Reklama

Michał Kolanko: Zmiana konstytucji i referendum ws. polityki UE to część tego samego planu

Pałac Prezydencki bardzo wiele zainwestował w polityczny projekt zmiany konstytucji. Jakie cele przyświecają Karolowi Nawrockiemu, skoro zmiana ustawy zasadniczej jest praktycznie niemożliwa?
Karol Nawrocki

Karol Nawrocki

Foto: PAP/Łukasz Gągulski

Po deklaracji prezydenta Karola Nawrockiego z 3 maja i powołaniu Rady Nowej Konstytucji pojawiło się pytanie: po co to wszystko prezydentowi Nawrockiemu? Arytmetyka sejmowa jest jasna. Przyznają to nawet politycy PiS w trakcie rozmów kuluarowych.

Do zmiany konstytucji należy zgromadzić 2/3 głosów w Sejmie, czyli potrzebna jest zgoda ponadpartyjna dwóch głównych bloków politycznych, a na tę się nie zanosi ani teraz, ani w perspektywie najbliższych lat, przynajmniej jeśli chodzi o fundamentalne zmiany ustrojowe. A taką bez wątpienia jest zmiana ustawy zasadniczej, czyli choćby przejście z obecnego systemu mieszanego na system prezydencki lub kanclerski.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama