Zapowiedź kontynuacji „Nigdy w życiu!” po ponad dwudziestu latach szybko przestała być wyłącznie wiadomością ze świata filmu. Aktorka, która w pierwszej części wcielała się w Tosię, córkę głównej bohaterki, poinformowała publicznie, że prowadziła z produkcją rozmowy, otrzymała scenariusz i uczestniczyła w zdjęciach próbnych, jednak ostatecznie rolę powierzono innej osobie. Po jej wypowiedziach producent zarzucił jej przedstawianie nieprawdziwych informacji, a aktorka odpowiedziała publikacją fragmentów korespondencji. Dyskusja o obsadzie szybko przekształciła się w spór o lojalność, sposób prowadzenia rozmów i prawdziwość publicznych komunikatów.