Jeszcze kilka lat temu Polska notowała ponad 400 tysięcy urodzeń rocznie. Dziś ta liczba spada w tempie, które dla wielu demografów jest alarmujące. Coraz mniej dzieci oznacza w przyszłości nie tylko starzejące się społeczeństwo, ale także poważne wyzwania dla gospodarki, systemu emerytalnego i rynku pracy. Eksperci podkreślają, że problem nie sprowadza się wyłącznie do kwestii finansowych czy programów socjalnych. Na decyzje o posiadaniu dzieci wpływają dziś również zmiany kulturowe, styl życia młodych ludzi oraz sposób budowania relacji w świecie zdominowanym przez technologie.
Kryzys demograficzny w Polsce przyspiesza
W 2025 r. w Polsce urodziło się zaledwie 238 tysięcy dzieci. To niemal 40 proc. mniej niż w 2019 r.. Jak podkreśla Michał Kot, współautor książki „Jak uniknąć demograficznej katastrofy”, mamy dziś do czynienia z poważnym kryzysem demograficznym. Spadek liczby urodzeń wynika z dwóch głównych czynników. Pierwszy to malejąca liczba kobiet w wieku rozrodczym. Do tego wieku wchodzą dziś roczniki znacznie mniej liczne niż pokolenie wyżu demograficznego z lat 80. Drugim czynnikiem jest spadający wskaźnik dzietności. Średnia liczba dzieci przypadających na jedną kobietę w Polsce od lat jest bardzo niska, a w ostatnich latach spada szybciej, niż przewidywali demografowie.
Czytaj więcej
Prowadzona w apokaliptycznym tonie debata o demografii, opiera się w dużym stopniu na łatwym wskazywaniu zarówno winnych jak i rozwiązań, podczas g...
Pandemia, wojna i niepewność gospodarcza
Na spadek dzietności wpływ mają także wydarzenia ostatnich lat. Pandemia COVID-19, lockdowny oraz wojna w Ukrainie zwiększyły poczucie niepewności i obawy o przyszłość. Niepewność ekonomiczna, rosnące ceny energii czy obawy o bezpieczeństwo sprawiają, że młodzi ludzie odkładają decyzję o posiadaniu dzieci. Problem nie dotyczy wyłącznie Polski. Spadki urodzeń widać w większości krajów Europy i świata rozwiniętego. Polska jednak startowała z niższego poziomu dzietności, dlatego skutki są u nas bardziej widoczne.
Czytaj więcej
Strategia Rozwoju Polski do 2035 r. niestety nie zawiera pomysłu na rozwój. „Łagodzenie zmian demograficznych i adaptację do nich” można interpreto...