Gen. Grzegorz Gielerak, dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego, ostrzega w analizie dla Zero.pl, że Polska traci kluczowy zasób strategiczny – młodych, zdrowych obywateli. Wskazuje, że współczynnik dzietności spadł do rekordowo niskiego poziomu, co w praktyce oznacza gwałtowne kurczenie się przyszłych roczników poborowych.

Według jego szacunków w ciągu kilkunastu lat liczba potencjalnych rekrutów może spaść nawet o 50 proc. To oznacza, że nawet największe inwestycje w sprzęt wojskowy i infrastrukturę nie przełożą się na realny wzrost zdolności obronnych. Drugim filarem problemu jest pogarszający się stan zdrowia młodego pokolenia. Generał zwraca uwagę na rosnącą skalę otyłości, kryzys zdrowia psychicznego oraz spadek sprawności fizycznej. Podkreśla także, że systemowy problem widoczny jest w całej Europie, ale szczególnie wyraźny w Polsce.

Czytaj więcej

„Lepiej późno niż wcale”. Gen. Polko o nowej strategii bezpieczeństwa Polski

Generał Roman Polsko: To strategiczna diagnoza

Do wniosków gen. Gieleraka odniósł się były dowódca GROM, gen. Roman Polko. – Podpisuję się pod tym obiema rękami – podkreśla, oceniając diagnozę jako fundamentalną dla bezpieczeństwa państwa.

Jak zaznacza, problem dotyczy nie tylko liczby rekrutów, ale również jakości systemu opieki medycznej w wojsku. – Zdarzało się, że ranny żołnierz miał problem z przyjęciem do wojskowego szpitala z powodów formalnych. Były też sytuacje, w których specjaliści – choć dostępni – nie mogli udzielać pomocy ze względu na ograniczenia administracyjne. To pokazuje, jak bardzo potrzebne jest sprawne i dostępne zaplecze medyczne w strukturach wojska – wskazuje.

Gen. Polko zauważa, że problem nie jest wyłącznie polski. Podobne zjawiska obserwowane są w innych krajach NATO. – Widziałem to również we współpracy z zagranicznymi formacjami, m.in. brytyjskim SAS czy siłami specjalnymi z Norwegii – tam także obniża się kryteria kwalifikacyjne, ponieważ kandydaci mają dziś słabszą kondycję. Młodzież spędza więcej czasu przed ekranami, a mniej w terenie – mówi.

Czytaj więcej

Maciej Miłosz: NATO 3.0 jako szansa dla Polski

Gen. Polko: Demografia największym zagrożeniem polskiej armii

– Demografia to dziś kluczowy problem. To ona wyznacza realne granice budowy sił zbrojnych – ocenia gen. Polko. W jego opinii jednym z rozwiązań mogłoby być otwarcie się na rekrutację cudzoziemców. – Warto rozważyć przyciąganie osób z zagranicy i – po spełnieniu odpowiednich warunków, w tym uzyskaniu obywatelstwa – umożliwienie im służby w polskiej armii. Inne państwa już z tego korzystają – podkreśla. Generał przywołuje także przypadki osób z podwójnym obywatelstwem, które – odrzucone przez polskie wojsko – zasilały armie innych państw.

Obaj generałowie są zgodni: Polska jeszcze dziś radzi sobie z wyzwaniami, ale w perspektywie najbliższych lat problem może się pogłębić. – Tu i teraz jeszcze sobie poradzimy, ale w dłuższej perspektywie wyzwania mogą być bardzo poważne – podsumowuje gen. Polko.