W pierwszej połowie roku na regionalnych rynkach biurowych wynajęto 307,3 tys. mkw. biur, co oznacza spadek rok do roku o 21 proc. – wskazuje firma doradcza JLL, której analizy „Rzeczpospolita” publikuje jako pierwsza. 

Rynek biur w regionach bardziej dojrzały

Jak jednak podkreśla Karol Patynowski, szef rynków regionalnych w JLL, sam poziom aktywności najemców nie pokazuje pełnego obrazu rynku. – Coraz ważniejsza staje się struktura transakcji – wyjaśnia.

Za 60 proc. całkowitego popytu na biura w regionach odpowiadały nowe umowy i ekspansje. – Ich duży udział pokazuje, że firmy ponownie podejmują decyzje dotyczące rozwoju i docelowego modelu funkcjonowania biur – mówi Karol Patynowski. – To wyraźny sygnał dojrzewania rynku po okresie dużej ostrożności związanej z pracą hybrydową – dodaje.

Wcześniej dominowały renegocjacje umów najmu. Szczególnie aktywni są najemcy z sektora usług profesjonalnych.

Czytaj więcej

Biurowa wieża Olivia Star w Gdańsku zmienia właściciela

Mało nowych inwestycji

Deweloperzy biurowi są wciąż bardzo powściągliwi. Od początku roku oddali w regionach tylko 73,7 tys. mkw. nowej powierzchni do pracy. Eksperci JLL zaznaczają, że wynik jest ponad dwukrotnie wyższy niż w rekordowo słabym 2025 r., jednak wciąż zdecydowanie odbiega od poziomów notowanych w latach 2019-2023.

Największą ukończoną inwestycją są biurowce w krakowskim kompleksie Wita o powierzchni ok. 19 tys. mkw. W budowie w mieście jest zaledwie 150,4 tys. mkw. powierzchni. Eksperci JLL podkreślają, że liczba nowych inwestycji systematycznie maleje.

Czytaj więcej

Rekordowy popyt na biura w Warszawie. Czynsze w górę

Ile biur w regionach do wzięcia od zaraz

Pod koniec czerwca współczynnik pustostanów w regionach utrzymał się na poziomie 17,3 proc. Wskaźnik ten, jak mówią autorzy analiz, coraz mniej oddaje rzeczywistą sytuację na rynku. – Za jego wysokość odpowiadają przede wszystkim starsze budynki, podczas gdy nowoczesne biurowce klasy A utrzymują wysoki poziom komercjalizacji, osiągając najwyższe czynsze – wskazują. W Krakowie stawki najmu biur sięgają 20 euro za mkw. miesięcznie.

Najwyższy poziom pustostanów JLL odnotowuje w Katowicach – to 22,2 proc. We Wrocławiu – 21,8 proc.

– Regionalne rynki biurowe coraz wyraźniej dzielą się na dwa segmenty. Z jednej strony obserwujemy bardzo wysokie zainteresowanie dobrze zlokalizowanymi budynkami i takimi, które gwarantują największy komfort pracy dla najemców, z drugiej – wydłużający się proces komercjalizacji gorzej zlokalizowanych obiektów – mówi Karol Patynowski. – O sukcesie nieruchomości coraz bardziej decydują jej jakość, standard techniczny, dostępność usług, poziom zarządzania i oczywiście lokalizacja, a nie tylko sama dostępność powierzchni – podkreśla.

Ograniczona podaż będzie wzmacniać wzmocnione aktywa

Eksperci JLL przewidują, że w kolejnych kwartałach współczynnik pustostanów w regionach będzie stopniowo spadał za sprawą ograniczonej nowej podaży przy stabilnym popycie. – Proces ten nie będzie jednak przebiegał równomiernie. Najlepsze biurowce będą dalej umacniać swoją pozycję rynkową, podczas gdy właściciele starszych obiektów muszą się liczyć z wydłużającym się procesem komercjalizacji – prognozują. – Najemcy planujący przeprowadzkę do nowoczesnych budynków strategie najmu powinni przygotować z odpowiednim wyprzedzeniem, ponieważ rosnące czynsze i malejąca dostępność atrakcyjnych powierzchni będą stopniowo ograniczać ich możliwości negocjacji. Na popyt do końca roku nadal wpływać będą przede wszystkim ewolucja modeli pracy hybrydowej i zapotrzebowanie na pracę w sektorze usług profesjonalnych.

Czytaj więcej

Nawet 40 euro za metr biura z widokiem na niebo

Odbicie na rynku inwestycyjnym

Oznaki ożywienia widać także na rynku inwestycyjnym. W pierwszej połowie roku wartość transakcji na regionalnych rynkach biur wyniosła ok. 360 mln euro, czyli tyle samo, co w całym 2025 r.

Marcin Sulewski, szef działu inwestycji biurowych w JLL, mówi o „wyraźnym rozdwojeniu zainteresowania inwestorów”. – Z jednej strony popularnością cieszą się nowoczesne, atrakcyjnie zlokalizowane biurowce o wysokim poziomie komercjalizacji, z długimi umowami najmu, z drugiej – budynki oferujące wyższy potencjał zwrotu, na przykład z uwagi na pustostany – mówi Marcin Sulewski. – Biorąc pod uwagę transakcje, które są na zaawansowanym etapie negocjacji, koniec 2026 r. zapowiada się obiecująco pod względem inwestycji – podsumowuje.

Czytaj więcej

Siedziby firm. Deweloperzy i najemcy biur przekraczają Wisłę