Krzysztof Adam Kowalczyk

Krzysztof Adam Kowalczyk

Od 25 lat dziennikarz ekonomiczny i redaktor, absolwent Politechniki Warszawskiej, niepraktykujący inżynier konstruktor samochodów

Krzysztof Adam Kowalczyk: Cała nadzieja w strefie euro

Mieszkaniówka w Polsce tonie, przemysł ostro hamuje. Jedyny jasny punkt to prognozy dla strefy euro, która najprawdopodobniej uniknie wieszczonej jej recesji.

Krzysztof Adam Kowalczyk: Jak naprawdę ulżyć emerytom

Zamiast kupować głosy „nastymi” emeryturami, politycy mogliby poprawić los seniorów, prowadząc bardziej zdecydowaną walkę z inflacją. Nadmierny wzrost cen bije w tę grupę społeczną znacznie mocniej niż w resztę konsumentów.

Krzysztof Adam Kowalczyk: Euro z „Młodego Frankensteina”

Nie wyobrażam sobie, by jakikolwiek rząd parł do strefy euro wbrew nastrojom społecznym. Ale mogą one się odwrócić pod wpływem uporczywej, nadmiernej inflacji, która pozbawia siły nabywczej pensje Polaków i ograbia ich z oszczędności.

Krzysztof Adam Kowalczyk: Bezcelowe zagrywki cenowe

Handlowcy już się głowią, jak obejść unijną dyrektywę Omnibus. Ale mam nadzieję, że tak bezczelnych zagrywek, jak podnoszenie cen tuż przed promocją, już nie zobaczymy.

Krzysztof Adam Kowalczyk: WIBOR i wojna hybrydowa

Szef giełdy broni wskaźnika ceny kredytów. I słusznie. Ale używa zaskakujących argumentów.

Krzysztof Adam Kowalczyk: Handlowa hekatomba

Ubiegły rok przyniósł drastyczny spadek liczby sklepów. Trzymają się głównie duże sieci. Handel będzie się konsolidował, powstrzymać się tego nie da.

Euro zamiast złotego. Należy to zrobić najpóźniej do 2030 roku

Niech politycy wyznaczą datę przyjęcia euro. W ostatnich latach własna polityka pieniężna przestała być atutem.

Krzysztof Adam Kowalczyk: Rządowa wojna domowa

Wewnątrz rządu toczy się spór, którego stawką jest 23,9 mld euro dotacji z KPO dla Polski. Wysoka to cena za postawę – a może raczej posadę – ministra sprawiedliwości i jego ugrupowania.

Krzysztof Adam Kowalczyk: Samochód staje się luksusem

Przeciętnego konsumenta coraz częściej nie będzie stać na własne auto. Wielu kierowców będzie musiało przeprosić się z transportem publicznym.

Dawka przypominająca

Zawsze zastanawiało mnie, dlaczego Niemcy mają większą alergię na inflację od nas i ich elity bardziej nerwowo niż polskie reagują na samo ryzyko wzrostu wskaźników CPI.