Rozporządzenie reguluje także kwestie związane z projektowaniem i produkowaniem pojazdów. Od 2032 r. 15 proc. tworzyw sztucznych w nowych samochodach będzie musiało pochodzić z recyklingu. Od 2036 r. wskaźnik ten zostanie zwiększony do 25 proc. Komisja Europejska ustanowi także cel dotyczący wykorzystania w pojazdach stali i aluminium z recyklingu. Nowe przepisy mają przyczynić się do rozwoju w UE rynku surowców wtórnych, zachęcając do inwestowania w ich odzyskiwanie.

Auta wycofane z użytku nie wrócą łatwo na drogi. W życie wchodzi unijne rozporządzenie

Nowe przepisy mają także zachęcić do projektowania pojazdów w sposób ułatwiający ich demontaż, ponowne wykorzystanie. Rozporządzenie zwiększy dostępność do informacji na temat demontażu i wymiany podzespołów w trakcie użytkowania i po zakończeniu okresu eksploatacji pojazdu. Ma to pomóc zarówno branży motoryzacyjnej, jak i recyklingowej w skuteczniejszym odzyskiwaniu podzespołów i materiałów wyższej jakości.

Kluczowe z punktu widzenia Polski są zapisy dotyczące pojazdów używanych i wycofanych z eksploatacji. Rozporządzenie wprowadzi rozróżnienie między tymi kategoriami, co ma utrudnić dalsze eksploatowanie pojazdów nienadających się już do użytku.

Kontrola będzie przeprowadzana przy przenoszeniu przez właścicieli prawa własności do samochodu. Właściciel, który będzie chciał sprzedać lub przekazać używane auto, będzie musiał udowodnić, że nadaje się ono do jazdy. Takim dowodem będzie świadectwo zdatności do ruchu drogowego (w Polsce jest to zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu).

Czytaj więcej

Likwidacja karty pojazdu: mniej biurokracji to kłopoty

Jeśli jednak sprzedający nie będzie go posiadał, będzie musiał poddać auto specjalnej ocenie technicznej. W rozporządzeniu czytamy, że ocena ta będzie przeprowadzana kaskadowo, tj. od kryteriów wiążących do kryteriów orientacyjnych. Jeśli auto spełni choć jedno z kryteriów wiążących, zostanie uznane za pojazd wycofany z eksploatacji, co uniemożliwi jego dalszą sprzedaż jako samochodu używanego.

„Jeżeli żadne z kryteriów wiążących nie zostanie spełnione, należy sprawdzić kryteria orientacyjne. Jeżeli zastosowanie ma jedno z kryteriów orientacyjnych, konieczna jest dalsza ocena techniczna w celu określenia napraw niezbędnych do uzyskania świadectwa zdatności do ruchu drogowego. Na podstawie tej oceny technicznej właściciel pojazdu powinien mieć możliwość podjęcia decyzji, czy pojazd powinien zostać zezłomowany” - czytamy w przepisach.

W takim przypadku właściciel będzie mieć pięć lat na przeprowadzenie niezbędnych napraw i uzyskanie świadectwa zdatności do ruchu drogowego. Bez niego auto zostanie uznane za wycofane z eksploatacji. „W okresie tych pięciu lat ocena techniczna powinna stanowić dokumentację potwierdzającą, że pojazd nie jest pojazdem wycofanym z eksploatacji. Ocenę, czy dany pojazd jest pojazdem wycofanym z eksploatacji, powinien przeprowadzić niezależny rzeczoznawca motoryzacyjny, ale decyzja o tym, w jaki sposób należy wyznaczyć takich niezależnych rzeczoznawców motoryzacyjnych, należy do każdego z państw członkowskich” - napisano w rozporządzeniu.

Od 2031 r. kontroli zaczną podlegać także auta używane, które mają zostać wywiezione poza terytorium UE. Ma to zapobiec eksportowaniu do państw trzecich pojazdów niezdatnych do jazdy.