Reklama

Polska menedżerka z Abu Zabi dla „Rzeczpospolitej”: Wracam do domu w Emiratach

Nie zmieniamy planów wejścia do Emiratów czy Arabii Saudyjskiej. Inne firmy też swoich nie zmieniają – mówi Joanna Pydo, General Manager i Chief Value Officer polskiego fintechu Autopay na Bliski Wschód.
General Manager i Chief Value Officer polskiego fintechu Autopay na Bliski Wschód

Joanna Pydo

General Manager i Chief Value Officer polskiego fintechu Autopay na Bliski Wschód

Foto: mat. pras.

Gdzie pani w tej chwili przebywa?

Tu pana zaskoczę, bo jestem w Londynie. Podobnie jak robi to w okresie Ramadanu wielu ekspatów, wyjechałam w tym czasie z Abu Zabi, gdzie mieszkam na stałe. Wojna zaskoczyła mnie poza Emiratami, ale monitoruję sytuację tam na miejscu.

I jaka jest tam sytuacja? Ma pani kontakt z ludźmi tam na miejscu?

Oczywiście, że mam. Rozmawiałam ze znajomymi, którzy obecnie przebywają w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Monitorujemy sytuację, słuchamy przekazów strony rządowej, która zapewnia o bezpieczeństwie. Korzystamy też z informacji z polskiej ambasady w Abu Zabi.

Czytaj więcej

Polka z Rijadu dla „Rzeczpospolitej”: Cieśnina Ormuz zamknięta? Saudyjczycy i Emiraty mają alternatywę

W krajach islamu okres Ramadanu zwykle był bardzo spokojny. Tymczasem w sobotę zaczęły spadać rakiety (irańskie – red.). Ale nie uderzały w miasto, ich szczątki spadały w pobliżu wybrzeża czy na różne przestrzenie industrialne, zarówno w Abu Zabi, jak i w Dubaju. Natomiast we wtorek panuje tam już relatywny spokój. Ruszyły pierwsze, pojedyncze loty z Dubaju i Abu Zabi. Miał być lot do Warszawy, nie wiem, czy się w końcu powiedzie.

Jeżeli mówimy o ekspatach z Emiratów, to ci, którzy w okresie Ramadanu wyjechali, zostali teraz w krajach europejskich i nie wracają w tym tygodniu na Półwysep Arabski.

Reklama
Reklama

Jak to wszystko wpływa na biznes? Ramadan to czas, kiedy życie spowalnia, nie podejmuje się ważnych decyzji, więc biznes w naturalny sposób i tak wyhamował. No, ale teraz, gdy zaczął się konflikt, ekspaci się pewnie zastanawiają, kiedy wrócić? A może czy w ogóle wrócić?

Faktycznie w okresie Ramadanu biznes płynie wolniej. Jest skrócony czas pracy. Sektor prywatny pracuje do godz. 14-15, publiczny do godz. 12 czasu lokalnego. W sobotę, gdy rozpoczął się konflikt, wszystkie firmy uruchomiły swoje procedury kryzysowe. Teraz wszyscy pracują zdalnie, szkoły też.

Dla nas ekspatów pytanie nie brzmi jednak, czy wracamy, tylko kiedy. Czekamy, aż przestrzeń powietrzna zostanie uruchomiona, żeby można było bezpiecznie wrócić do domu.

Czytaj więcej

Ali Chamenei nie żyje, ale to nie koniec. „Konsekwencje jego apokaliptycznych decyzji wciąż trwają”

My w Autopay nie zmieniamy też planów wejścia do Emiratów czy Arabii Saudyjskiej. Co najwyżej cały proces się delikatnie wydłuży. Z moich rozmów wynika, że inne firmy też nie zmieniają planów, zastanawiają się tylko, kiedy mogą przyjechać po Ramadanie i kontynuować rozmowy biznesowe z potencjalnymi partnerami. I jeszcze jedno: w okresie Ramadanu nie ma tutaj konferencji i tego typu wydarzeń, ale żadne z planowanych po nim nie zostały odwołane.

Czyli wszyscy zakładają, że nawet jeśli wojna się przedłuży, to nie będzie dotyczyła Emiratów?

Właśnie tak. Zjednoczone Emiraty Arabskie mają bardzo dobry system obrony przeciwlotniczej. Owszem, wszyscy spodziewamy się incydentów w kolejnych dniach w ciągu tygodnia. Z naszego punktu widzenia jako ekspatów nadwyrężona została część odporności składającej się na bezpieczną przystań, jaką zapewniały Emiraty. Natomiast w dłuższej perspektywie wszyscy chcemy wrócić do domu.

A kiedy pani wraca do Emiratów?

Planowałam wrócić w weekend, po tygodniu spotkań w Londynie. I mam nadzieję, że będzie taka możliwość.

Biznes
AI na wojnie, koszt ceł Trumpa i globalna wyprzedaż
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Biznes
Luksusowe jachty wciąż płyną do Rosji. Zarabia Wielka Brytania
Biznes
Polka z Rijadu dla „Rzeczpospolitej”: Cieśnina Ormuz zamknięta? Saudyjczycy i Emiraty mają alternatywę
Biznes
Wojna podbija cenę ropy, deficyt pracowników słabnie, Orlen na fali
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama