Reklama

Bogusław Chrabota: Order Zełenskiego. Tusk może rzucić Nawrockiemu koło ratunkowe

W świetle prawa nie jest do końca jasne, czy prezydencka decyzja o odebraniu wysokiego odznaczenia wymaga kontrasygnaty premiera. Donald Tusk ma kilka możliwości. Dla ratowania relacji z sąsiadem na pewno jednak nie powinien podpisać się pod decyzją głowy państwa.
Luty 2026. Premier Donald Tuskoraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas konferencji prasowej

Luty 2026. Premier Donald Tuskoraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas konferencji prasowej po spotkaniu w Pałacu Maryjskim w Kijowie

Foto: PAP/Paweł Supernak

Zwolennicy tezy o obowiązkowej kontrasygnacie powołują się na art. 144 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, który enumeratywnie wylicza akty urzędowe prezydenta nie wymagające dla swojej ważności podpisu prezesa Rady Ministrów. W pkt. 16 ustępu 3 ustawa zasadnicza wlicza do tej kategorii „nadawanie orderów i odznaczeń”. „Nadawanie” – dowodzą zwolennicy obowiązkowej kontrasygnaty premiera. A nie „odbieranie”. Gdyby autorzy konstytucji chcieli samodzielności prezydenta także przy odbieraniu odznaczeń, napisaliby to wprost. A zatem,  w tej wąskiej interpretacji i wykładni literalnej, prezydent działa samodzielnie przy nadawaniu, ale nie przy odbieraniu odznaczeń i orderów, tu jest wymagany akt woli premiera. Konstytucja – rzecz jasna – ma pierwszeństwo przed ustawami i powinna być interpretowana wprost, nie w świetle norm obowiązujących aktów niższej rangi, czyli ustaw.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama