Zysk netto grupy mBanku wyniósł w II kwartale 2026 r. nieco ponad 1,06 mld zł. To o 10,5 proc. więcej rok do roku i o 11,2 proc. więcej względem poprzedniego kwartału. Wynik okazał się nieco wyższy od oczekiwań rynkowych, w ankiecie „Parkietu” analitycy spodziewali się ok. 1,045 mld zł na plusie. W całym pierwszym półroczu grupa wypracowała 2,01 mld zł zysku netto, czyli o 20,9 proc. więcej niż rok wcześniej.

Jakie wyniki za II kwartał pokazał mBank

Wynik odsetkowy wyniósł 2,45 mld zł i był nieco lepszy od oczekiwań rynku. W porównaniu z II kwartałem 2025 r. spadł jednak o 4 proc., co odzwierciedla wpływ obniżek stóp procentowych na marże banków. Marża odsetkowa netto obniżyła się do 3,47 proc. wobec 4,25 proc. rok wcześniej.

Wynik prowizyjny sięgnął 569 mln zł, co oznacza lekki spadek w ujęciu rocznym oraz kwartalnym i okazał się delikatnie poniżej prognoz analityków. Łączne dochody grupy w pierwszym półroczu pozostały praktycznie stabilne i wyniosły 6,22 mld zł.

Grupa pochwaliła się także silnym wzrostem podstawowego biznesu. Wartość kredytów i pożyczek netto wzrosła do 150,8 mld zł, czyli o 13,2 proc. rok do roku. Szczególnie silnie rosły kredyty hipoteczne – ich wartość zwiększyła się o 17,7 proc., a sprzedaż nowych hipotek w pierwszym półroczu osiągnęła 10,7 mld zł, co było najwyższym półrocznym wynikiem w historii grupy. Depozyty klientów detalicznych wzrosły o ponad 20 proc. rok do roku, do 178 mld zł.

Czytaj więcej

Ponad 9 mld zł zysku. Banki znów zaskoczą wynikami

Jaką dywidendę wypłaci mBank

Podczas środowej konferencji wynikowej prezes mBanku Cezary Kocik podtrzymał zapowiedź wznowienia wypłaty dywidendy z zysku osiągniętego w 2026 r.

-2026 rok będzie pierwszym rokiem, za który wypłacimy dywidendę. Podtrzymujemy, że będzie dywidenda i że będzie to 30 proc. zysku – mówił Kocik. Dodał, że teoretycznie mBank spełnia warunki do wypłaty nawet 75 proc., ale bank chce dochodzić do tego poziomu w sposób systematyczny.

Zarząd mBanku nie podaje prognoz zysku na 2026 r., ale gdyby utrzymał tempo z pierwszego półrocza i zakończył rok wynikiem rzędu około 4 mld zł netto, potencjalna dywidenda przy wskaźniku 30 proc. mogłaby wynieść około 1,2 mld zł.

Roczny zarobek na takim poziomie wydaje się całkiem prawdopodobny, ponieważ władze banku widzą całkiem niezłe perspektywy na drugą połowę roku. Oczekuje się między innymi, że mimo niższych stóp procentowych przychody ogółem przekroczą poziom osiągnięty w 2025 r., gdyż wzrost wolumenów kredytowych i dochodów prowizyjnych ma zrekompensować presję na marżę odsetkową. Bank zakłada również utrzymanie wskaźnika kosztów do dochodów wyraźnie poniżej strategicznego celu 35 proc., a koszty ryzyka prawnego związane z hipotekami frankowymi mają stopniowo przestawać istotnie obciążać wyniki wraz ze spadkiem liczby postępowań sądowych i zmniejszaniem aktywnego portfela kredytów CHF.

Czytaj więcej

Jak UniCredit podbija europejski rynek

Franki coraz mniej ciążą wynikom mBanku

Prezes Kocik zaznaczył w środę, że problem sagi frankowej w zasadzie dobiega do końca i oczekuje, że wraz z dalszym zmniejszaniem aktywnego portfela hipotek CHF i spadkiem liczby nowych pozwów koszty prawne nie będą już stanowiły istotnego obciążenia dla wyników.

Odpisy na ryzyka prawne kredytów walutowych wyniosły w II kwartale 124 mln zł wobec 543 mln zł rok wcześniej. Liczba trwających spraw sądowych dotyczących kredytów CHF spadła na koniec czerwca do 4 291 wobec 9 955 rok wcześniej, a liczba ugód wzrosła odpowiednio do 34 190 z 28 733.

Na koniec czerwca przeciwko mBankowi toczyło się 1 399 postępowań dotyczących sankcji kredytu darmowego. Dotychczasowe orzecznictwo jest dla banku w większości korzystne – spośród prawomocnie zakończonych spraw 197 zakończyło się wygraną mBanku.