Chodźmy na kompromis, zamiast eskalować spór. Taką propozycję dla podatników ma Ministerstwo Finansów. Przedstawiło projekt nowelizacji ordynacji podatkowej, która ma wprowadzić do polskich przepisów nową instytucję – ugodę podatkową. Ale w uzasadnieniu pięć razy podkreśla, że będzie wyłącznie dla uczciwych.

Kompromis, ale nie w sprawie samego podatku

O planach Ministerstwa Finansów pisaliśmy już 2 kwietnia, gdy opublikowało założenia do projektu. Wskazywaliśmy, że mało prawdopodobne jest, aby fiskus podarował podatnikowi część podatku. Czy to się potwierdza? Jak czytamy w projekcie „w ugodzie strony uzgadniają wspólnie prawidłową wysokość zobowiązania na podstawie i w granicach przepisów prawa podatkowego”. Uzgadnianie nie oznacza, że dopuszczalne jest negocjowanie wysokości zobowiązania podatkowego – tłumaczy resort finansów w uzasadnieniu. Nie można bowiem odstępować od zasady powszechności opodatkowania. Jeśli więc przedsiębiorca ma np. 200 tys. zł zaległego PIT, to nie może liczyć na to, że w ugodzie urzędnicy zmniejszą mu dług do 100 tys. zł.

Czytaj więcej:

Podatki Będzie można dogadać się ze skarbówką. Bez odsetek i kar

Pro

Nie będzie kary, zapłacimy niższe odsetki

Co w takim razie może dostać skłonny do kompromisu podatnik? Gwarancje niekaralności. Projekt stanowi, że w przypadku zawarcia ugody nie wszczyna się postępowania w sprawach o przestępstwa skarbowe lub wykroczenia skarbowe, a wszczęte umarza się. Ta zasada ma dotyczyć objętej ugodą zaległości. To dobra zachęta do porozumienia, bo w praktyce w razie sporu urzędnicy często automatycznie wszczynają postępowania karne skarbowe, np. wobec członków zarządu spółki. Warto jednak wspomnieć, że już dziś kodeks karny skarbowy przewiduje mechanizmy wyłączające karalność w określonych sytuacjach, np. w razie złożenia czynnego żalu albo korekty deklaracji.

Druga korzyść: zmniejszenie odsetek za zwłokę. Wysokość obniżki zależy od tego, kiedy został złożony wniosek o ugodę. Jeśli przed rozpoczęciem kontroli albo czynności sprawdzających, zapłacimy tylko 50 proc. Jeśli później, odsetki wyniosą 60 albo 70 proc.

Czytaj więcej

Szykują się duże zmiany w ordynacji podatkowej. Przedawnienie, kary i korekty

Ministerstwo Finansów kusi też ułatwieniami w spłacie podatkowych zaległości – rozłożeniem na raty czy odroczeniem terminu. Pamiętajmy jednak, że już dziś można o to wnioskować. Podobnie jak o umorzenie odsetek czy samej zaległości.

Kto nie ma szans na ugodę?

Z projektu wynika, że z inicjatywą ugody powinien wyjść podatnik (może to zrobić m.in. w trakcie kontroli). Natomiast urzędnicy ocenią, czy propozycja jest dla nich atrakcyjna. I czy w ogóle mogą negocjować porozumienie. Jak już bowiem wspomnieliśmy, wielu podatników zostanie pozbawionych szansy na kompromis. Przykładowo ci, którzy zostali skazani prawomocnym wyrokiem albo toczy się wobec nich postępowanie w sprawie o niektóre przestępstwa, m.in. związane z fałszowaniem faktur, prowadzone są wobec nich postępowanie egzekucyjne lub zabezpieczające, fiskus zablokował im rachunek.

Czytaj więcej:

Krajowy System e-Faktur (KSeF) Fiskus dzwoni do firm, które nie są w KSeF. Eksperci: lepiej nie mówić za dużo

Pro

Na ugodę nie mają też co liczyć podatnicy, co do których istnieje uzasadnione przypuszczenie, że stosowali agresywną optymalizację podatkową. Porozumienia nie będzie również wtedy, gdy zobowiązanie powstało wskutek decyzji związanych z naruszeniem niektórych przepisów o VAT albo PIT (np. decyzji o podatku od przychodów z nieujawnionych źródeł). Są jeszcze inne wyłączenia, jak bowiem podkreśla Ministerstwo Finansów „ugoda podatkowa ma pozostać instytucją dostępną wyłącznie dla uczciwych podatników, nieangażujących się w agresywną optymalizację podatkową, ani tym bardziej w wyłudzenia skarbowe”.

Nowe przepisy mają obowiązywać od 1 stycznia 2028 r.

Etap legislacyjny: konsultacje i uzgodnienia

Komentarz eksperta
Jarosław Szajkowski doradca podatkowy, senior menedżer w ASB Tax

Projekt o ugodzie jest dość ostrożny i mocno zabezpiecza interesy fiskusa. Zawiera też bardzo rozbudowany katalog sytuacji, w których nie będzie można jej zawrzeć. To pokazuje, że ugoda ma być narzędziem dla podatnika, który chce uregulować zaległość i zamknąć sprawę, a nie amnestią dla agresywnej optymalizacji, oszustw czy świadomego naruszania prawa. Z perspektywy fiskusa jest to zrozumiałe. Z drugiej strony tak szeroki katalog wyłączeń może istotnie ograniczyć praktyczne zastosowanie nowych przepisów. W wielu poważniejszych sporach fiskus może bowiem próbować kwalifikować sprawę jako objętą jedną z przesłanek negatywnych — np. ryzykiem zastosowania klauzuli obejścia prawa. W efekcie realna dostępność ugody będzie zależała nie tylko od przepisów, ale też od tego, jak restrykcyjnie skarbówka będzie interpretować pojęcie uczciwego podatnika.
Warto zwrócić uwagę, że ugoda ma być możliwa tylko wtedy, gdy jest w interesie publicznym i może przynieść Skarbowi Państwa skutki korzystniejsze niż dalsze działania urzędników. Fiskus zachowuje więc dużą swobodę w ocenie propozycji podatnika. Należy też pamiętać, że w przypadku przedsiębiorców projekt nakazuje przy udzielaniu ulg uwzględniać przepisy o pomocy publicznej. Jej limity mogą ograniczyć atrakcyjność porozumienia.
Dyskusyjne jest to, że kwestie związane z ugodą mają w dużej mierze pozostawać poza kontrolą sądu administracyjnego. Z jednej strony wynika to z jej dobrowolnego charakteru. Z drugiej może oznaczać, że powodzenie całej instytucji będzie zależało nie tylko od tego, co jest w ustawie, ale przede wszystkim od kultury działania administracji skarbowej i gotowości organów do rzeczywistego dialogu z podatnikami.