Została pani powołana do nowo utworzonej – przez prezydenta – Rady Nowej Konstytucji, która ma opracować projekt ustawy zasadniczej. Czy nowa konstytucja jest Polsce w ogóle potrzebna?
Wszyscy mówią o projekcie, a przecież wyraźnie wyartykułowano to, że powołana przez prezydenta do Rady siódemka jest dopiero początkiem tego, co ma się wydarzyć. Do stworzenia projektu droga jest o tyle daleka, że do Rady mają dołączyć specjaliści, konstytucjonaliści, którzy nadadzą wypracowanym koncepcjom konkretny kształt prawny. Na samym wstępie jesteśmy potrzebni po to, żeby rozpocząć i toczyć dyskusję o koniecznych zmianach. Czy potrzebna jest jakakolwiek zmiana? Uważam, że najpierw należy wywołać zainteresowanie i debatę społeczną, która miałaby na celu przybliżenie wszystkim obywatelom obecnego kształtu i treść konstytucji oraz sprowokować rozważania nad ewentualnymi oczekiwaniami od nowej ustawy zasadniczej.
Czytaj więcej
Prezydent RP Karol Nawrocki powołał skład Rady Nowej Konstytucji przy Prezydencie RP. To pierwsze powołania do Rady. „Żyjemy w momencie, w którym k...
Czy obecna konstytucja jest źle napisana?
Niewątpliwie trzeba zmienić polską konstytucję. Czas stosowania obecnej ustawy zasadniczej pozwala nam zauważyć, które rozwiązania nie są do końca szczęśliwe dla społeczeństwa oraz jak należy dostosować jej przepisy do zmieniającej się sytuacji.
Co zatem należy zmienić w konstytucji. Czy mają to być zmiany rewolucyjne, zasadnicze dla ustroju, czy raczej punktowe modyfikacje?
Nie będę mówić o zakresie zmian potrzebnych w konstytucji, o moich pomysłach i propozycjach na reformę, po to, by nie nadawać społecznej debacie konkretnego tonu i kierunku. Będę konsekwentnie unikać artykułowania tego, co jest potrzebne, a co nie. Niech najpierw wybrzmi głos obywateli w społecznej dyskusji. To jest też czas na to, aby prawnicy wreszcie usiedli do poważnych rozmów, bez polityków, bez mediów i we własnym gronie przedyskutowali konieczne i niezbędne rozwiązania. Oczekuję, że jak najwięcej środowisk włączy się w dyskusję o potrzebie i zakresie zmian.
Prezydent twierdzi, że Polska jest dzisiaj w „momencie konstytucyjnym”. Czy podziela pani tę opinię?
Niewątpliwie jest taki czas zarówno na świecie, jak i w naszym kraju, w którym nie możemy odwracać głowy od zmieniającej się dynamicznie sytuacji. Trzeba mieć daleką perspektywę skutków działań, które podejmujemy. Jest to dobry czas i właściwy moment na podjęcie dyskusji o reformie konstytucji.
Co do zasady z momentem konstytucyjnym mamy do czynienia, gdy konstytucja jest dysfunkcjonalna, dokonują się przeobrażenia systemowe i pojawia się szeroki społeczny konsensus wokół kierunku zmian. Do zmiany konstytucji potrzebne jest ponadpartyjne porozumienie 2/3 głosów w Sejmie. Czy sądzi pani, że możliwy jest taki konsensus?
Dzisiaj nie jesteśmy na etapie szukania porozumienia i konsensusu dla określonej zmiany konstytucji. Jesteśmy za to w momencie rozpoczynania szerokiej dyskusji o potrzebie zmiany i oczekiwania na reakcję społeczną oraz polityczną. Nikt nie będzie uchwalał nowej ustawy zasadniczej za miesiąc czy nawet za rok. Nie ma jeszcze konkretnych propozycji. Mamy za to zaproszenie do ciężkiej i odpowiedzialnej pracy w najbliższych latach. Zastanawianie się zatem nad tym, czy za kilka lat będzie większość dla zmiany konstytucji czy jej nie będzie, jest bezprzedmiotowe.
Czytaj więcej
Jeśli Karol Nawrocki rzeczywiście chce zmiany konstytucji, to jednocześnie robi wiele, by ją uniemożliwić. Momentu konstytucyjnego w Polsce obecnie...
Pomysł powołania Rady Nowej Konstytucji spotkał się z krytyką. Chociażby wicepremier Krzysztof Gawkowski stwierdził, że zamiast pisać nową ustawę zasadniczą to Kancelaria Prezydenta powinna skupić się na tym, aby nie łamać obecnej konstytucji. Co pani na to?
Taki apel powinien zostać skierowany do wszystkich organów państwa i sił politycznych. Zamiast zarzucać panu prezydentowi, że tak czy inaczej wypełnia swoje obowiązki na gruncie konstytucji, niech spojrzą na swoje postępowanie. Ja w ostatnich dniach dostałam bardzo dużo wiadomości z gratulacjami i zachętą do dyskusji i rozważenia tego, co będzie dobre dla przyszłości naszego kraju.
Czy prezydent wyraził jakieś konkretne oczekiwania wobec projektowanych zmian w konstytucji?
Pan prezydent oczekuje od nas ciężkiej, wytężonej pracy i tego, że w ramach toczącej się dyskusji będziemy przedstawiać mu nasze stanowisko. Prezydent niczego nam nie narzuca i nie wskazuje określonego kierunku zmian w konstytucji.
Niektórzy politycy chcą wzmocnienia pozycji ustrojowej i kompetencji prezydenta. Czy pani też jest za tym?
Nie będę się odnosić do tych pomysłów. Niech politycy formułujący takie zdanie zajmą się bieżącą pracą i poprawą bytu obywateli, czyli tym, czym powinni się zająć. Politycy nie powinni narzucać żadnej narracji ani panu prezydentowi, ani utworzonej właśnie Radzie Nowej Konstytucji.
Czytaj więcej
W kontekście uroczystości powołania członków prezydenckiej Rady Nowej Konstytucji, zastanawia mnie podstawa prawna tych działań. Przepisy pozwalają...
Kiedy ma być gotowy projekt nowej konstytucji. Czy dostaliście jakiś graniczy termin na opracowanie przepisów?
Prezydent o tym mówił publicznie, że nowy kształt konstytucji powinien być utworzony do 2030 r. Uważam, że ten kilkuletni termin to odpowiedni czas na dyskusję, wypracowanie propozycji, rozważenie i zastanowienie się nad zmianami. Nie oczekujmy, że projekt pojawi się jutro czy nawet za rok.
Barbara Piwnik – sędzia w stanie spoczynku, była minister sprawiedliwości i prokurator generalny w rządzie Leszka Millera, członek Rady Nowej Konstytucji przy prezydencie.