– Chcemy być gdzieś w okolicach szóstego banku na rynku, ale do tego potrzebna byłaby jeszcze akwizycja. Musielibyśmy przejąć jeden albo dwa banki – mówi Adam Marciniak, prezes VeloBanku, który właśnie zakończył przejęcie Citibanku.
W obliczu optymistycznych doniesień z Bliskiego Wschodu inwestorzy nabrali jeszcze większej ochoty na ryzykowne aktywa. Na Książęcej radość nie trwała jednak długo.