Według tureckiego przywódcy to nie Turcja oddala się od Europy, lecz Bruksela nie potrafi określić swojej przyszłej roli w zmieniającym się świecie.
Erdogan oskarża UE o polityczne uprzedzenia
Podczas wystąpienia po posiedzeniu rządu Erdogan stwierdził, że proces akcesyjny Turcji od lat blokowany jest z powodów politycznych, a nie z powodu niespełnienia unijnych wymogów. Szczególnie mocno wskazał na spór dotyczący Cypru, który — jego zdaniem — stał się główną przeszkodą na drodze Ankary do członkostwa.
Turecki prezydent przekonywał, że Unia Europejska musi zdecydować, czy chce wykorzystać strategiczne znaczenie Turcji, czy dalej prowadzić politykę wykluczania, która może osłabić wspólnotę.
Porównanie z Grecją i krytyka decyzji UE
Erdogan przypomniał, że Grecja złożyła wniosek o członkostwo w UE w 1975 roku, a już sześć lat później została przyjęta do wspólnoty. Turcja natomiast — jak podkreślił — od dekad czeka na decyzję mimo prowadzonych negocjacji i współpracy z Europą.
Krytycznie odniósł się również do rozszerzenia Unii Europejskiej z 2004 roku, kiedy do wspólnoty przyjęto Cypr. Według Erdogana była to jedna z decyzji, które utrudniły relacje między Ankarą a Brukselą.
Czytaj więcej
Turcja oferuje Unii Europejskiej pomoc w zastąpieniu rosyjskiego gazu innym surowcem, w tym wydobywanym przez… Turcję. Gazowy hub, na którego utwor...
Turcja chce odgrywać większą rolę
Mimo ostrych słów turecki przywódca zapewnił, że Ankara nadal traktuje integrację europejską jako ważny kierunek strategiczny. Jednocześnie zaznaczył, że pozycja Turcji znacząco wzrosła w ostatnich latach dzięki jej roli geopolitycznej i wpływom w regionie.
Erdogan określił Turcję mianem „wyspy stabilności” w niestabilnym otoczeniu międzynarodowym. Dodał także, że Ankara nadal uważa rozwiązanie dwupaństwowe za najbardziej realistyczną opcję dla podzielonego Cypru.
Cypr pozostaje podzielony od 1974 roku, kiedy po wspieranym przez Grecję przewrocie Turcja przeprowadziła interwencję wojskową. Turecka Republika Cypru Północnego uznawana jest wyłącznie przez Ankarę, która utrzymuje tam swoje wojska.