Reklama

„Wdowia Zatoka”: Śmieszny koszmar

We „Wdowiej Zatoce” postacie są wyraziste, odcinki nie są przegadane, a scenarzyści wiedzą, dokąd zmierzają.
„Wdowia Zatoka”: Śmieszny koszmar

Foto: mat.pras.

Mała wysepka w Nowej Anglii. Poczciwy burmistrz Tom Lotis samotnie wychowuje syna i zarazem pragnie, aby jego wyspa oraz miasto stały się turystyczną mekką. I nawet mu się to udaje, ale w tym samym czasie demony drzemiące na wyspie i klątwa, która nad nią ciąży, budzą się. Nie są to metafory – we Wdowiej Zatoce zaczynają dziać się niepokojące rzeczy.

„Wdowia Zatoka”. Scenarzyści wiedzą, dokąd zmierzają

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama