Rentowność amerykańskich obligacji dziesięcioletnich sięgała 2 października rano 5,23 proc. Lekko więc spadła w porównaniu z poprzednim dniem, gdy przekraczała 5,35 proc. i była najwyższa od kwietnia 2002 r.

W tym tygodniu również rentowności obligacji wielu innych państw sięgały najwyższych poziomów od wielu lat. Dochodowość niemieckich 10-letnich obligacji skarbowych przekroczyła 3,6 proc. – co było najwyższym poziomem od 2008 r. – po czym lekko spadła. Rentowność francuskich obligacji 30-letnich sięgała prawie 5,5 proc., co było najwyższym poziomem  od maja 2002 r., podczas gdy jej brytyjski odpowiednik zamknął się na poziomie 5,93 proc., zaledwie o kilka punktów bazowych od szczytu z 1993 r. Rentowność polskich obligacji dziesięcioletnich doszła w tym tygodniu do 6,5 proc. (we wrześniowym szczycie wynosiła 6,55 proc.), ale w piątek sięgała już 6,24 proc.

„Wzrost rentowności obligacji rządowych to strukturalny trend długoterminowy” – napisał w czwartek Steven Barrow ze Standard Banku.

Dlaczego rentowności obligacji rządowych mocno wzrosły na całym świecie?

Notowania obligacji poruszały się w ostatnich miesiącach w ślad za cenami ropy, które były niestabilne ze względu na wojnę USA i Izraela z Iranem, zakłócającą eksport ropy naftowej z Bliskiego Wschodu.

– Możemy zobaczyć, że kupujący wejdą na rynek, aby wykorzystać te wysokie rentowności, co doprowadziłoby do ich spadku. Jednak jednym z czynników utrzymujących zmienność rentowności na długim końcu krzywej było to, co dzieje się z ropą i inflacją. Jednak państwowe fundusze majątkowe i banki centralne – znajdujące się wśród głównych długoterminowych posiadaczy amerykańskiego długu – raczej nie dołączą do kupujących. Moglibyśmy zaobserwować spadek rentowności obligacji skarbowych, gdyby ceny ropy znacząco spadły lub gdyby doszło do rozwiązania konfliktu na Bliskim Wschodzie – ocenia Nomi Prins, założycielka firmy Prinsights Global.

Czytaj więcej

Inwestorzy tracą zaufanie do USA. Oprocentowanie obligacji największe od ćwierć wieku

– Jeśli nadal będziemy obecni w Iranie, będzie to problematyczne dla rentowności 10-latek – uważa Jeff Kilburg, prezes firmy KKM Financial.

Na obawy dotyczące wysokich cen ropy oraz inflacji nakładają się oczekiwania dotyczące wyższych stóp procentowych, a także sygnały mówiące, że wzrost gospodarczy w USA pozostaje solidny, mimo kryzysu naftowego. Amerykańska Rezerwa Federalna, Europejski Bank Centralny oraz Bank Japonii podniosły stopy procentowe w trzecim kwartale.

„Dla rynków jedną z najważniejszych kwestii w całym trzecim kwartale był konflikt USA z Iranem i jego wpływ na ceny ropy oraz inflację. To tło sprawiło, że banki centralne zaostrzyły swoje stanowisko (przesunęły się w stronę jastrzębi)” — napisał strateg makroekonomiczny Deutsche Banku, Henry Allen. 

Czytaj więcej

Inflacja z czwórką z przodu. Tak mocno ceny w Polsce nie rosły od ponad roku

To, że w piątek doszło do spadku rentowności obligacji, było głównie skutkiem zmiany wyceny oczekiwań dotyczących podwyżek stóp procentowych po wcześniejszych wypowiedziach przedstawicieli Rezerwy Federalnej, w tym szefa Fedu z Nowego Jorku Johna Williamsa, który zasugerował, że kolejne podwyżki mogą zostać odłożone w czasie. Obniżyło to szanse na podwyżkę stóp w październiku do 26 proc. (z poziomu bliskiego 70 proc. jeszcze tydzień wcześniej) – wskazuje barometr CME FedWatch Tool.

To może oznaczać, że Fed podniesie stopy w tym roku łącznie tylko dwa razy, zamiast trzech podwyżek, których wcześniej oczekiwało wielu inwestorów.