Rosyjski system bankowy i gospodarka zaczynają doświadczać kryzysu płynności. Deponenci wycofali już ze swoich kont więcej pieniędzy niż cztery lata temu, kiedy Putin rozpoczął agresję na Ukrainę i Rosję ogarnęła panika. Teraz duże firmy, obawiając się z dnia na dzień konfiskat swoich pieniędzy przez rząd, niestabilności gospodarczej spowodowanej polityką Kremla i nalotów Sił Zbrojnych Ukrainy, aktywnie przenoszą swoje pieniądze za granicę.
Rosjanie spieszą się wypłacać pieniądze
„Jeśli rząd rosyjski potrzebuje pieniędzy, Putin po prostu zagrabi aktywa. Nie przejmuje się tym. Myślę, że właśnie w tym kierunku tam zmierzają” – powiedział „The Washington Post” wspólnik biznesowy jednego z miliarderów. „To nie jest miejsce, w którym chce się robić interesy” – dodał, odnosząc się do Rosji. „Jeśli masz możliwość wypłacenia pieniędzy, zrób to”.
Czytaj więcej
Wojna Donalda Trumpa i Beniamin Netanjahu z Iranem pomaga utrzymywać gospodarkę Rosji na powierzchni. Rosyjski dyktator może wojować co najmniej do...
Ponadto w Rosji narasta „poczucie, że władza polityczna staje się mniej stabilna i lepiej nie być tu w tym okresie” – powiedział gazecie były wysoko postawiony urzędnik finansowy. Niepewność i destabilizację potęgują ukraińskie ataki na obiekty w samej Rosji. Początkowo ukraińskie Siły Zbrojne atakowały przede wszystkim infrastrukturę energetyczną, w tym portowe terminale eksportujące ropę naftową, rafinerie, magazyny ropy naftowej i rurociągi, a także niektóre przedsiębiorstwa zbrojeniowe. Jednak w ostatnim miesiącu ataki objęły również firmy ważne dla rynku cywilnego.
Należy do nich przede wszystkim największa platforma e-handlu Wildberries. Według Ukrainy, sprzedawane są tam towary podwójnego zastosowania, które są wykorzystane także przez wojsko. W ciągu ostatniego miesiąca zaatakowano co najmniej 22 magazyny Wildberries, z czego 19 zostało znacząco lub całkowicie zniszczonych, w tym największy w Kaledino pod Moskwą. Łączne straty poniesione przez firmę i sprzedawców, których towary zostały zniszczone, mogą sięgnąć około 800 mld rubli (35 mld zł).
Ukraińskie Siły Zbrojne zaatakowały również centrum kosmiczne w Samarze (Rosja wykorzystuje produkowane tam pociski do rozmieszczania konstelacji satelitów Rassvet, pozycjonowanej jako analog amerykańskiego Starlink i wspomagającej naprowadzanie dronów i pocisków), terminale zbożowe w Noworosyjsku oraz statki na Morzu Czarnym i Azowskim. Zmusiło to Fesco, jednego z największych rosyjskich przewoźników kontenerowych, do rezygnacji z tras przez Morze Czarne i wstrzymania eksportu zboża.
Konta wędrują do banków Kazachstanu, Armenii i Kirgistanu
Wszystko to kosztuje miliarderów–biznesmenów ogromne kwoty, mówi wspólnik jednego z nich: „Muszą na to wydać pieniądze. Nie są przyzwyczajeni do radzenia sobie z takimi problemami”. To jeden z powodów, dla których, jak powiedział moskiewski biznesmen w wywiadzie dla „WaPo”, każdy, kto może, próbuje wyprowadzić pieniądze z Rosji. Druga strona ma tego świadomość, więc staje się to coraz trudniejsze.
Czytaj więcej
Fala paliwowego kryzysu zalewa rosyjską stolicę. Na stacjach paliw 13-milionowej metropolii wprowadzono limity sprzedaży, pomimo wysiłków władz, ab...
Według tego biznesmena i byłego urzędnika finansowego, jednym z głównych kanałów wypłaty pieniędzy w obliczu zaostrzających się obostrzeń rządowych stało się otwieranie rachunków maklerskich w sąsiednim Kazachstanie, Kirgistanie i Armenii. „Stamtąd te pieniądze mogą być inwestowane na całym świecie” – wyjaśnił były urzędnik finansowy.
Według Banku Rosji, odpływ gotówki przekroczył 9,4 mld dolarów w drugim kwartale. Wycofywanie pieniędzy z banków rosyjskich przez duże firmy, częściowo z obawy przed ewentualną konfiskatą, pogłębia problemy finansowe kraju, twierdzi były urzędnik finansowy. Dzieje się to w kontekście masowego wycofywania środków z rachunków bankowych także przez osoby fizyczne. Od początku roku do połowy sierpnia wielkość gotówki w obiegu zwiększyła się łącznie o 2,4 bln rubli (100 mld zł). To więcej niż w pierwszym roku wojny (2,2 bln rubli), kiedy Kreml zatrzymał run na banki po inwazji, stosując drakońskie ograniczenia.
Według prognoz Sbierbanku, do końca roku wielkość gotówki w obiegu może wzrosnąć do 3,8 bln rubli, co byłoby historycznym rekordem dla Rosji.
„Drony latają, wszystko płonie, napięcie rośnie, a instynkty ludzi zdają się brać górę – muszą trzymać pieniądze pod materacem, »a nie w jakimś banku, skąd mogą ich nigdy nie odzyskać« – mówi były urzędnik finansowy. Dla niektórych banków, jak twierdzi, okazało się to poważnym problemem:
– Nie spodziewali się tego i zainwestowali gdzie indziej całą zdeponowaną u nich przez klientów gotówkę. A teraz ludzie przychodzą i wypłacają pół biliona rubli miesięcznie. I jak tu zachować płynność? – dodaje były urzędnik.