– Wiesz, kim jesteś dla mnie? Jesteś przebrzydłą k…wą, zgniłą parszywą k…wą – powiedział lider Rodaków Kamratów Wojciech Olszański do Konrada Dulkowskiego, prezesa Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Stało się to 9 września 2024 r. na korytarzu sądu w Elblągu.
W sumie Olszański obrzucał Dulkowskiego wyzwiskami przez trzy minuty, w czasie których powiedział m.in.: „spotkamy się na tamtym świecie”, „zdychaj, k…wo, na raka mózgu”, „zdychaj”, „życzę ci, k…wa, żebyś błagał o śmierć w pełnej świadomości, ludzki odpadzie”, „tylko obecność mojego mecenasa powstrzymuje mnie, by ci to jeszcze bardziej dokładnie wytłumaczył”. I za te słowa Olszański (wielokrotnie w przeszłości prosił o podawanie swojego pełnego imienia i nazwiska) właśnie trafił do więzienia, gdzie odsiedzi trzy miesiące.
Czytaj więcej
Prokuratura bada, czy wypowiedź znanego patostreamera pod adresem minister ds. równości wypełnia znamiona czynu zabronionego. Polityczka mówi „Rzec...
To kolejna odsiadka jednej z najbardziej kontrowersyjnych postaci z pogranicza polityki i internetu, a także coraz bardziej wpływowej osoby w otoczeniu Grzegorza Brauna. Wkrótce może usłyszeć jeszcze kolejne, dłuższe wyroki. Czy oznacza to koniec kariery „Jaszczura”?
Wojciech Olszański stylizuje się na przedwojennego oficera i słynie z agresywnego języka
Pod takim właśnie pseudonimem znany jest Wojciech Olszański, choć w przeszłości używał też pseudonimu Aleksander Jabłonowski. Pseudonim „Jaszczur” pochodzi od Związku Jaszczurczego, przedwojennej organizacji, do której często nawiązuje Olszański. Jej odznakę nosi na ramieniu, naszytą na mundur, wzorowany na przedwojennym, a charakterystyczny strój jest jednym z elementów, które pomogły mu w zdobyciu rozpoznawalności.
Olszański jest byłym aktorem, znanym m.in. z desek Teatru Narodowego. Jednak większą popularność niż aktor zyskał w swoim drugim wcieleniu – wulgarnego i agresywnego youtubera, kojarzonego zazwyczaj ze skrajną prawicą i nacjonalizmem, choć jego poglądy są trudne do jednoznacznej kwalifikacji z uwagi np. na silny antyklerykalizm. Olszański zaczął występować w internecie około 2016 r., jednak głośno zrobiło się o nim dopiero w 2021 r.
Czytaj więcej
To nie czas na deklaracje oburzenia w mediach, a na stanowcze działanie organów państwa.
To wtedy opinia publiczna szerzej usłyszała o istnieniu Olszańskiego i Osadowskiego. Przy okazji wyszedł też na światło dzienne jeszcze jeden fakt: istnienie ruchu Rodaków Kamratów, budowanego przez Olszańskiego i Osadowskiego za pomocą transmisji na żywo, podczas których w wulgarny sposób komentują rzeczywistość i odbierają telefony od słuchaczy, przy czym niektórym z nich grożą. – Do krzyżowca mówisz, sk…nu! Do krzyżowca, k…wa, jedenastej krucjaty! K…wo, łeb ci mogę odciąć i pójdę do nieba za to! – np. taką wiązankę usłyszał widz, który zadzwonił do prowadzących w 2021 r. i zdenerwował ich twierdzeniem, że Jezus nosiłby maseczkę.
W celu integracji swojego ruchu Olszański i Osadowski zaczęli też organizować spotkania, m.in. na polach Grunwaldu. W 2023 r. zarejestrowali nawet partię polityczną, rozwiązaną wskutek niezłożenia sprawozdania finansowego. Rozwojowi Rodaków Kamratów szybko zaczęły jednak przeszkadzać coraz częstsze odsiadki obu liderów.
Obecny wyrok pozbawienia wolności jest dopiero drugim, który odsiaduje Olszański. Jego pozostałe pobyty za kratkami były aresztowaniami
Po raz pierwszy trafili na kilka tygodni do aresztu po wspomnianym wiecu w Kaliszu. Kolejny raz Olszański znalazł się w areszcie po manifestacji w Bydgoszczy w styczniu 2022 r., podczas której nawoływał do zabijania posłów. – Chcę ich zabić! – krzyczał o politykach pracujących nad ustawą antycovidową. Wyszedł w maju 2022 r., a za kraty wrócił w listopadzie. Tym razem nie był to jednak areszt, lecz kara pół roku więzienia za.... nawoływanie do zabójstwa Billa Gatesa.
Po raz kolejny Olszański i Osadowski zostali aresztowani 4 czerwca ubiegłego roku w związku z najpoważniejszym dla nich śledztwem. Tym razem, zamiast rozpatrywać ich czyny oddzielnie, prokuratura postanowiła potraktować je łącznie. „Śledztwo ma charakter zbiorczy: połączono w nim kilkanaście postępowań z całej Polski. Prokuratura bada około 1,5 tys. zdarzeń z lat 2015-2025. Zabezpieczono ponad 1,7 tys. nagrań wideo o łącznym czasie przekraczającym 3 tys. godzin” – głosił komunikat prokuratury. Wynikało z niego, że Olszańskiemu i Osadowskiemu zarzucono ponad sto czynów, w tym groźby, pochwalanie i zachęcanie do stosowania przemocy. W sumie w areszcie spędzili pół roku. Wyszli w listopadzie ubiegłego roku.
Rodacy Kamraci najnowszy wyrok na ich lidera nazywają „sądem kapturowym”
Za co Olszański siedzi tym razem? Jak ustaliliśmy, został zatrzymany 30 kwietnia. Sąd orzekł mu trzy miesiące więzienia i dwa lata zakazu zbliżania się do Konrada Dulkowskiego, prezesa Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Skazanie związane jest właśnie z działalnością OMZRiK, stowarzyszenia, które monitoruje działalność Rodaków Kamratów i jest autorem wielu zawiadomień w ich sprawie.
Olszański ma tak wiele postępowań karnych, że nie można wykluczyć, iż mu się one mieszają
– Konrad Dulkowski był świadkiem na procesie, dotyczącym wypowiedzi Olszańskiego i Osadowskiego dla rosyjskich mediów, są bowiem znani z proputinowskich poglądów. Na sądowym korytarzu Olszański podszedł do Konrada Dulkowskiego i zaczął mu grozić. Konrad zachował spokój i włączył przycisk nagrywania w telefonie, dzięki czemu pogróżki zostały udokumentowane. Zawiadomienie złożył sędzia, zbulwersowany zachowaniem Olszańskiego. Sąd zakwalifikował zachowanie Olszańskiego jako pogróżki wobec świadka – relacjonuje Rafał Gaweł z Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.
Marcin Osadowski twierdzi, że jego współpracownik nie wiedział o procesie. – Dzisiaj Wojciech Olszański został po raz kolejny w sposób skryty i niejawny zatrzymany do odbycia kary trzech miesięcy więzienia, w kolejnym procesie kapturowym, o którym nic nie wiedział, o którym ponownie nie został powiadomiony jego adwokat. Naruszono wszelkie standardy prawne. Ale oczywiście system zawsze znajdzie sobie jakiś kruczek, system zawsze będzie do końca gryźć i kąsać – powiedział Osadowski w nagraniu dla sympatyków „ruchu kamrackiego”.
Zdaniem Gawła, Olszański musiał wiedzieć o procesie. – Został w tej sprawie przesłuchany w prokuraturze. Obszernie odniósł się do całej tej sprawy. Następnie odebrał list z informacją, że proces się rozpoczyna, ale go zignorował – relacjonuje.
I nie musi być to ostatnia odsiadka lidera Rodaków Kamratów. W kwietniu 2023 r. został nieprawomocnie skazany na rok i osiem miesięcy więzienia z powodu pogróżek na wiecu w Bydgoszczy. Proces apelacyjny w tej sprawie toczy się w Gdańsku, kilkakrotnie zmieniał się skład sędziowski, po raz ostatni został odroczony w kwietniu, jednak w końcu kara więzienia może się uprawomocnić. Olszański musi liczyć się też ze skazaniem w najbardziej kompleksowej sprawie, w związku z którą przesiedział już pół roku w areszcie.
Olszański jest traktowany jak gwiazda w otoczeniu Grzegorza Brauna. Dłuższa odsiadka może przerwać jego karierę
Zaś kolejna, jeszcze dłuższa odsiadka mogłaby być ciosem nie tylko dla Rodaków Kamratów, ale też środowiska Grzegorza Brauna, lidera Konfederacji Korony Polskiej, w którym coraz większą rolę odgrywają Olszański i Osadowski. 31 stycznia w Łochowie miał miejsce Kongres Inicjatyw Narodowych, Gospodarczych i Samorządowych (KINGS), organizowany przez środowisko Brauna. Jak wynika z informacji medialnych, w kuluarach prawdziwymi gwiazdami byli Olszański i Osadowski.
„Liderzy ruchu »kamrackiego« czuli się na sali jak ryby w wodzie – chętnie pozowali do wspólnych zdjęć, rozdawali uśmiechy i udzielali wywiadów, roztaczając wokół siebie aurę celebrytów alternatywnego obiegu. W kuluarach, pomiędzy jednym uściskiem dłoni a drugim, duet ten wcielił się w rolę mentorów sukcesu, dzieląc się »know-how« na temat monetyzacji internetowej działalności. Opowiadali słuchaczom, jak budować zasięgi, omijać cenzurę i robić lukratywną karierę finansową na platformach społecznościowych czy YouTube, mimo bycia wyrzuconym z głównego nurtu debaty publicznej” – opisywał dziennikarz Wirtualnej Polski, który osobiście pojawił się na kongresie.
Czytaj więcej
Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna zyskuje w sondażach i organizuje się na wybory parlamentarne. Miliony Polaków zaczynają postrzegać pa...
Z kolei w grudniu publiczną debatę wywołał wywiad przeprowadzony z Olszańskim i Osadowskim w Kanale Zero. Został zrobiony w nietypowy sposób – Olszańskiemu i Osadowskiemu nie przerywano, mimo że głosili skrajne poglądy, zaś w postprodukcji dograno komentarze, którymi przepleciono wywiad.
– Braun ewidentnie promuje Olszańskiego, wciągając go do swojej menażerii politycznej. Chce w ten sposób wykorzystać zasób kadrowy, jakim są Rodacy Kamraci – ocenia Rafał Gaweł. – Jednak gdyby doszło do dłuższej odsiadki liderów, „ruch kamracki” tego nie przetrwa. Jest on formą sekty politycznej, która nie może istnieć bez swoich guru – podsumowuje.