Według raportu Medicover „Praca. Zdrowie. Ekonomia. Perspektywa 2025" pracownicy w wieku 30–49 lat są szczególnie narażeni na choroby cywilizacyjne. 47,5 proc. z nich ma podwyższony poziom cholesterolu, ponad jedna trzecia zmaga się z nadwagą, a blisko 20 proc. z otyłością. Do tego dochodzą problemy z ciśnieniem i poziomem cukru we krwi. To efekt lat życia pod presją – najpierw gospodarczej, potem pandemicznej, a teraz technologicznej.

Trzy kryzysy jednego pokolenia

Milenialsi, czyli osoby urodzone między 1980 a 1996 r., stanowią dziś ponad jedną trzecią wszystkich pracowników w Polsce. Ich wejście w dorosłość zbiegło się z załamaniem gospodarczym 2008 r., czyli niestabilnym rynkiem pracy, spadającymi płacami i epoką umów „śmieciowych". Kolejnym ciosem była pandemia Covid-19, która przyniosła zwolnienia, recesję i fundamentalne zmiany w modelu pracy.

Teraz nadchodzi trzecie wyzwanie. – Zmiany technologiczne, szczególnie te związane z automatyką i błyskawicznym rozwojem sztucznej inteligencji, są nieuchronne i bezpośrednio wpływają na sytuację pracowników. Z jednej strony ułatwiają pracę, z drugiej rodzą szereg obaw o przyszłość. Często zamiast „oddechu” przynoszą nowe zadania i rosnące oczekiwania. To właśnie te konsekwencje generują napięcie i długotrwały stres, który zaburza równowagę organizmu i negatywnie wpływa zarówno na zdrowie psychiczne, jak i fizyczne. Może to skutkować przewlekłymi stanami zapalnymi i pogorszeniem funkcjonowania narządów, rozwojem chorób autoimmunologicznych oraz cywilizacyjnych – tłumaczy Beata Wojciechowska, ekspertka ds. Profilaktyki i Promocji Zdrowia w Medicover.

Czytaj więcej

Prezes Medicover: Stwórzmy rynek jakości z myślą o pacjencie

Stres, który atakuje ciało

Przewlekłe napięcie to nie tylko problem psychiczny, ponieważ przekłada się bezpośrednio na kondycję fizyczną. Długotrwały stres zaburza regulację metaboliczną, sprzyja insulinooporności i odkładaniu tkanki tłuszczowej. Może też rozregulować gospodarkę hormonalną, w tym funkcjonowanie tarczycy, która kontroluje tempo przemiany materii w całym organizmie.

Widać to również w statystykach dotyczących układu pokarmowego. W 2024 r. liczba wizyt lekarskich z powodu chorób trawiennych wzrosła wśród polskich pracowników o ponad 19 proc. w porównaniu z 2022 r.. Nadwaga i otyłość, dotykające łącznie ponad połowę Milenialsów, sprzyjają refluksowi, chorobie wrzodowej, zespołowi jelita drażliwego czy stłuszczeniu wątroby. – Wśród osób aktywnych zawodowo często można zaobserwować, że szybkie tempo życia sprzyja pomijaniu posiłków, jedzeniu w biegu oraz sięganiu po proste, mało urozmaicone potrawy. Dodatkowo przewlekły stres wpływa na regulację apetytu i wybory żywieniowe, zwiększając skłonność do podjadania żywności wysokoprzetworzonej, bogatej w nasycone kwasy tłuszczowe i cukry proste. Takie nawyki często wynikają z braku czasu, ale w dłuższej perspektywie mogą prowadzić do niedoborów składników odżywczych, zaburzeń metabolicznych i rozwoju chorób cywilizacyjnych. Dlatego świadome podejście do odżywiania już dziś jest inwestycją w zdrowie na kolejne lata – wyjaśnia Luiza Woźniak, dietetyk kliniczny, starszy specjalista ds. Informacji i Edukacji Medycznej w Medicover.

Rekordziści w gabinetach psychologów

Paradoksalnie, choć trzydziestolatkowie nie deklarują stresu częściej niż inne grupy wiekowe, to właśnie oni najchętniej szukają profesjonalnej pomocy. Badanie „Zagrożenia psychospołeczne w miejscu pracy”, przeprowadzone przez Medicover we współpracy z Instytutem Medycyny Pracy w Łodzi, potwierdza tę tendencję. W 2024 r. liczba konsultacji psychiatrycznych wśród osób w wieku 30–39 lat wzrosła o 47 proc. w porównaniu z 2022 r., natomiast konsultacji psychologicznych  – o 14 proc.

Sygnały ostrzegawcze, które powinny skłonić do wizyty u specjalisty, to m.in. przewlekłe zmęczenie, problemy z koncentracją, uczucie duszności, kołatanie serca, mgła mózgowa, wahania masy ciała, wypadanie włosów, bóle głowy, dolegliwości żołądkowo-jelitowe oraz trudności z zasypianiem.

Eksperci przypominają, że łączna liczba lat utraconych z powodu złego stanu zdrowia i przedwczesnej śmierci wynikającej z metabolicznych czynników ryzyka wzrosła od 2000 r. o 50 proc. Coraz więcej osób będzie żyło dłużej, ale w gorszej kondycji, dlatego profilaktyka i holistyczne podejście do zdrowia, łączące troskę o ciało i psychikę, stają się kluczowe.