Reklama

„Wdowia Zatoka”: Śmieszny koszmar

We „Wdowiej Zatoce” postacie są wyraziste, odcinki nie są przegadane, a scenarzyści wiedzą, dokąd zmierzają.
„Wdowia Zatoka”: Śmieszny koszmar

Foto: mat.pras.

Mała wysepka w Nowej Anglii. Poczciwy burmistrz Tom Lotis samotnie wychowuje syna i zarazem pragnie, aby jego wyspa oraz miasto stały się turystyczną mekką. I nawet mu się to udaje, ale w tym samym czasie demony drzemiące na wyspie i klątwa, która nad nią ciąży, budzą się. Nie są to metafory – we Wdowiej Zatoce zaczynają dziać się niepokojące rzeczy.

„Wdowia Zatoka”. Scenarzyści wiedzą, dokąd zmierzają

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama