– Liczba nowych rozpoznań HIV w Polsce oraz zachorowań na AIDS staje się coraz wyraźniejszym sygnałem ostrzegawczym dla zdrowia publicznego – mówi Artur Białoszewski, epidemiolog, prezes Stowarzyszenia Profilaktyków Polskich.
Na początku tej dekady zidentyfikowanych pacjentów z wirusem HIV było w Polsce 20 046. Dane NFZ za ubiegły rok pokazują, że takich osób jest już 31 738. HIV nad Wisłą to już epidemia, bo wzrost jest nie tylko wysoki, ale też jego skala jest nieoczekiwana. Za zaskakującym wzrostem liczby zakażonych idzie wzrost nakładów na refundację leków – z 436 mln zł w 2020 r. do 728 mln zł w 2025 r.
Systematyczne leczenie już po pół roku pozwala zredukować ilość wirusa w organizmie do poziomu niemal niewykrywalnego, co umożliwia pacjentom prowadzenie normalnego życia, zakładanie rodzin i posiadanie zdrowego potomstwa
W pięć lat liczba nowo wykrywanych zakażeń wirusem HIV wzrosła trzykrotnie
W 2025 r. odnotowano 2 755 nowo wykrytych zakażeń HIV. W porównaniu z 2020 r. zapadalność w przeliczeniu na 100 tys. ludności wzrosła trzykrotnie – z 2,43 do 7,37 osób. Niepokojący trend jest widoczny również w tym roku. Do końca kwietnia pojawiło się 791 zarejestrowanych przypadków wobec 734 w analogicznym okresie ubiegłego roku.
Konsultant krajowa w dziedzinie epidemiologii prof. Iwona Paradowska-Stankiewicz podkreśla, że poważnym problemem pozostaje stygmatyzacja zakażenia i funkcjonujące w społeczeństwie stereotypy, które sprawiają, że wiele osób obawia się dyskryminacji i unika badań. – W rezultacie odsetek osób, które faktycznie są zakażone wirusem HIV jest dużo wyższy niż ten zaraportowany. Dlatego kluczowe jest promowanie bezpłatnego – i co ważne – anonimowego testowania w specjalistycznych punktach – mówi.
– Choć AIDS jest dziś chorobą, z którą można żyć długo i bezpiecznie, warunkiem pozostaje wczesne rozpoznanie i podjęcie leczenia – wtóruje jej Białoszewski. Jak tłumaczy, największym zagrożeniem nie jest dodatni wynik testu, lecz brak testowania wśród osób z grup ryzyka.
AIDS choroba etapowa
Konsultant krajowa w dziedzinie epidemiologii przyznaje, że napływ do Polski ludności zza wschodniej granicy nie pozostaje bez wpływu na statystyki. – Obszar Europy Wschodniej jest regionem, gdzie liczba zakażeń HIV i zachorowań na AIDS jest statystycznie bardzo wysoka, co przekłada się na większą liczbę zdiagnozowanych przypadków w naszym kraju w związku z migracją ukraińską – mówi.
Skalę problemu można wyraźnie zaobserwować, gdy porówna się grupy szczególnie narażone w Polsce i na Ukrainie sprzed pełnoskalowej wojny. Na początku 2022 r. w Ukrainie żyło około 245 tys. osób z HIV, a chorobowość wśród dorosłych w wieku 15-49 lat szacowano na 0,9 proc. Dla porównania, w Polsce – według danych Banku Światowego i UNAIDS (United Nations Programme on HIV/AIDS – red.) – rozpowszechnienie HIV w tej samej grupie wiekowej wynosiło około 0,1 proc.
Tylu osób zakażonych wirusem HIV było na Ukrainie przed wybuchem wojny
– Różnica była zatem niemal dziewięciokrotna – wylicza Białoszewski. Jak dodaje, podobną skalę dysproporcji widać w nowych rozpoznaniach w tamtym okresie. W 2021 r. Ukraina odnotowała 37,1 nowych rozpoznań HIV na 100 tys. mieszkańców, podczas gdy w Polsce wskaźnik ten wynosił 3,58 na 100 tys. To ponad dziesięciokrotna różnica.
Wzrost liczby zakażeń wirusem HIV w Polsce może być efektem napływu imigrantów z Ukrainy
Liczba przypadków HIV w Polsce zaczęła rosnąć szybciej począwszy od 2022 r., kiedy wybuchła wojna w Ukrainie. W tamtym roku odnotowano 2384 nowych, zarejestrowanych przypadków spośród których 682 dotyczyło osób narodowości polskiej, 263 – pozostałych narodowości, a co do 666 nie ma danych. Łączna liczba zakażonych wzrosła wówczas do 25,4 tys. – to dane Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego. Ze statystyk można też wyczytać tragiczny wątek wojny w Ukrainie, związany z gwałtami, jakich dopuszczali się na ukraińskich kobietach Rosjanie – odnotowano 16 zakażeń wertykalnych, czyli przypadków transmisji wirusa z ciężarnej na dziecko w 2022 r. i 25 w 2023 r. Wcześniej w Polsce raportowano jedynie pojedyncze takie przypadki.
Czytaj więcej
Stany Zjednoczone rozważają ograniczenie wsparcia w zakresie walki z HIV i ochrony zdrowia w Zambii. Ma to być element nacisku na uzyskanie szersze...
– Napływ osób z Ukrainy po 2022 r. nie powinien być argumentem na rzecz jakiejkolwiek stygmatyzacji, lecz powinien skłaniać do odpowiedzialnej organizacji testowania, zapewnienia ciągłości leczenia ARV (antyretrowirusowego – red.) oraz prowadzenia rzetelnej komunikacji zdrowotnej w stosunku do osób szukających pomocy w naszym kraju – podkreśla Białoszewski. To istotne również w kontekście rosnącej liczby polsko-ukraińskich par.
Liczba zakażeń wirusem HIV wśród seniorów w Polsce jest niedoszacowana
Grupą ryzyka, która wymaga osobnej uwagi są seniorzy. Same liczby rozpoznań nie są wysokie: w 2023 r. w Polsce wykryto 211 zakażeń HIV w grupie 50–59 lat oraz 65 w grupie 60+, wobec odpowiednio 225 i 49 rok wcześniej. Łącznie w grupie 50+ odnotowano więc 276 rozpoznań w 2023 r. i 274 w 2022 r. Problem nie sprowadza się jednak wyłącznie do dynamiki wzrostu, lecz przede wszystkim do niedoszacowania zjawiska.
Epidemiolodzy tłumaczą, że osoby starsze rzadziej są kojarzone z ryzykiem seksualnym, rzadziej pytane o ten obszar życia i rzadziej kierowane na testy. – Dane europejskie pokazują, że odsetek późnych rozpoznań rośnie wraz z wiekiem, a wśród osób 50+ większość diagnoz stawiana jest późno. Oznacza to, że część zakażeń u seniorów pozostaje poza polem widzenia systemu, dlatego warto uświadamiać również lekarzy rodzinnych o tym zagrożeniu – wskazuje Artur Białoszewski.
Czytaj więcej
Rak szyjki macicy pozostaje poważnym zagrożeniem dla kobiet w Polsce. Choć szczepienia przeciwko HPV są dostępne, na razie ich poziom jest zbyt nis...
Za wzrostem liczby zakażeń stoi też zmiana modelu i stylu życia. – Choć w przeszłości głównym źródłem zakażeń były osoby stosujące narkotyki dożylne, obecnie dominującą drogą transmisji wirusa są kontakty seksualne, zarówno homo-, jak i heteroseksualne – mówi prof. Paradowska-Stankiewicz.
Białoszewski podkreśla, że podjęte działania w zakresie zdrowia publicznego przynoszą wymierne efekty. Jego zdaniem zakażenia związane z używaniem narkotyków w iniekcjach przestały być dominującą drogą transmisji w danych populacyjnych dzięki wielu akcjom mającym przecinać drogi szerzenia się tego wirusa. – W 2023 r. odnotowano 37 takich przypadków, czyli 6,5 proc. zgłoszeń ze znaną drogą zakażenia. Nie oznacza to, że można rezygnować z redukcji szkód, programów leczenia uzależnień czy edukacji. Przeciwnie – oznacza, że dobrze zaplanowana profilaktyka potrafi realnie zmieniać strukturę ryzyka – mówi.
Obecnie zakażenie HIV jest traktowane jako przewlekłe – można z nim żyć równie długo jak długo żyją osoby niezakażone, dzięki odpowiedniemu leczeniu. – Nowoczesna terapia jest bardzo uproszczona i może polegać na przyjmowaniu tylko jednej tabletki dziennie o stałej porze lub wykonywaniu okresowych zastrzyków. Systematyczne leczenie już po pół roku pozwala zredukować ilość wirusa w organizmie do poziomu niemal niewykrywalnego, co umożliwia pacjentom prowadzenie normalnego życia, zakładanie rodzin i posiadanie zdrowego potomstwa – podsumowuje prof. Paradowska-Stankiewicz.