Reklama

Jacek Dubois: O roli biskupa w adwokaturze

Tam, gdzie mec. Leszek Kieliszewski znajduje przedmiot do żartu, ja widzę sprawczość i umiejętność ocalenia obywateli przed bezprawiem.
Jacek Dubois: O roli biskupa w adwokaturze

Foto: PAP/Rafał Guz

Z zainteresowaniem przeczytałem artykuł mecenasa Leszka KieliszewskiegoMagia słów, niemoc instytucji” i z pewnymi tezami się zgadzam, a pewne wywołują mój sprzeciw, co skutkuje niniejszą polemiką.

Rzecz dotyczy nieodebrania przyrzeczenia przez przez prezydenta od osób wybranych przez Sejm na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Mecenas ocenia, że odebranie przyrzeczenia było prezydenckim obowiązkiem i tu nasze oceny są zbieżne i autor wskazuje, że niewykonanie tego obowiązku jest deliktem konstytucyjnym. Jednak dalej autor nie tylko nie uznaje przyrzeczenia złożonego przed marszałkiem Sejmu w obecności notariusza jako spełnienia ustawowego wymogu ślubowania, ale zaczyna drwić z sędziów, którzy zostali postawieni przez beztroskiego prezydenta w takim położeniu, twierdząc, że udawali, stojąc przed marszałkiem, że to prezydent i że dla całkowitego kuriozum brakowało jedynie fotografii lub figury woskowej Karola Nawrockiego w trakcie ślubowania.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama