Andrzej Poczobut, który 28 kwietnia przekroczył polsko-białoruską granicę, został uwolniony w ramach wymiany więźniów pomiędzy Polską a Białorusią. Wcześniej pozostawał najcenniejszym zakładnikiem w rękach białoruskiej dyktatury.
Do uwolnienia dziennikarza i jednego z liderów mniejszości polskiej na Białorusi odniósł się teraz w mediach społecznościowych Donald Trump.
Czytaj więcej
Na granicy polsko-białoruskiej odbyła się wymiana więźniów między Polską a Białorusią – podała białoruska agencja BiełTA dodając, że strony wymieni...
Trump pisze o uwolnieniu Andrzeja Poczobuta
Prezydent USA skomentował uwolnienie Poczobuta w należącym do niego serwisie Truth Social.
„Mój przyjaciel, prezydent Polski Karol Nawrocki, spotkał się ze mną we wrześniu ubiegłego roku i poprosił mnie o pomoc w uwolnieniu Andrzeja Poczobuta z białoruskiego więzienia. Dziś Poczobut jest wolny dzięki naszym wysiłkom. Stany Zjednoczone działają na rzecz naszych sojuszników i przyjaciół” – czytamy we wpisie Trumpa.
Prezydent USA podziękował także przywódcy Białorusi Aleksandrowi Łukaszence „za współpracę i przyjaźń”. Dodał też, że to „takie miłe”.
Czytaj więcej
Chcę spróbować wrócić na Białoruś. Wszystko zależy od tego, jak to się potoczy na granicy. Wpuszczą, tak jak obiecali, czy nie – stwierdził w rozmo...
Andrzej Poczobut spędził w białoruskich więzieniach i koloniach ponad pięć lat
Andrzej Poczobut, polsko‑białoruski dziennikarz i działacz polskiej mniejszości, spędził w białoruskich więzieniach i koloniach ponad pięć lat, stając się jednym z najbardziej znanych symboli represji wobec niezależnego dziennikarstwa w reżimie Aleksandra Łukaszenki. Jego długotrwałe osadzenie w zakładach karnych stało się przykładem, jak daleko idzie KGB i sądy w Mińsku, by uciszyć głos opozycji i mniejszości.
Poczobut został po raz pierwszy aresztowany w 2021 r. w Oszmianie, po serii ataków białoruskich władz na środowisko dziennikarskie i aktywistów. Najpierw trafił do grodzieńskiego więzienia, gdzie przebywał w warunkach ścisłego odosobnienia, z ograniczonym dostępem do kontaktu z rodziną i adwokatem. Choć po kilkunastu dniach został wypuszczony, szybko okazało się, że jego proces jest wciąż otwarty, a jego nazwisko stało się narzędziem nacisku na całe środowisko polskiej mniejszości w rejonie Wileńszczyzny.
W 2023 r. sąd obwodowy w Grodnie skazał Poczobuta na 8 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze, kierując go do zakładu w Nowopołocku, zwykle przeznaczonego dla recydywistów i ciężkich przestępców. Pisano wtedy, że białoruskie władze czynią to za „wzniecanie nienawiści” i „działalność na szkodę państwowej stabilności”, ale w praktyce chodziło o to, że jego artykuły, komentarze i działalność opozycyjna były dla reżimu niepożądanymi, a wręcz nieznośnymi. W kolonii Poczobut podlegał surowemu nadzorowi, miał ograniczony dostęp do paczek, medykamentów i komunikacji z rodziną, co budziło obawy o jego zdrowie fizyczne i psychiczne.
W 2023 r. został ponadto ukarany półrocznym pobytem w karcerze, co zostało odczytane jako kolejny element systemowego ucisku wobec więźniów politycznych. Współtowarzysze i relacje z zakładu mówią o trudnym, nieprzewidywalnym miejscu, gdzie kazano milczeć, a protesty brutalnie tłumiono.
Poczobuta traktowano jako typowego więźnia politycznego. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, Ośrodek Monitoringu Wolności Prasy, białoruskie centra praw człowieka oraz organizacje europejskie wielokrotnie wysyłały apele o jego zwolnienie. Parlamenty w Polsce i w UE przyjmowały uchwały i oświadczenia, ale naciski te długo nie przynosiły skutku. Poczobut był „kartą przetargową” w grze Łukaszenki, używaną przez władzę jako element negocjacyjny w stosunkach z Zachodem. W kwietniu 2026 r. po ponad pięciu latach pobytu w więzieniu i kolonii, Andrzej Poczobut został w końcu uwolniony.