Reklama

USA stawiają Zambii ultimatum: leki na HIV za dostęp do surowców

Stany Zjednoczone rozważają ograniczenie wsparcia w zakresie walki z HIV i ochrony zdrowia w Zambii. Ma to być element nacisku na uzyskanie szerszego dostępu do zasobów mineralnych tego kraju — wynika z notatki, do której dotarł dziennik „The New York Times”.
Ośrodek Mtendere w Lusace. Napis na ścianie głosi: „Młodzi są oknem nadziei, jeśli tylko pozostaną w

Ośrodek Mtendere w Lusace. Napis na ścianie głosi: „Młodzi są oknem nadziei, jeśli tylko pozostaną wolni od HIV. Możesz znaleźć nowego chłopaka lub dziewczynę, ale nie możesz znaleźć nowego życia” (zdjęcie archiwalne)

Foto: PAP/DPA, Jens Kalaene

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie warunki Stany Zjednoczone stawiają Zambii w zamian za kluczowe wsparcie medyczne i dostęp do zasobów mineralnych.
  • W jaki sposób strategia „America First” kształtuje aktualną politykę pomocy zagranicznej USA.
  • Jakie długoterminowe konsekwencje dla zdrowia publicznego oraz suwerenności państw afrykańskich mogą wynikać z negocjacji.

„Zrealizujemy nasze cele tylko wtedy, gdy pokażemy gotowość do publicznego odebrania Zambii wsparcia na dużą skalę” – cytuje dziennik fragment projektu notatki przygotowanej dla sekretarza stanu, Marco Rubio, przez pracowników biura ds. Afryki. 

Około 1,3 mln mieszkańców Zambii korzysta z codziennego leczenia HIV finansowanego przez rząd USA w ramach wieloletniego programu PEPFAR. Amerykańskie wsparcie obejmuje również działania przeciw gruźlicy i malarii. Z notatki wynika, że cięcia mogłyby wejść w życie już w maju, jeśli negocjacje nie posuną się naprzód.

Czytaj więcej

Sędzia stanął po stronie pracowników USAID. Nawet to może nie uratować agencji

„America First” a polityka pomocy zagranicznej

Negocjacje wpisują się w szerszą strategię Waszyngtonu polegającą na przekształcaniu pomocy zagranicznej zgodnie z podejściem „America First”, które coraz częściej uzależnia finansowanie od interesów strategicznych i gospodarczych USA.

Reklama
Reklama

W całej Afryce USA podpisują wieloletnie porozumienia zdrowotne warte miliardy dolarów, wymagając od państw zwiększenia wydatków krajowych oraz spełnienia określonych warunków.

Proponowany pakiet dla Zambii szacowany jest na około 1 mld dolarów w ciągu pięciu lat – znacząco mniej niż wcześniejsze poziomy amerykańskiego wsparcia zdrowotnego, mimo że kraj nadal w dużym stopniu polega na finansowaniu zewnętrznym.

Projekt przewiduje udostępnianie danych zdrowotnych przez okres do 10 lat oraz próbek biologicznych nawet przez 25 lat. Budzi to obawy organizacji społecznych dotyczące prywatności, własności danych i długoterminowych korzyści.

Czytaj więcej

Floryda skończy z obowiązkiem szczepień? „Kim jestem, by mówić co robić ze swoim ciałem”

Zambia w ostatnich tygodniach sprzeciwiała się części zapisów, argumentując, że nie są one zgodne z jej interesem narodowym. Szczególne zastrzeżenia dotyczą zapisów o udostępnianiu danych oraz kwestii suwerenności.

Komercja przed zdrowiem publicznym 

Aktywiści ostrzegają, że konstrukcja umowy,  łącząca finansowanie ochrony zdrowia z odrębnym porozumieniem dotyczącym surowców, może prowadzić do przedkładania interesów komercyjnych nad zdrowie publiczne.

Reklama
Reklama

Podobne obawy pojawiły się także w innych krajach regionu. Zimbabwe wycofało się z podobnych negocjacji, a w Kenii złożono pozwy sądowe dotyczące zapisów o udostępnianiu danych.

Czytaj więcej

Zambia, kraj ostrych kontrastów

Gra o surowce

Zambia, jeden z największych producentów miedzi na świecie, dysponująca rosnącymi zasobami kobaltu i litu, stała się ważnym polem rywalizacji między Stanami Zjednoczonymi a Chinami o dostęp do surowców wykorzystywanych w pojazdach elektrycznych i technologiach odnawialnych.

Rozmowy między Waszyngtonem a Lusaką trwają od końca 2025 r., a – według doniesień – USA zwiększają presję, wykorzystując narzędzia dyplomatyczne i finansowe. Zambia, mimo bogactwa surowców, zmaga się z dużym zadłużeniem i od lat jest zależna od pomocy zagranicznej oraz kredytów z Chin.

Czytaj więcej

„WSJ”: Róbcie pieniądze, nie wojnę, czyli jak USA i Rosja chcą zarobić na pokoju

Zambia, jeden z największych producentów miedzi na świecie, dysponująca znaczącymi zasobami kobaltu i litu, stała się ważnym polem rywalizacji między Stanami Zjednoczonymi a Chinami o dostęp do surowców wykorzystywanych w pojazdach elektrycznych i technologiach odnawialnych.

Reklama
Reklama

Zambia stoi przed trudnym wyborem: musi zarządzać wysokim zadłużeniem i zależnością od pomocy zagranicznej, jednocześnie starając się zachować kontrolę nad własnymi zasobami naturalnymi – podkreśla nowojorski dziennik. Wynik negocjacji może wpłynąć nie tylko na system ochrony zdrowia w Zambii, ale także wyznaczyć precedens dla tego, jak daleko światowe mocarstwa są gotowe się posunąć, łącząc pomoc humanitarną z interesami gospodarczymi w Afryce.

Polityka
Niemcy mają inne problemy niż SAFE. Młodzi sprzeciwiają się poborowi do Bundeswehry
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Polityka
Widmo poważnego kryzysu nad Ukrainą. Wołodymyr Zełenski ma poważny problem
Polityka
Elektryczne auta i wiatraki to za mało. Niemcy nie realizują planu
Polityka
Ali Chamenei nie chciał, by syn został jego następcą. Wywiad USA informował Trumpa
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama