Irańskie media państwowe poinformowały w niedzielę, że Teheran przekazał USA – za pośrednictwem Pakistanu – odpowiedź na propozycję porozumienia pokojowego. Podstawą rozmów miałby być 14-punktowy plan – będący pierwotnie propozycją Iranu – zakładający zakończenie najpierw wojny, a później doprowadzenie do szczegółowych negocjacji dotyczących m.in. cieśniny Ormuz i irańskiego programu atomowego.

Do sprawy odniósł się już Donald Trump, który zaznaczył, że odpowiedź Teheranu jest „całkowicie nie do przyjęcia”.

Trump: Przeczytałem odpowiedź Iranu. Nie do przyjęcia

Trump skomentował sprawę w mediach społecznościowych. 

„Właśnie przeczytałem odpowiedź od tak zwanych »przedstawicieli« Iranu. Nie podoba mi się to - CAŁKOWICIE NIE DO PRZYJĘCIA! Dziękuję za uwagę poświęconą tej sprawie. Prezydent DONALD J. TRUMP” - czytamy we wpisie opublikowanym przez Trumpa w serwisie Truth Social. 

Jak podawała wcześniej irańska agencja Tasnim, Iran zażądał zakończenia wojny „na wszystkich frontach” oraz zniesienia sankcji na czas dalszych negocjacji dotyczących szczegółów porozumienia. Axios i „New York Times” podawały zaś, że Teheran i Waszyngton pracują nad 30-dniowym rozejmem, podczas którego miałaby między innymi zostać odblokowana cieśnina Ormuz. Wśród wymienianych warunków była m.in. mowa o 12-letnim zawieszeniu wzbogacania uranu przez Iran oraz przekazaniu do Stanów Zjednoczonych zapasów wzbogaconego uranu.

Według irańskich mediów przywódca tego kraju, Modżtaba Chamenei, przyjął dowódcę sił zbrojnych Alego Abdollahiego oraz przekazał mu „nowe dyrektywy”, które nakazują „kontynuowanie zdecydowanych operacji wojskowych”. Nie podano jednak, kiedy dokładnie doszło do spotkania.

Czytaj więcej

Pakistańskie źródła: USA i Iran bliskie ogłoszenia końca wojny

Agencja FARS wskazywała, że Abdollahi stwierdził, iż „siły zbrojne są gotowe na konfrontację z amerykańskimi i syjonistycznymi wrogami”. 

W niedzielę rzecznik parlamentarnej komisji polityki zagranicznej i bezpieczeństwa narodowego Ebrahim Rezaei ostrzegł USA przed ponownymi atakami na okręty na wodach Zatoki Perskiej. „Nasza powściągliwość skończyła się, począwszy od dzisiaj. Wszelkie ataki na nasze okręty spowodują silną i zdecydowaną reakcję Iranu wymierzoną w amerykańskie okręty i bazy” – zaznaczał. Wcześniej Rezaei podkreślał, że propozycja pokojowa Amerykanów jest bardziej „listą życzeń niż odbiciem rzeczywistości”. 

W ubiegłym tygodniu prezydent USA Donald Trump ostrzegał, że wznowi bombardowania Iranu, jeżeli wkrótce nie dojdzie do zawarcia umowy.

Obowiązuje rozejm, ale ataki USA i Iranu nie ustają

Od 8 kwietnia między USA a Iranem obowiązuje rozejm, ale – kluczowa dla handlu ropą i gazem cieśnina Ormuz – w praktyce wciąż pozostaje zablokowana. W ostatnich dniach pojawiały się też informacje o atakach – zarówno Waszyngtonu, jak i Teheranu – wokół szlaku. 

Czytaj więcej

Teheran miał przesłać propozycję negocjacji z USA. Trump: Nie jestem usatysfakcjonowany

USA i Izrael rozpoczęły atak na Iran 28 lutego. W odpowiedzi Teheran wprowadził blokadę cieśniny Ormuz – szlaku morskiego, którym przed wojną transportowano ok. 20 proc. światowej ropy. W rezultacie doszło do gwałtownego wzrostu cen ropy, a co za tym idzie – paliw. Zawieszenie broni obowiązujące od 8 kwietnia dało Iranowi możliwość odbudowy części potencjału militarnego. Według informacji wywiadowczych Teheran odzyskał część wyrzutni, amunicji i dronów ukrytych wcześniej przed bombardowaniami USA i Izraela.