– To był najsilniejszy kwartał i najsilniejsze półrocze w historii naszego banku. Kwartał o niesamowitej dynamice, niesamowitym rozwoju. Wrzuciliśmy kolejny bieg i jedziemy lewym pasem – mówił w czasie czwartkowej prezentacji wyników kwartalnych Szymon Midera, prezes PKO Banku Polskiego. – Jesteśmy w trwałym cyklu dwucyfrowego wzrostu, co więcej, z kwartału na kwartał ten wzrost podkręcamy, przyciągając coraz więcej klientów do banku, umacniając nasze udziały rynkowe – dodał.
Wyniki PKO BP. Dobry kwartał i półrocze banku
W pierwszym półroczu wartość finansowania udzielonego przez bank wzrosła do 350 mld zł (o 13,9 proc. r/r), a oszczędności klientów przekroczyły 721 mld zł (wzrost o 12,9 proc. r/r). W ciągu ostatnich 12 miesięcy bank przyciągnął ponad 324 tys. nowych klientów. Duża część tego wzrostu to efekt rozwoju akwizycji cyfrowej, co, jak twierdzi bank, przekłada się na odmłodzenie bazy jego klientów.
Czytaj więcej
Główny Urząd Statystyczny (GUS) potwierdził, że w lipcu inflacja w ujęciu rocznym wyniosła 3 proc. To wynik zbieżny z prognozami ekonomistów.
Dwucyfrowo rosło finansowanie wszystkich głównych segmentów klientów: kredyty konsumpcyjne wzrosły o 21,5 proc., hipoteczne o 13,9 proc., a kredyty dla przedsiębiorstw o 14,9 proc., w tym najszybciej – o 18 proc. przybyło kredytów inwestycyjnych. Na półmetku strategii bank przebił cel 25 proc. udziału w finansowaniu klientów indywidualnych i osiągnął 17 proc. udziału w finansowaniu klientów korporacyjnych.
Większa skala działalności przełożyła się na wyniki. W pierwszym półroczu Grupa PKO Banku Polskiego wypracowała 15,3 mld zł wyniku na działalności biznesowej oraz 5,29 mld zł zysku netto, czyli o 3,1 proc. więcej niż rok wcześniej. W samym drugim kwartale zysk netto sięgnął 2,77 mld zł i był o 9,8 proc. wyższy niż we wcześniejszym kwartale.
– Od początku strategii na lata 2025-27 PKO BP zwiększył sumę bilansową o ponad 100 mld zł. To tak jakbyśmy przejęli duży bank z pierwszej dziesiątki na polskim rynku – mówił Szymon Midera. Przekonywał, że bardzo dobre wyniki są sumą wielu małych zwycięstw, m.in.: lepszej obsługi klientów, głębokiej cyfryzacji procesów, modernizacji oddziałów, nowoczesnej komunikacji marketingowej, nowej energii i odważnych decyzji całego zespołu. – Nie zwalniamy tempa, wręcz je podkręcamy. Chcemy, żeby klienci wybierali nas nie z przyzwyczajenia, ale dlatego, że mają z nami dobre doświadczenia i nas lubią – stwierdził szef PKO BP.
Wzrost wyników bank osiągnął mimo mniej sprzyjających warunków rynkowych. Zapłacony przezeń CIT był o 67 proc. wyższy niż rok wcześniej. To efekt wzrostu stawki tego podatku dla banków z 19 do 30 proc. Wynik obciążyły również rezerwy na kredyty walutowe w wysokości 685 mln zł. Wynik odsetkowy wyniósł 12 mld zł i utrzymał się na wysokim poziomie mimo niższych stóp procentowych oraz presji na marżę odsetkową. Wynik prowizyjny wzrósł o ponad 10 proc. rok do roku, do 2,78 mld zł. – Za wzrostem prowizji w pierwszych sześciu miesiącach roku stoi większa aktywność klientów, którzy częściej płacą za codzienne sprawy, inwestują, ubezpieczają się i korzystają z usług maklerskich. To oznacza, że wzrost biznesu PKO Banku Polskiego jest coraz bardziej zrównoważony, bo coraz szerzej opiera się na tym, jak klienci korzystają z banku, a nie tylko na samym finansowaniu – tłumaczy bank.
PKO BP pochwaliło się wzrostem w sektorze bancassurance i ubezpieczeniowym. Zapowiada tu dalszy rozwój.
Czytaj więcej
Minister energii Miłosz Motyka zapowiedział kolejne podejście do opodatkowania nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych i gazowych. Po zablokowan...
Najszybciej wśród kredytów dla przedsiębiorstw udzielonych przez PKO BP, bo o 18 proc., rosło saldo kredytów inwestycyjnych. W dużych firmach dynamika sięgnęła 35 proc., samorządach niemal 25 proc., a u klientów strategicznych 11 proc.
Za wzrostem stoją m.in. inwestycje w transformację energetyczną, projekty infrastrukturalne, moce produkcyjne i ekspansja zagraniczna. – W danych banku widać coś ważniejszego niż sam wzrost kredytów. Przedsiębiorcy wracają do realizacji projektów rozwojowych i znów patrzą dalej niż na najbliższe miesiące – mówił Szymon Midera.
W marcu tego roku PKO Bank Polski poszerzył obecność za granicą w zakresie bankowości dla firm o Austrię. Bank ma oddziały i przedstawicielstwa w Czechach, Rumunii, Słowacji, Niemczech, Szwecji, na Litwie i w Ukrainie poprzez Kredobank. W następnych latach otworzy kolejne, na czterech nowych rynkach europejskich.
– Pierwsze półrocze pokazuje, że cały rok może być najlepszym w całej naszej historii. Umacniamy pozycję, podkręcamy tempo, pomaga nam gospodarka – mówił Szymon Midera.
Gospodarcze sprzężenie zwrotne
– Otoczenie makroekonomiczne faktycznie tworzy dobre środowisko operacyjne dla działalności sektora bankowego w Polsce. Polska gospodarka jest nie do zdarcia – mówił Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP. – Po raz kolejny pokazuje odporność na czynniki zewnętrzne. W drugim kwartale była to wojna na Bliskim Wschodzie. Nasza gospodarka poradziła sobie z tym bardzo dobrze i wedle naszych szacunków zwiększyła tempo wzrostu z 3,5 proc. w pierwszym kwartale do ok. 4 proc. i tym samym jest jednym z liderów wzrostu w UE – dodał.
Wskazywał, że pomaga w tym wszystkim zryw inwestycyjny, napływ środków unijnych, łagodna polityka fiskalna i dość łagodna polityka makroekonomiczna, a także dobra dynamika eksportu. Mamy ciągle niskie bezrobocie i rosnące realnie dochody gospodarstw domowych. To pozwala na solidny wzrost konsumpcji. Inflacja jest pod kontrolą, przez kilka kwartałów będzie rosła, ale nie wymknie się na dłużej z celu inflacyjnego. Główny ekonomista PKO BP spodziewa się spadku stóp procentowych w przyszłym roku, co będzie sprzyjać akcji kredytowej.
– Znajdujemy się w pozytywnym sprzężeniu zwrotnym między gospodarką a sektorem bankowym. Nie tylko sektor bankowy zyskuje dzięki dobrej sytuacji gospodarczej, ale też sektor bankowy stał się w istotnym stopniu motorem napędowym polskiej gospodarki – mówił Piotr Bujak. – Mamy nadzieję, że to pozytywne sprzężenie zwrotne utrzyma się przez co najmniej kilka następnych kwartałów – dodał.
Dywidenda i giełda
PKO BP zapowiedział utrzymanie polityki dywidendowej. Przypomnijmy, że pod koniec czerwca Zwyczajne Walne Zgromadzenie przyjęło uchwałę, zgodnie z którą zysk za 2025 r. (przekraczający 10,2 mld zł) został podzielony tak, że ponad 7,6 mld zł zostało przeznaczone na wypłatę dywidendy. Reszta, czyli ok. 2,5 mld zł, trafiła na kapitał rezerwowy. Tym samym dywidenda na jedną akcję wyniosła 6,14 zł. W czwartek, 13 sierpnia, trafiła ona na rachunki akcjonariuszy. Z zysku 2024 r. bank wypłacił 5,48 zł dywidendy na akcję, a do akcjonariuszy trafiło wtedy łącznie 6,85 mld zł.
W czwartek na otwarciu notowań, po ogłoszeniu wyników za drugi kwartał i pierwsze półrocze 2026 r., kurs akcji PKO BP na giełdzie w Warszawie zwyżkował o blisko 2 proc. Około południa tracił jednak ok. 1 proc.