Materiał powstał we współpracy z mBankiem
Grupa mBanku wypracowała w II kwartale 2026 r. 1,06 mld zł netto, o 10,5 proc. więcej niż rok wcześniej i o 11,2 proc. więcej niż w I kwartale. Był to najwyższy kwartalny zysk netto w historii banku. Łącznie w pierwszym półroczu zysk netto wzrósł do 2 mld zł, czyli o ponad 20 proc. r./r.
Mimo spadku stóp procentowych dochody grupy pozostały stabilne i wyniosły 6,2 mld zł. To jeden z wyników wskazujący, że mBank skutecznie kompensuje presję na wynik odsetkowy wzrostem skali biznesu.
Jak mBank realizuje strategię?
Pierwsze półrocze 2026 r. to również dobry moment, aby ocenić wdrażanie nowej strategii mBanku na lata 2026–2030 „Cała naprzód”, przedstawionej jesienią ub.r. Zakłada ona ambitne cele i jak podkreślał prezes mBanku Cezary Kocik podczas konferencji wynikowej, obecne dynamiki rynkowe potwierdzają realność tych założeń.
Jednym z głównych celów jest osiągnięcie 10-proc. udziału w każdej kluczowej grupie produktowej. We wszystkich segmentach już obecnie widać postępy, ale według prezesa Kociaka szczególnie cieszyć może wzrost udziału w rynku kredytów hipotecznych, który na koniec czerwca tego roku wzrósł do 9,1 proc., czyli o 0,7 pkt proc. r./r. W pierwszej połowie roku sprzedaż nowych hipotek sięgnęła 10,7 mld zł, co było rekordowym wynikiem w historii grupy i oznaczało wzrost o 74 proc. r./r.
Łączny portfel kredytów hipotecznych dla klientów detalicznych wzrósł do 56,4 mld zł. Wartość kredytów ogółem dla gospodarstw domowych sięgnęła zaś 84,7 mld zł, a udział mBanku w tym rynku zwiększył się do 8,3 proc. z 7,9 proc. rok wcześniej. Udział w depozytach klientów detalicznych wzrósł natomiast do 8,8 proc. z 8,5 proc.
Już ponad 6 mln klientów
Mocne wyniki widać również w segmencie przedsiębiorstw. Wartość kredytów korporacyjnych wzrosła do ok. 64 mld zł, czyli o 9,8 proc. r./r., a sprzedaż nowych kredytów dla firm zwiększyła się w pierwszym półroczu o 16 proc., do 27,3 mld zł. Równocześnie szybko rosła baza finansowania – depozyty przedsiębiorstw zwiększyły się o niemal 20 proc., do 65,8 mld zł. Dzięki temu bank poprawił swoją pozycję rynkową również w tym obszarze: udział w kredytach dla przedsiębiorstw wzrósł do 8,7 proc., a w depozytach firm do 10,7 proc. z 10 proc. rok wcześniej.
– W drugim kwartale przekroczyliśmy dwa ważne kamienie milowe – podkreślał też prezes Kocik. Aktywa grupy wzrosły do 304,4 mld zł, co oznacza dołączenie do ścisłej czołówki sektora bankowego w Polsce. Jednocześnie liczba klientów obsługiwanych na trzech rynkach (w Polsce, Czechach i na Słowacji) przekroczyła 6 mln. – To dowód zaufania klientów, który pozwala nam rozwijać się szybciej niż rynek – zaznaczył szef mBanku.
Jaką dywidendę wypłaci mBank?
Wiceprezes ds. finansów Pascal Ruhland podkreślił, że mBank zwiększa skalę działalności bez istotnego wzrostu zatrudnienia dzięki cyfrowemu modelowi operacyjnemu. – Grupa mBanku rośnie, skaluje się i pozostaje wysoce rentowna przy zachowaniu pełnej kontroli nad ryzykiem – zaznaczył Ruhland.
Potwierdzają to kluczowe wskaźniki. Zwrot z kapitału materialnego (ROTE) wyniósł w samym II kwartale 21,9 proc., znormalizowany wskaźnik kosztów do dochodów (C/I) ukształtował się na poziomie 31,8 proc., wyraźnie poniżej strategicznego celu 35 proc. Nadwyżka współczynnika CET1 ponad wymogi regulacyjne przekracza 4 pkt proc., a jakość portfela kredytowego pozostaje dobra, co potwierdzają niski wskaźnik NPL i historycznie niskie koszty ryzyka (to 34 pkt baz., czyli najniższy poziom w historii mBanku).
– Nasza pozycja kapitałowa jest bardzo komfortowa i pozwala nam podtrzymać deklarację o wypłacie dywidendy za rok 2026 na poziomie 30 proc. zysku netto – podsumował prezes Kocik.
Kredyty frankowe: mniejsze ryzyko
Jednym z kluczowych czynników poprawy wyników jest szybkie wygaszanie ryzyka prawnego związanego z kredytami CHF. Na koniec czerwca 2026 r. mBank miał zawartych ponad 34 tys. ugód z kredytobiorcami frankowymi. Jednocześnie liczba toczących się spraw sądowych spadła do 4,3 tys. Przełożyło się to na znaczący spadek kosztów ryzyka prawnego. W drugim kwartale 2026 r. wyniosły one 124 mln zł wobec 543 mln zł rok wcześniej.
– W portfelu CHF widać konsekwencję działań prowadzonych od wielu kwartałów. Liczba ugód przekroczyła 34 tys., liczba spraw sądowych dalej spada, a koszty ryzyka prawnego są istotnie niższe niż rok wcześniej. To ważne nie tylko dla bieżącego wyniku, lecz także dla profilu ryzyka całej Grupy. Mniejsza niepewność związana z historycznym portfelem pozwala nam koncentrować się na jakości obecnego biznesu i bezpiecznym finansowaniu klientów – powiedział Marek Lusztyn, wiceprezes ds. zarządzania ryzykiem w mBanku.
Perspektywy na drugą połowę roku
Wynikom banków nie sprzyja podwyższona, 30-proc. stawka CIT oraz niższe stopy procentowe. Sam mBank wylicza, że tylko w II kwartale zapłacił ponad 850 mln zł podatków, a podatek od korporacji wzrósł do 633 mln zł z 473 mln zł rok wcześniej. Niemniej wyniki operacyjne pozostają bardzo dobre, a spadek przychodów odsetkowych udaje się w dużej mierze rekompensować szybkim wzrostem kredytów i depozytów.
Perspektywy mBanku na drugą połowę roku też wyglądają nieźle. Zarząd oczekuje, że przychody w całym 2026 r. będą wyższe niż w 2025 r., a wzrost bilansu oraz dochodów prowizyjnych ma zrekompensować dalszą presję na marżę odsetkową. Bank zakłada również utrzymanie wskaźnika C/I wyraźnie poniżej 35 proc., dalszy spadek znaczenia kosztów związanych z portfelem frankowym oraz wzrost biznesu szybszy niż rynek. Szczególny nacisk ma zostać położony na kredyty mieszkaniowe oraz finansowanie branż strategicznych, w tym transformacji energetycznej i projektów związanych z przemysłem obronnym.
Materiał powstał we współpracy z mBankiem