Reklama

Leszek Kieliszewski: Na sejmowym ślubowaniu zabrakło figury woskowej Karola Nawrockiego

Oto czterech inteligentnych, świetnie wykształconych ludzi, którzy mają strzec konstytucji, staje przed marszałkiem Sejmu udając, że to prezydent. Dla całkowitego kuriozum zabrakło jedynie fotografii albo figury woskowej Karola Nawrockiego.
Uroczystość ślubowania sędziów TK w Sejmie

Uroczystość ślubowania sędziów TK w Sejmie

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Składanie przyrzeczeń zawsze było aktem symbolicznym. Wypowiedzenie słów, niczym zaklęcie, prowadzi do przemiany, czy to giermka w rycerza, kawalera w męża, aplikanta w adwokata, kleryka w księdza i tak moglibyśmy wymieniać długo, aż dotarlibyśmy do ślubowań osób wybranych na sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

Każde ślubowanie jest aktem symbolicznym. Z jakichś niepragmatycznych powodów wypowiedzenie słów przysięgi małżeńskiej w lesie wobec gajowego nie uczyni z nupturientów małżonków, podobnie jak złożenie przysięgi adwokackiej wobec biskupa nie uczyni aplikanta adwokatem. Istotna jest więc nie tylko treść wypowiadanych słów, ale ich forma – gdzie i przed kim (lub wobec kogo) są wypowiadane. Aby zostać sędzią Trybunału Konstytucyjnego w Polsce, osoba wybrana na to stanowisko przez Sejm składa wobec Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej ślubowanie. Pytanie brzmi, czy prezydent może być podczas składania takiego ślubowania nieobecny?

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama