską a Stanami Zjednoczonymi, ale także między Europą a Stanami Zjednoczonymi. Potrzebujemy obecności amerykańskiej nie tylko w Polsce, ale także w innych miejscach, bo to służy tak czy inaczej polskiemu bezpieczeństwu i mam nadzieję, że te napięcia niedługo trochę opadną – mówił w poniedziałek premier Tusk.
Czytaj więcej
Nowa strategia bezpieczeństwa narodowego jest już o co najmniej kilka lat spóźniona. Ostatnia jest z minionej epoki, jeszcze sprzed pełnoskalowej a...
USA wycofują część wojsk z Europy. Decyzja Donalda Trumpa
Dyskusja o sprawie amerykańskich żołnierzy rozgorzała po tym, jak Pentagon poinformował, że w ciągu najbliższych kilku miesięcy Stany Zjednoczone wycofają z Niemiec kilka tysięcy żołnierzy. „Decyzja ta jest następstwem gruntownej analizy rozmieszczenia sił (...) w Europie i wynika z potrzeb oraz warunków panujących na miejscu” – tłumaczył rzecznik Pentagonu Sean Parnell.
W sobotę podczas rozmowy z dziennikarzami Donald Trump ogłosił, że redukcja obecności wojskowej USA w Niemczech będzie większa niż zapowiadane 5 tys. żołnierzy.
Prezydent USA zasugerował także, że możliwe jest wycofanie amerykańskich żołnierzy z Włoch i Hiszpanii. – Dlaczego miałbym tego nie zrobić? Włochy w niczym nam nie pomogły, a Hiszpania była okropna, całkowicie okropna – powiedział w rozmowie z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym w Białym Domu.
Czytaj więcej
W ramach zakrojonej na szeroką skalę operacji logistycznej do Izraela trafiło ze Stanów Zjednoczonych tysiące sztuk amunicji i sprzętu wojskowego.
Według danych Departamentu Obrony USA na 31 grudnia 2025 r. w bazach na terenie Europy stacjonowało ponad 68 tys. żołnierzy Stanów Zjednoczonych, w tym 12,6 tys. we Włoszech, 3,8 tys. w Hiszpanii oraz 36,4 tys. w Niemczech.