Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co wpływa na zmiany rentowności obligacji?
  • Jakie znaczenie ma przekroczenie psychologicznych progów rentowności dla inwestorów?
  • W jaki sposób oczekiwania inflacyjne i ceny surowców wpływają na prognozy polityki monetarnej?
  • Jakie czynniki mogą decydować o długoterminowym utrzymywaniu się podwyższonych rentowności?

Rentowność amerykańskich obligacji trzydziestoletnich dochodziła we wtorek rano do 5,03 proc., a dochodowość papierów dwuletnich sięgnęła 3,99 proc. Rentowność amerykańskich dziesięciolatek wynosiła we wtorek 4,43 proc., podczas gdy pod koniec lutego (czyli tuż przed wybuchem wojny USA z Iranem) była ona w okolicach 3,95 proc.

Dla inwestorów obligacyjnych poziom 5 proc. na rentowności  obligacji trzydziestoletnich ma ważne znaczenie psychologiczne – niektórzy postrzegają go jako  „linię na piasku” dla rynku. Chociaż ruchy powyżej tego poziomu w ciągu ostatniego roku okazywały się krótkotrwałe, to konflikt w Zatoce Perskiej i wysokie ceny ropy sugerują, że tym razem schemat może nie zostać utrzymany. Bardziej trwałe wybicie powyżej 5 proc. (lub przebicie maksimum 5,17 proc. zanotowanego krótko w 2023 roku) zwiastowałoby zakres tradingowy niewidziany od prawie dwóch dekad.

Czytaj więcej

Ekonomiści prognozują: stopy procentowe bez zmian, ale RPP zaostrzy ton

– Myślę, że przez jakiś czas pozostaną powyżej 5 proc., gdy rynek będzie się oswajał z dużym wzrostem kwartalnego zapotrzebowania na finansowanie. Zbieg krótkoterminowej inflacji z pogarszającymi się perspektywami wzrostu, przy utrzymujących się dłużej wysokich cenach ropy, wpłynie na to, jak wysoko mogą pójść w średnim terminie – uważa Damien McColough, analityk w National Australia Banku.

Co wpływa na wzrost rentowności obligacji?

Cena ropy gatunku WTI spadała w poniedziałek rano o ponad 2 proc. i sięgała 104 USD za baryłkę. Ropa gatunku Brent taniała wówczas o 1,3 proc., a za baryłkę tego surowca płacono prawie 114 USD. Ceny ropy nadal były jednak dosyć podwyższone, ze względu na ryzyko dalszej eskalacji konfliktu w Zatoce Perskiej.

„Rynki mogą dziś znaleźć pewną ulgę po nocnych komentarzach prezydenta Trumpa, sugerujących, że konflikt może potrwać jeszcze kolejne dwa–trzy tygodnie. Jednak rynki prawdopodobnie podejdą do tego z dużą dozą sceptycyzmu, biorąc pod uwagę niedawne eskalacje oraz powtarzające się przedłużanie prognozowanych terminów zakończenia działań wojennych od początku konfliktu” – napisali analitycy ING.

Wysokie ceny ropy stały się głównym czynnikiem napędzającym rentowności obligacji na całym świecie, zmieniając prognozy inflacji i skłaniając traderów do porzucenia oczekiwań na cięcia stóp procentowych Fed w tym roku. Ekonomiści Barclays Plc w poniedziałek zmienili swoją prognozę dla Fed na tylko jedno cięcie do końca przyszłego roku (w marcu 2027), powołując się na perspektywy cen energii. Wcześniej spodziewali się również cięcia we wrześniu 2026. Podobną zmianę dokonali w zeszłym tygodniu ekonomiści Morgan Stanley. Fed w zeszłym tygodniu utrzymał główne stopy procentowe w dotychczasowym przedziale 3,5–3,75 proc. Trzech decydentów z Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) zgłosiło jednak zdanie odrębne, stwierdzając, że nie jest już właściwe sygnalizowanie, iż kolejnym ruchem Fed najprawdopodobniej będzie cięcie stóp.

– Kiedy patrzy się na to, co wycenia rynek obligacji, widać nieco większe obawy dotyczące inflacji i tego, jak długo potrwa ten konflikt – twierdzi Andrew Szczurowski, menedżer portfela w Morgan Stanley Investment Management. 

Nohshad Shah, szef sprzedaży rynków obligacyjnych na region EMEA w firmie Citadel Securities, stwierdził, że pozostaje optymistą co do tego, że konflikt z Iranem wkrótce dobiegnie końca, co w krótkim terminie wesprze zarówno rynek obligacji, jak i giełdy. Ryzyko polega jednak na tym, że wyższe ceny ropy w gospodarce o „solidnych” perspektywach wzrostu przełożą się na szersze presje inflacyjne i oczekiwania inflacyjne. „Nadchodzące dane z rynku pracy w najbliższych miesiącach pokażą, czy zmieni się to na tyle, by uzasadnić bardziej jastrzębi zwrot, który pokrzyżuje szyki aktywom ryzykownym” – napisał Shah.