Reklama

Chcieli świata, który nigdy nie istniał. Kluczowy był wizerunek pary cesarskiej

Maksymilian zamierzał stworzyć w Meksyku nowoczesną, popularną monarchię, która połączyłaby tradycję z ideami demokracji. Miał to być reżim polegający nie na władzy boskiej wspieranej wyłącznie przez klasę zamożnych, lecz na całym narodzie.
„Ostatni cesarz Meksyku. Habsburskie królestwo w Nowym Świecie”

„Ostatni cesarz Meksyku. Habsburskie królestwo w Nowym Świecie”

Foto: mat.pras.

Fragment książki Edwarda Shawcrossa „Ostatni cesarz Meksyku. Habsburskie królestwo w Nowym Świecie” w przekładzie Katarzyny Bażyńskiej-Chojnackiej, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Obroty, Warszawa 2026

Gdy 28 maja 1864 r. „Novara” zbliżała się do lądu, Maksymilian i Carlota ujrzeli po raz pierwszy swoje nowe królestwo. Chmury przesłoniły szczyt Orizaby, a na tle odległych gór czarne sępy krążyły nad zrujnowanym Veracruz. Z lewej strony, gdy statek z cesarską parą żeglował do portu, minęli Isla de Sacrificios (Wyspę Ofiar), gdzie ponad trzysta lat wcześniej konkwistadorzy Hernána Cortésa zobaczyli poćwiartowane zwłoki ułożone na zalanych krwią kamiennych ołtarzach. Nazwa wyspy wciąż pozostawała trafna, ponieważ obecnie pokrywały ją krzyże znaczące groby francuskich żołnierzy, którzy zginęli przy tworzeniu cesarstwa Maksymiliana i Carloty. Wrak francuskiego statku na pobliskiej rafie potęgował poczucie zniszczenia i rozkładu, jakie ogarnęło pasażerów „Novary”, która pod palącym tropikalnym słońcem o drugiej po południu rzuciła kotwicę.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama