Ławrow oświadczył w poniedziałek, że Kreml negatywnie ocenia formę, w jakiej ukraiński przywódca zwrócił się do Putina. Szczególne zastrzeżenia Moskwy wzbudziło upublicznienie listu. Według Ławrowa, szefa MSZ Rosji od 2004 roku, „uprzejmi ludzie tak się nie zachowują”, a taki sposób działania świadczy o braku rzeczywistej gotowości Ukrainy do rozmów.

Rosyjski dyplomata powtórzył stanowisko prezentowane wcześniej przez Putina, zgodnie z którym kluczowe znaczenie dla przyszłości konfliktu mają działania wojskowe prowadzone na froncie, a nie inicjatywy negocjacyjne.

Kreml odrzuca propozycję spotkania

W ubiegłym tygodniu Wołodymyr Zełenski opublikował otwarty list do rosyjskiego prezydenta, proponując bezpośrednie rozmowy obu przywódców. Władimir Putin odrzucił jednak tę inicjatywę podczas Międzynarodowego Forum Ekonomicznego w Petersburgu, stwierdzając, że nie widzi powodów do spotkania z ukraińskim prezydentem.

Do propozycji Kijowa nawiązali również przywódcy Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii. W niedzielnym wspólnym oświadczeniu wraz z Zełenskim przedstawili warunki, które ich zdaniem mogłyby otworzyć drogę do trwałego pokoju. Wśród nich znalazły się natychmiastowe zawieszenie broni oraz rozpoczęcie negocjacji w oparciu o aktualną linię frontu.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow odrzucił jednak europejską inicjatywę. Jego zdaniem państwa zachodnie podważają własne apele o pokój, jednocześnie kontynuując wsparcie militarne dla Ukrainy.

Chciałbym zaznaczyć, że Macron, Starmer i Merz próbują rozmawiać o pokoju. Jednocześnie podkreślają swój zamiar pomocy Ukrainie w produkcji nowych rodzajów broni – powiedział rzecznik.

Czytaj więcej

Rosja już wykorzystuje spór o „bohaterów UPA”. „Intensywnie eksploatowany temat”

Ławrow krytykuje również stanowisko USA

Szef rosyjskiej dyplomacji odniósł się także do relacji z Waszyngtonem. Zarzucił Stanom Zjednoczonym brak zainteresowania kontynuowaniem wcześniejszych ustaleń, które – według Moskwy – miały zostać osiągnięte podczas rozmów prowadzonych w Anchorage.

Ławrow skrytykował również niedawne wypowiedzi sekretarza stanu USA Marco Rubio. Amerykański polityk podczas przesłuchania w Kongresie podkreślił, że Stany Zjednoczone nie mogą pełnić roli bezstronnego mediatora, ponieważ wspierają Ukrainę.

Czytaj więcej

Chaos w Białym Domu. Rubio zaprzeczał, a delegacja USA pojechała do Petersburga

Rubio zaznaczył jednocześnie, że konflikt nie ma rozwiązania militarnego i może zostać zakończony wyłącznie drogą dyplomatyczną. Według niego główną przeszkodą pozostaje brak gotowości stron do kompromisu. Waszyngton deklaruje jednak dalsze poparcie dla wszelkich inicjatyw, które mogłyby doprowadzić do zakończenia wojny.