Tak było w przypadku prokuratora Sławomira Soli z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach. Powszechnie uznawany jest za jednego z najlepszych w kraju śledczych znających się na kryptowalutach (a według kolegów z jednostki – w ogóle najlepszego specjalisty w tym zakresie). Nic dziwnego, że to właśnie jemu pierwotnie powierzono prowadzenie śledztwa w sprawie afery Zondacrypto. Tyle tylko, że natychmiast złożył wniosek o wyłączenie w trybie art. 41 kodeksu postępowania karnego. Powód? Był uczestnikiem konferencji współorganizowanych przez Zondacrypto.

– Konferencje opisane przez pana prokuratora we wniosku o wyłączenie były organizowane przez różne podmioty, a Zondacrypto była każdorazowo ich współorganizatorem. Na części z tych konferencji pan prokurator występował w charakterze prelegenta – mówi prok. Michał Binkiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Katowicach, w której prowadzone jest postępowanie w sprawie Zondacrypto.

Jak tłumaczą prokuratorzy, sam fakt biernego uczestnictwa w szkoleniu organizowanym przez zewnętrzny podmiot nie powoduje automatycznie konieczności wyłączenia z postępowania przeciwko takiemu podmiotowi. Co innego, gdy ktoś miałby dostać wynagrodzenie za wygłoszenie prelekcji czy brać aktywny udział np. w organizowaniu konferencji.

Czytaj więcej

Prezes Zondacrypto chciał stworzyć neobank na Łotwie. Wydał 9 mln euro

– Prokurator Sola nie pobierał wynagrodzenia za prelekcję. Obawy co do bezstronności, wyrażone we wniosku pana prokuratora, wyrażały się w pierwszej kolejności utrzymywaniem kontaktów służbowych oraz towarzyskich z pracownikami Zondacrypto. Przywołane okoliczności traktowane komplementarnie mogłyby w ocenie pana prokuratora budzić wątpliwość co do jego bezstronności. Aby takowych uniknąć, wniosek został uwzględniony – dodaje prok. Binkiewicz, zaznaczając przy tym, że okoliczności wskazane w art. 41 k.p.k. są w istocie ocenne.

Zgodnie z tym przepisem prokurator podlega wyłączeniu, jeżeli istnieje okoliczność tego rodzaju, że mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności w danej sprawie. Przy czym, jak tłumaczy jeden ze śledczych, chodzi nie tylko o wewnętrzne poczucie prokuratora, lecz także o postrzeganie kwestii bezstronności przez zewnętrznych obserwatorów. – Dlatego decyzja o wyłączeniu była bardzo odpowiedzialna, nie tylko z jego osobistego punktu widzenia, ale też dobra z punktu widzenia dobra śledztwa – mówi nam jeden z uczestników szkolenia. Rozmawialiśmy z trojgiem prokuratorów, którzy brali udział w szkoleniach z udziałem pracowników BitBay czy Zondacrypto. Choć nie widzą w tym niczego niewłaściwego, to wolą nie wypowiadać się pod nazwiskiem.

Kłopotliwe szkolenia. Czego pracownicy giełdy kryptowalut uczyli śledczych

Szkolenia dla organów ścigania prowadzili nie tylko pracownicy Zondacrypto, ale nawet sam Sylwester Suszek, założyciel giełdy BitBay, która później została przemianowana na Zondę, a następnie Zondacrypto. W 2016 r. wystąpił on podczas XIX Międzynarodowej Konferencji Naukowej „Techniczne aspekty przestępczości teleinformatycznej”, zorganizowanej w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie. Podczas szkolenia, w którym uczestniczyło ponad 300 osób (z Polski, Hiszpanii, Litwy, Rosji, Rumunii, USA i Wielkiej Brytanii), wspólnie z Maciejem Bojczukiem z Komendy Wojewódzkiej we Wrocławiu wygłosił on wykład zatytułowany „Specyfika funkcjonowania giełdy kryptowalut. Współpraca giełdy z organami ścigania w obszarze wykrywania sprawców cyberprzestępstw”. W tym samym roku wziął także udział w szkoleniu dla policjantów i prokuratorów w Komendzie Wojewódzkiej w Lublinie zatytułowanym: „Ustalanie, odzyskiwanie i zabezpieczanie mienia od przestępców”, w którym wzięli udział także przedstawiciele akademii w Szczytnie czy Ministerstwa Finansów.

Czytaj więcej

Sondaż: Co trzeci Polak chce zakazu obrotu kryptowalutami

„O zasadach działania kryptowaluty oraz zagrożeniach płynących z funkcjonowania giełd bitcoinowych opowiedział pan Sylwester Suszek – przedstawiciel giełdy BitBay. Ponieważ wirtualne waluty wydają się zwiększać stopień anonimowości, stają się niezwykle atrakcyjne dla różnych grup przestępczych. W wykładzie zaprezentowano szereg instrumentów ułatwiających identyfikację sprawców” – czytamy w relacji z tego wydarzenia.

– W pewnym czasie BitBay był firmą, która nas szkoliła z kryptowalut. Był współorganizatorem wielu wydarzeń, na których odbywały się szkolenia z kryptowalut, i muszę przyznać, że były na bardzo wysokim, profesjonalnym poziomie – mówi nam jedna z prokuratorek, która brała udział w tych wydarzeniach. – Jednocześnie współpraca z nimi przy zabezpieczaniu np. bitcoinów będących w posiadaniu grup przestępczych była bezproblemowa. Odpowiadali na nasze zapytania, zabezpieczali mienie podejrzanych. Pod tym względem naprawdę nie można było im niczego zarzucić – dodaje kobieta. 

Pracownicy Zondy występowali na szkoleniach nawet w 2024 r.

Inny prokurator biorący udział w konferencji, na której występował Sylwester Suszek, zwraca uwagę na kontekst. – W 2016 r. nie było żadnych publicznie dostępnych informacji na temat nieprawidłowości na tej giełdzie. Jednocześnie mieliśmy bardzo wielu przestępców, którzy wykorzystywali ją do prania brudnych pieniędzy. Giełda była zainteresowana przekazywaniem informacji dotyczących podmiotów, które były podejrzewane o pranie pieniędzy. Mało tego, sama składała zawiadomienia w przypadku podejrzenia prania pieniędzy czy choćby zakładania kont na BitBay na tzw. słupy – mówi nam prokurator zajmujący się cyberprzestępczością.

O ile trudno wymagać od prokuratorów szklanej kuli, która już w 2016 r. pozwoliłaby przewidzieć późniejsze zarzuty Komisji Nadzoru Finansowego wobec BitBay czy finalny upadek Zondacrypto, to dziwić może fakt, że w latach 2022–24 nikt wciąż nie podejrzewał, że współpraca ta może być dyskusyjna.

Czytaj więcej

Ujawniono nowe fakty ws. sporu Suszek-Zaorski. W tle 32 miliony złotych

Jak słyszymy w Prokuraturze Krajowej, obecnie szkolenia z zakresu kryptowalut prowadzone są przez prokuratorów z Departamentu ds. Cyberprzestępczości i Informatyzacji, a także przez policjantów z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Jednak na samym początku, gdy pojawia się nowa technologia lub model działalności, zdobycie wiedzy bywa trudne.

– By pracować skutecznie, musimy zrozumieć, jak coś działa. Prokuratorzy nie mogą być ślepi i głusi. Jeżeli mamy mieć wiedzę umożliwiającą nam prowadzenie postępowań, to od kogoś tę wiedzę musimy pozyskiwać, dlatego źle by się stało, gdyby na kanwie afery z Zondacrypto współpraca z podmiotami komercyjnymi była ograniczona – dodaje nasz rozmówca.

Nie tylko giełdy kryptowalut. Kto szkoli prokuratorów

Jak informuje Przemysław Nowak, rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej, PK w ramach swojej działalności regularnie organizuje szkolenia online z zakresu współpracy z podmiotami zewnętrznymi, zabezpieczania i analizy dowodów cyfrowych, informatyki śledczej, wymiany informacji, współpracy międzynarodowej, aktualnych zagrożeń oraz wyzwań w sprawach z zakresu cyberprzestępczości.

– Tematyka szkoleń jest na bieżąco dostosowywana i aktualizowana w zależności od zgłaszanych potrzeb, wdrażanych funkcjonalności oraz regulacji prawnych z obszaru cyberprzestępczości. Prelegentami podczas wskazanych szkoleń są prokuratorzy i funkcjonariusze CBZC, KGP, a także m.in. przedstawiciele Eurojust, NASK, UKNF, GIIF, PayU, Allegro, mBank, PKO BP, Uber, Microsoft, Amazon, Orange, InPost, Instytutu Antrotech, PSP, Banku Millennium, Stowarzyszenia Sygnał oraz biegli sądowi – wylicza Nowak.

8420

prokuratorów wzięło udział w szkoleniach na temat cyberprzestępczości

przez Departament ds. Cyberprzestępczości i Informatyzacji Prokuratury Krajowej w 2025 r.

Jak tłumaczy, celem szkoleń dotyczących cyberprzestępczości jest przekazanie wiedzy, która może zostać wykorzystana w toku prowadzonego postępowania.

– Przekłada się to na dynamikę postępowania przygotowawczego, a także na jakość gromadzonego materiału dowodowego. W ujęciu praktycznym śledczy uzyskują informacje o sposobach działania sprawców, aktualnych zagrożeniach i incydentach, danych gromadzonych przez dany podmiot świadczący usługi online i mogących prowadzić do ustalenia tożsamości sprawcy. Ponadto podczas szkoleń prokuratorzy uzyskują informacje, w jaki sposób mogą pozyskać bez zbędnej zwłoki dane niezbędne w toku postępowania, co ma istotne znaczenie dla czasu jego trwania. Jest to szczególnie ważne z uwagi na krótki czas retencji określonych danych, jak również w zakresie żądania danych od podmiotów mających siedzibę poza granicami RP – wyjaśnia Przemysław Nowak.

6870

prokuratorów wzięło udział w szkoleniach na temat cyberprzestępczości

przez Departament ds. Cyberprzestępczości i Informatyzacji Prokuratury Krajowej w 2026 r.

Zondacrypto nie szkoliła ABW

Z udziału pracowników Zondacrypto w szkoleniach dla organów ścigania w ubiegłym tygodniu tłumaczył się w Sejmie zastępca koordynatora służb specjalnych gen. bryg. Radosław Kujawa. – Z punktu widzenia instytucji państwa czasem należy poznać mechanizmy dotyczące funkcjonowania nowych technologii, funkcjonowania darknetu, funkcjonowania obszaru kryptowalut, przesyłania środków przez osoby, które chcą ukryć ich pochodzenie, jak również ukrywać same operacje. Cały proces szkolenia organizowany jest w różnych instytucjach w różny sposób. Czasem osoby, które szkolą, realizują zadania na rzecz zarówno instytucji państwowych, jak i firm prywatnych – mówi Kujawa, zastrzegając, że ani Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, ani jej funkcjonariusze, ani osoby realizujące zadania dla tej instytucji nie uczestniczyli w żadnych szkoleniach organizowanych przez Zondacrypto.

Czytaj więcej

Afera Zondacrypto. Prokuratura ostrzega przed wtórnymi oszustwami