Reklama

Gość „Plusa Minusa” poleca. Prof. Bogusław Śliwerski: Czytanie. Jak to się robi w Bolonii

W niedzielny wieczór, ok. godz. 19.30, w bolońskich księgarniach nadal byli ludzie.
Gość „Plusa Minusa” poleca. Prof. Bogusław Śliwerski: Czytanie. Jak to się robi w Bolonii

Foto: materiały prasowe

Dla mnie jako naukowca sezon wakacyjny jeszcze trwa. Okres przerwy od zajęć akademickich sprzyja nie tylko finalizowaniu egzaminów dyplomowych, czytaniu rozpraw awansowych, ale także sięgnięciu po literaturę piękną. Pobyt w Bolonii uświadomił mi coś, czego nie pokazują tabele z wynikami badań czytelnictwa. Możemy wiedzieć, jaki odsetek obywateli przeczytał w ciągu roku jedną, trzy czy siedem książek, a nadal bardzo mało wiedzieć o kulturze czytania. W niedzielny wieczór, ok. godz. 19.30, w bolońskich księgarniach nadal byli ludzie. Nie pojedynczy klienci wpadający po zamówiony tytuł, lecz dzieci, młodzież, dorośli i osoby starsze – przeglądali półki, oglądali albumy, wybierali książki. W małej kawiarni obok ciastek i owoców leżały książki. Dzieci chodziły po mieście z książkami pod pachą. W księgarniach znajdowałem nie tylko najnowsze bestsellery, lecz także znakomicie uporządkowane działy filozofii, historii, nauk społecznych, klasyków – od starożytności po współczesność.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama