W czerwcu banki i SKOK-i sprzedały kredyty mieszkaniowe (na zakup lokum lub refinansowanie wcześniejszych pożyczek) o wartości 13,3 mld zł, czyli o 50 proc. więcej niż rok wcześniej i o 0,7 proc. więcej niż w maju. To już czwarty miesiąc z rzędu, kiedy wartość przekracza 13 mld zł. Pożyczki zaciągnęło 27,5 tys. osób, o 41 proc. więcej niż rok wcześniej i 0,4 proc. mniej niż w maju.
W całym I półroczu 157,9 tys. osób zaciągnęło kredyty o wartości 74 mld zł – to nowy rekord. Liczba pożyczkobiorców rok do roku zwiększyła się o 48 proc., a wartość kredytów o blisko 60 proc. Taka dynamika to efekt poprawy otoczenia – w II połowie 2025 r. ruszył na dobre cykl obniżek stóp. Jak podkreśla Waldemar Rogowski, główny analityk Grupy BIK, do tego doszedł wzrost wynagrodzeń, co przełożyło się na poprawę zdolności kredytowej gospodarstw domowych.
BIK spodziewa się, że w przypadku wszystkich głównych typów pożyczek w II półroczu utrzymają się poziomy sprzedaży z ostatnich miesięcy I półrocza. Kredytom mieszkaniowym pomoże dalszy wzrost zdolności kredytowej związany z jednoczesną obniżką stóp procentowych i wzrostem wynagrodzeń oraz stabilnością cen nieruchomości.
Czytaj więcej
Maj to trzeci miesiąc z rzędu ze sprzedażą kredytów mieszkaniowych za ponad 13 mld zł. Jedna trzecia popytu to osoby zamieniające starszą, droższą...
W I połowie 2026 r. obcokrajowcy pożyczyli na zakup mieszkań ponad 6 mld zł
– To dobra wiadomość z rynku: kredyty mieszkaniowe są zdecydowanie najszybciej rosnącym i największym segmentem rynku finansowania konsumentów w I połowie 2026 r. Polacy pożyczają coraz więcej, średnia kwota nowego kredytu mieszkaniowego sięgnęła rekordowego poziomu 484 tys. zł. Jednocześnie średni okres kredytowania utrzymał się na poziomie ok. 23 lat. Oznacza to, że wzrost finansowania wynika głównie z wyższej zdolności kredytowej i cen nieruchomości, a nie z wydłużania okresu spłaty. Jest to ważne z uwagi na ryzyko kredytowe – skomentował Rogowski.
28 proc. udzielonych w I półroczu kredytów było z przedziału 0,6-1 mln zł, 11,4 proc. powyżej 1 mln zł, 14,8 proc. z przedziału 500-600 tys. zł, 16,3 proc. z przedziału 400-500 tys. zł, 14,9 proc. z przedziału 300-400 tys. zł i 13,4 proc. poniżej 300 tys. zł.
23 mld zł zaciągnięto w miastach powyżej 500 tys. mieszkańców (to wzrost o aż 73 proc. rok do roku), 12,6 mld zł w miejscowościach 10-25 tys., a 9,8 mld zł w miejscowościach 25-50 tys.
Obcokrajowcy zaciągnęli kredyty mieszkaniowe o wartości 6,05 mld zł, o 48 proc. więcej niż rok wcześniej. To głównie Ukraińcy oraz Białorusini. O ile w przypadku tych pierwszych średnia wartość zaciągniętej pożyczki była lekko niższa od średniej dla Polaków – 459 tys. zł, to w przypadku Białorusinów to 648 tys. zł. Dla pozostałych nacji średnia to 652 tys. zł.
Czytaj więcej
Dobrze zarabiający może kupić mieszkanie na kredyt bez wkładu własnego, ale gorzej zarabiający musi odłożyć grube tysiące złotych lub wziąć najdroż...
Blisko jedna trzecia wartości kredytów mieszkaniowych to refinansowanie
BIK szacuje, że udział refinansowania w sprzedaży kredytów mieszkaniowych wzrósł do ok. 32 proc. 27 proc. to refinansowanie zewnętrzne, czyli pozyskiwane w innym banku. BIK zakłada, że taki poziom refinansowania utrzyma się w II półroczu. Dla porównania, udział refinansowania w I połowie 2025 r. szacowano na 14 proc.
Tym samym wartość pożyczek zaciągniętych stricte na zakup nieruchomości w I połowie 2026 r. można szacowac na 50,3 mld zł, o 27 proc. więcej niż rok wcześniej.
Jak wskazują eksperci BIK, coraz więcej klientów wykorzystuje spadek stóp procentowych do przenoszenia kredytów między bankami. Z perspektywy konsumentów należy to zjawisko traktować jako optymalizację kosztów kredytów mieszkaniowych. W pierwszym półroczu wartość nadpłat i całkowitych spłat kredytów mieszkaniowych wyniosła rekordowe 35,4 mld zł – to prawie połowa wartości nowo udzielonego finansowania.