Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaka jest skala rynku związanego z pierwszymi komuniami świętymi?
- Ile średnio pieniędzy przeznaczają rodzice na organizację przyjęć komunijnych?
- Jakie prezenty są najczęściej wybierane przez gości oraz w jakich przedziałach kwotowych?
- W jaki sposób sezon komunijny wpływa na sprzedaż w kluczowych sektorach handlu, w tym w elektronice?
Dane kościelne sprzed dwóch lat wskazują, że do pierwszej komunii przystąpiło wówczas ponad 330 tys. dzieci. Choć z roku na rok liczba ta spada, szczególnie w dużych miastach, to jednak wynik nadal jest imponujący. Niemal 41 proc. rodziców organizujących przyjęcia przeznacza na organizację tego wydarzenia zazwyczaj od 5 do 10 tys. zł – wynika z badania na zlecenie Krajowego Rejestru Długów. Ale 8 proc. planuje wydać ponad 10 tys. zł.
Oznacza to 2-3 mld zł na samą organizację wydarzenia i przeważnie wynajem sali w restauracji. Dochodzą jeszcze wydatki na prezenty, choć tu rozpiętość wydatków jest jeszcze większa. Z badania UCE Research dla sieci Briju wynika, że goście niebędący dziadkami ani chrzestnymi w 28,4 proc. wskazują na przedział 401-600 zł, a 24,4 proc. wybiera kwotę 201-400 zł. Za najbardziej odpowiednią formę prezentu 57 proc. badanych wskazuje pieniądze w kopercie, co piąty mówi o biżuterii, różnego typu sprzęcie elektronicznym czy symbolach religijnych.
Koperta, biżuteria czy gadżety? Jak zmieniają się komunijne zwyczaje
– Pieniądze są wybierane, bo, mówiąc wprost, to „łatwy prezent”, nie wymaga zaangażowania ani czasu przeznaczonego na poszukiwanie prezentu. Dają maksymalną elastyczność – dziecko lub rodzice decydują, na co je przeznaczyć, eliminują ryzyko nietrafionego prezentu, są najprostszą formą dla gościa, szczególnie przy mniej bliskiej relacji – mówi Piotr Biela z Briju.
Niemniej dla handlu to jednak niesłychanie ważny okres, ponieważ zapotrzebowanie na kategorie określane jako prezentowe mocno rośnie. Dochodzą jeszcze dodatki w rodzaju okolicznościowych kart, zestawów słodyczy czy kwiatów.
– Sezon komunijny to sprzedażowo krótki, ale bardzo intensywny okres, który ma realny wpływ na obroty – klienci kupują wtedy szybko i kompleksowo. Najlepiej rotują produkty tworzące spójną oprawę uroczystości, dlatego dużym zainteresowaniem cieszą się gotowe „niezbędniki komunijne”. W tym roku bestsellerami są dekoracje stołu i przestrzeni: balony, serwetki, talerzyki, kubeczki, toppery, girlandy i wianki – mówi Barbara Dudko, kupiec w sieci Biedronka.
Podobne trendy widać na platformach internetowych, choć tu możliwości zakupowe są znacznie większe. – W kwietniu na Allegro zaczyna rosnąć zainteresowanie produktami typowo komunijnymi – dekoracjami i akcesoriami niezbędnymi do przygotowania uroczystości (np. świece, zaproszenia czy podziękowania), a także drobnymi upominkami, takimi jak pamiątki religijne, Pismo Święte czy specjalne wydania Biblii w formie przystępnej dla najmłodszych, np. ilustrowane lub w formie komiksu – mówi Marcin Gruszka, rzecznik Allegro. – Najwięcej zakupów odnotowujemy tuż po majówce – wtedy szczególnie popularne są zabawki (np. większe zestawy LEGO czy pojazdy zdalnie sterowane), elektronika (konsole, laptopy, smartfony, smartwatche, słuchawki, drony) oraz hulajnogi elektryczne. W elektronice odnotowujemy też większe zainteresowanie okularami VR – dodaje.
Firma zauważa, że coraz częściej pieniądze otrzymane z okazji komunii dzieci wydają wspólnie z rodzicami już po komunii – co widać w danych Allegro jako drugi wzrost zakupów pod koniec maja i w czerwcu.
Elektronika zamiast tradycji. Nowe priorytety młodych konsumentów
Sezon najlepiej widać jednak w sklepach z elektroniką, choć w ostatnim czasie w branży koniunktura nie zachwycała. Widać to było także w zwrocie w stronę używanego sprzętu elektronicznego. – Maj to jeden z wyraźnie mocniejszych okresów sprzedażowych roku, m.in. ze względu na sezon komunijny. Widzimy wtedy zwiększone zainteresowanie elektroniką, która od lat pozostaje najczęściej wybieraną kategorią prezentową – szczególnie konsole, laptopy, smartfony i smartwatche – mówi Mirosław Kuk, rzecznik sieci RTV Euro AGD. – W tym roku niezmiennie stawiamy także na hulajnogi elektryczne, które od kilku sezonów wiosennych są absolutnym hitem wśród prezentów komunijnych. Ten trend pokazuje, że klienci coraz częściej wybierają nowoczesne, praktyczne urządzenia, które łączą funkcjonalność z frajdą użytkowania – dodaje.
– Dla branży elektroniki użytkowej to jeden z absolutnie kluczowych momentów w roku. Co warto podkreślić z perspektywy rynkowej, specyfiką sezonu komunijnego jest to, że trwa on znacznie dłużej niż na przykład mocno skondensowany Black Week – mówi Maciej Dolega, rzecznik MediaMarkt Polska. – W kluczowych kategoriach, takich jak sprzęt hardware czy GSM, obroty z okresu komunijnego sięgają obecnie nawet 3/4 wartości, którą notujemy podczas wspomnianego jesiennego szaleństwa wyprzedaży. To doskonale pokazuje, z jak ogromną siłą nabywczą mamy do czynienia w tym okresie – dodaje.
Firma zauważa, że obok elektroniki osobistej niezmiennym hitem są pojazdy – przede wszystkim hulajnogi elektryczne, które wyparły z rynku tradycyjny rower komunijny. – Chociaż i tutaj obserwujemy zmiany. Rodzice dostrzegają, że jazda na hulajnodze nie generuje aktywności fizycznej jak rower, stąd trend może ewoluować w kierunku rowerów elektrycznych – wskazuje Maciej Dolega.
Co warto zauważyć, to minął fenomen dronów. Jeszcze w latach 2016-2018 był to absolutny, masowy hit i najczęstsze marzenie 9-latków. – Dziś ta kategoria wyraźnie dojrzała. Sprzedaż tanich dronów-zabawek wyhamowała na rzecz sprzętu z segmentu „entry-level”. Klienci w MediaMarkt kupują je jednak z dużo większą świadomością jako narzędzie dla młodego pasjonata fotografii czy lotów FPV, z uwzględnieniem obecnych regulacji i bezpieczeństwa – przyznaje rzecznik MediaMarkt.
Niemniej podobnie jak w przypadku wielu innych tego typu okazji, jak prezenty bożonarodzeniowe, widać duże rozwarstwienie wydatków. – W mniejszych miejscowościach często przeznacza się niższe kwoty na takie prezenty, a w większych miastach występuje większa skłonność do tych droższych. W końcu pozostaje sama forma prezentu – osoby planujące zakup krzyżyka czy medalika przeznaczą na to raczej do 200 zł, w przypadku zegarka czy złotej biżuterii częściej myślą o wyższych kwotach. Podsumowując, to nie tylko ekonomia, ale miks emocji, relacji i kontekstu społecznego – przyznaje Piotr Biela.