Reklama

48 min. 27 sek.

Spadek urodzeń w Polsce. Co naprawdę niszczy demografię

W Polsce rodzi się coraz mniej dzieci, a eksperci mówią już o głębokim kryzysie demograficznym. Michał Kot z Fundacji Instytut Pokolenia tłumaczy, co naprawdę stoi za spadkiem dzietności i jakie rozwiązania mogą odwrócić ten trend.

Jeszcze kilka lat temu Polska notowała ponad 400 tysięcy urodzeń rocznie. Dziś ta liczba spada w tempie, które dla wielu demografów jest alarmujące. Coraz mniej dzieci oznacza w przyszłości nie tylko starzejące się społeczeństwo, ale także poważne wyzwania dla gospodarki, systemu emerytalnego i rynku pracy. Eksperci podkreślają, że problem nie sprowadza się wyłącznie do kwestii finansowych czy programów socjalnych. Na decyzje o posiadaniu dzieci wpływają dziś również zmiany kulturowe, styl życia młodych ludzi oraz sposób budowania relacji w świecie zdominowanym przez technologie.

Reklama
Reklama

Kryzys demograficzny w Polsce przyspiesza

W 2025 r. w Polsce urodziło się zaledwie 238 tysięcy dzieci. To niemal 40 proc. mniej niż w 2019 r.. Jak podkreśla Michał Kot, współautor książki „Jak uniknąć demograficznej katastrofy”, mamy dziś do czynienia z poważnym kryzysem demograficznym. Spadek liczby urodzeń wynika z dwóch głównych czynników. Pierwszy to malejąca liczba kobiet w wieku rozrodczym. Do tego wieku wchodzą dziś roczniki znacznie mniej liczne niż pokolenie wyżu demograficznego z lat 80. Drugim czynnikiem jest spadający wskaźnik dzietności. Średnia liczba dzieci przypadających na jedną kobietę w Polsce od lat jest bardzo niska, a w ostatnich latach spada szybciej, niż przewidywali demografowie.

Czytaj więcej

Estera Flieger: Demografia nową geopolityką

Pandemia, wojna i niepewność gospodarcza

Na spadek dzietności wpływ mają także wydarzenia ostatnich lat. Pandemia COVID-19, lockdowny oraz wojna w Ukrainie zwiększyły poczucie niepewności i obawy o przyszłość. Niepewność ekonomiczna, rosnące ceny energii czy obawy o bezpieczeństwo sprawiają, że młodzi ludzie odkładają decyzję o posiadaniu dzieci. Problem nie dotyczy wyłącznie Polski. Spadki urodzeń widać w większości krajów Europy i świata rozwiniętego. Polska jednak startowała z niższego poziomu dzietności, dlatego skutki są u nas bardziej widoczne.

Czytaj więcej

Barbara Socha: W obliczu kryzysu demograficznego potrzebujemy nowego kontraktu społecznego
Reklama
Reklama

Smartfony i media społecznościowe zmieniają relacje

Zdaniem Michała Kota jednym z najważniejszych czynników wpływających na demografię jest rosnąca rola smartfonów i mediów społecznościowych. Badania pokazują, że młodzi ludzie coraz rzadziej budują relacje w świecie rzeczywistym. Spada liczba znajomych, maleje czas spędzany ze znajomymi, a rośnie poczucie samotności. Coraz więcej młodych ludzi deklaruje również niską samoocenę i brak wiary w siebie. To z kolei utrudnia budowanie trwałych relacji i podejmowanie decyzji o rodzicielstwie. Eksperci zwracają uwagę, że ograniczenie korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci i młodzież mogłoby poprawić ich dobrostan oraz relacje społeczne.

Czytaj więcej

Ograniczenia mediów społecznościowych dla dzieci coraz bliżej. KO odsłania karty

Dlaczego młodzi chcą mieć dzieci, ale ich nie mają

Co ciekawe, deklaracje młodych Polaków nie wskazują na brak chęci do posiadania dzieci. Według badań aż 80–90 proc. młodych ludzi deklaruje, że chciałoby zostać rodzicami. Średnio deklarują oni chęć posiadania dwójki dzieci. W rzeczywistości jednak w Polsce rodzi się średnio jedno dziecko na kobietę. To zjawisko nazywane jest luką dzietności – różnicą między deklaracjami a faktyczną liczbą dzieci. Polska należy pod tym względem do krajów o jednej z największych luk na świecie.

Czytaj więcej

Mała szkoła zamiast pustego gmachu. Sejm szuka kompromisu na demograficzne czasy

Migracja i przyszłość rynku pracy

Demografia wpływa nie tylko na strukturę społeczeństwa, ale także na gospodarkę. Z rynku pracy w Polsce co roku znika ponad 100 tysięcy osób. Dlatego eksperci wskazują na konieczność prowadzenia przemyślanej polityki migracyjnej. Powinna ona przyciągać pracowników potrzebnych gospodarce, a jednocześnie wspierać ich integrację ze społeczeństwem. Jednocześnie ogromny potencjał tkwi w Polonii. Na świecie żyje około 20 milionów osób mających polskie korzenie. Gdyby nawet 10 proc. z nich zdecydowało się na powrót do kraju, byłby to ogromny impuls dla polskiej gospodarki i demografii.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Cudzoziemcy wypełniają luki na rynku pracy. Padł nowy rekord

Pro

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama