Po dwóch miesiącach powyżej poziomu neutralnego Miesięczny Indeks Koniunktury (MIK), obliczany przez Polski Instytut Ekonomiczny, ponownie spadł poniżej 100 pkt (97,2 pkt.) pokazując przewagę negatywnych nastrojów nad pozytywnymi. Wpłynął na to przede wszystkim spadek liczby nowych zamówień.
Czytaj więcej
Wszystkie najbardziej popularne u nas kraje czasowej migracji odnotowały w zeszłym roku spadek liczby mieszkających tam Polaków. Nadal jednak za gr...
Ten wskaźnik w porównaniu z lipcem odnotował najgłębsze tąpnięcie (o ponad 11 pkt) spośród wszystkich komponentów MIK, choć w ujęciu rocznym największy spadek widać w inwestycjach. Nie dość, że pozostają zdecydowanie najsłabszym komponentem MIK, to w sierpniu ich ocena była o ponad 11 pkt niższa niż rok wcześniej (69,2 pkt).
Będą podwyżki płac, ale i zwolnienia
Najlepiej – powyżej neutralnego poziomu 100 pkt – trzymały się oceny dotyczące płynności firm (większość nie ma z nią problemów) oraz wynagrodzeń. Wskaźnik płacowy wzrósł w sierpniu jako jedyny w ujęciu miesięcznym i umocnił się powyżej poziomu neutralnego (110, 5 pkt), przy 6-proc. udziale firm planujących podwyżki płac w najbliższych trzech miesiącach. Obniżki płac przewiduje 2 proc. przedsiębiorstw.
Słabiej wypadł komponent zatrudnienia, przy wyrównanym odsetku firm planujących wzrost i ograniczenie zatrudnienia (po 10 proc.). Jak ocenia Anna Szymańska, kierowniczka Zespołu Wsparcia Badań w PIE, sytuacja na rynku pracy pozostaje stabilna, choć od dwóch miesięcy widać lekki wzrost udziału firm planujących zwolnienia (z 7 proc. w czerwcu do 10 proc. w lipcu i sierpniu). – Skala zwolnień jest na razie na tyle niewielka, że nie znajduje odbicia w danych makroekonomicznych – zaznacza Anna Szymańska.
Pozytywnym sygnałem dla tych danych jest dobra koniunktura w przemyśle przetwórczym – produkcja jest jedynym z pięciu sektorów objętych MIK, w którym sierpień pokazał wyraźną przewagę nastrojów pozytywnych i wyraźną poprawę w ujęciu rocznym. Ten wzrost optymizmu widać też było w lipcowym odczycie PMI w produkcji.
Koszty problemem TSL
Poniżej poziomu neutralnego, czyli z przewagą pesymistów, wypadło w sierpniu budownictwo, choć i tak nastroje firm są tam lepsze niż rok wcześniej. Najgorzej wygląda sytuacja w sektorach handlu i TSL (logistyka), które odnotowały wyraźny spadek zarówno w ujęciu miesięcznym, jak i rocznym.
Jak zwracają uwagę autorzy raportu, firmy TSL najrzadziej deklarują dobrą płynność finansową. Częściej też niż w innych branżach narzekają w sierpniu na cztery z siedmiu barier prowadzenia działalności. W tym na koszty pracownicze – 72 proc. (doskwierały największej części, bo 60 proc. badanych), niepewność sytuacji gospodarczej (66 proc.), niedostępność pracowników (67 proc.) i koszty finansowania (38 proc.). Ponad połowę (56 proc.) z nich ograniczały też koszty energii, które tylko w produkcji były nieco większą barierą niż w TSL.