Trzon polskiego systemu emerytalnego jest zdrowy. Obrosły go jednak różnego rodzaju populistyczne przywileje, bolesne dla budżetu i wypłacane kosztem ludzi młodych. Do tego dochodzi niski wiek emerytalny, zwłaszcza kobiet.
Choć instytucje finansowe nie planują masowych zwolnień, liczba etatów przestała rosnąć, a rekrutacje stają się coraz bardziej selektywne. Zamiast pracowników do tradycyjnej obsługi banki szukają specjalistów od AI, cyberbezpieczeństwa i analizy danych.