Z tego artykułu dowiesz się:

  • Które kraje są szczególnie aktywne wywiadowczo w Polsce?
  • Jak obce służby pozyskują współpracowników?
  • Jakie cele realizują w Polsce wywiady rosyjski oraz białoruski?
  • W jaki sposób wywiad chiński buduje wpływy i prowadzi działania na terenie Polski?
  • Jakie nowe wyzwania pojawiają się w obszarze zagrożeń terrorystycznych, szczególnie w kontekście radykalizacji młodych osób?

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego po 12 latach przerwy przygotowała jawny raport dotyczący niektórych ze swoich działań w latach 2024–2025. Szef ABW płk Rafał Syrysko uważa, że taka forma prezentacji „wyzwań związanych z bezpieczeństwem państwa” powinna się stać trwałym „elementem komunikacji ABW”.

Raport opisuje główne zagrożenia, którym stawia czoło polski kontrwywiad. „Lata 2024–2025 charakteryzowały się wzmożoną i rosnącą aktywnością przede wszystkim rosyjskich oraz ściśle z nimi kooperujących białoruskich służb specjalnych, a także służb chińskich” – wskazują autorzy opracowania.

Rosjanie są gotowi zabijać

Niektóre z działań rosyjskich służb odczuwamy na co dzień w związku z prowadzoną przez nich wojną informacyjną. Koncentrują się one na dyskredytowaniu RP na arenie międzynarodowej, podważaniu zaufania społeczeństwa do państwa poprzez budowanie prorosyjskiej narracji, podsycaniu nastrojów antysystemowych, antyeuropejskich i antynatowskich. Rosja wykorzystuje do polaryzacji społeczeństwa m.in. historyczne antagonizmy, głównie w relacjach polsko-ukraińskich.

Analitycy ABW nie mają wątpliwości, że od 2022 r. Rosja znajduje się w stanie niewypowiedzianej wojny z Zachodem, „a rosyjski wywiad coraz częściej stosuje metody charakterystyczne dla wojsk specjalnych, czyli rozpoznanie i dywersję”. „Swoje przedsięwzięcia realizuje on w sposób planowy i skoordynowany”, a sposób działania wskazuje, że wykorzystuje doświadczenia z wojny w Ukrainie.

Czytaj więcej

Marek Świerczek: W Polsce postrzegamy Rosjan jako nieudolnych barbarzyńców. Tak nie jest

Celem prowadzonego „na masową skalę” rozpoznania jest m.in. możliwość przygotowania aktów dywersji – w grę wchodzą nie tylko obiekty wojskowe i infrastruktura krytyczna, ale też sklepy wielkopowierzchniowe. „Rosyjskie służby specjalne, eskalując swoje działania, akceptowały wystąpienie ofiar śmiertelnych” – wskazują oficerowie ABW. Do tego mogły doprowadzić planowane zamachy na samoloty lub katastrofy w ruchu kolejowym.

Służby Kremla dotychczas korzystały przeważnie z tzw. jednorazowych agentów, opłacanych m.in. kryptowalutami. Byli oni rekrutowani za pośrednictwem platformy Telegram. Z raportu ABW wynika, że w 2025 r. uruchomiła ona na Telegramie chatbota, dzięki któremu można zgłaszać przypadki nawiązania kontaktów przez obce służby. Czy to skutkowało zatrzymaniem wielu tzw. agentów niskokosztowych? ABW tego nie ujawnia.

Czytaj więcej

Rosyjska fala sabotażu w Europie. Polska najbardziej narażona

– Jest on dla nas źródłem cennych informacji o aktywnościach, które budzą niepokój, stanowią materiał wyjściowy do dokonania czynności analitycznych albo podjęcia działań, które mają zneutralizować zagrożenie – uważa płk Rafał Syrysko.  

Ale zdaniem ppłk. Marka Świerczka, byłego oficera ABW, który specjalizował się w problematyce rosyjskiej, celem działania takiego typu agentury może być właśnie skupienie na sobie uwagi kontrwywiadu, aby „odciągnąć od operacji istotnej z ich punktu widzenia”. 

ABW obserwuje zmianę modus operandi rosyjskich służb, swoistą ich „profesjonalizację” poprzez tworzenie komórek dywersyjnych opartych na hermetycznych strukturach przestępczości zorganizowanej. Rosjanie sięgają m.in. do byłych żołnierzy, milicjantów czy najemników grupy Wagnera. Organizują dla nich szkolenia na terytorium Rosji z posługiwania się bronią i materiałami wybuchowymi. Uczestniczą w nich także cudzoziemcy. 

Służby rosyjskie oraz białoruskie zainteresowane są zwłaszcza środowiskami opozycyjnymi – wskazują analitycy Agencji. „Kontrwywiad ABW, we współpracy z innymi jednostkami, zapobiegł m.in. próbom zamachów na życie i zdrowie ustalonych antyputinowskich aktywistów” – ujawniają analitycy ABW. Białoruskie służby – dodają, prowadzą masowy werbunek na terytorium swojego kraju, a następnie starają się przenosić swoich agentów do Polski. Stosują wobec swoich obywateli m.in. szantaż i przymus bezpośredni. Starają się też pozyskiwać do współpracy Polaków podróżujących na Białoruś.

Chińskie służby współpracują z rosyjskimi

ABW ostrzega, że oprócz działań lobbystycznych i budowania wpływów w polskiej gospodarce przez Chiny aktywny w Polsce jest też wywiad tego państwa. Stara się on m.in. kreować pozytywny wizerunek Chin w polskich mediach, docierać do polskich dziennikarzy, ale głównym celem wywiadu jest chińska diaspora. Jej członkowie są wykorzystywani do działań wywiadowczych – wskazuje raport.

Szczególnie aktywni w wojnie w cyberprzestrzeni są rosyjskie grupy APT28 (Fancy Bear) oraz APT29 (Midnight Blizzard) oraz białoruska UNC1151.

ABW

Do werbunku wykorzystywane są platformy społecznościowe. Odbywa się to pod pozorem „dobrze płatnych zleceń” skierowanych do ekspertów, naukowców, urzędników oraz osób związanych z resortami siłowymi.

ABW w kontekście wojny w Ukrainie wskazuje na „wieloaspektową współpracę chińsko-rosyjską”, w tym na kooperację w obszarze wojny informacyjnej. Rośnie też obecność i wpływy polityczno-gospodarcze Chin w Białorusi.

Z ujawnionych przez ABW danych wynika, że w ostatnich dwóch latach prowadziła ona 69 postępowań dotyczących szpiegostwa, z tego aż 48 zostało zainicjowanych w 2025 r. Dla porównania – to w sumie tyle, ile ich wszczęto w latach 1991–2023. Od wybuchu wojny pełnoskalowej w Ukrainie kontrwywiad ustalił tożsamość 91 osób podejrzanych o takie działania. Zarzuty z art. 130 Kodeksu karnego usłyszały 82 osoby, z czego 62 zostały zatrzymane.

Czytaj więcej

Pułkownik Krawczyk: Na poziomie służb specjalnych już trwa konflikt Polska-Rosja

Czy będziemy mieli do czynienia z samotnymi wilkami?

Jednym z kluczowych zadań ABW jest monitorowanie organizacji terrorystycznych. Ale zdaniem Agencji w porównaniu z innymi państwami europejskimi występuje u nas niski poziom ryzyka terroryzmu islamskiego. Mimo to obserwowane są jednostkowe przypadki radykalizacji islamskiej wśród cudzoziemców – głównie migrantów wypychanych do Polski przez białoruskie służby. W kwietniu 2024 r. został na przykład deportowany z Polski obywatel Tadżykistanu, który był członkiem Państwa Islamskiego.

Analitycy ABW wskazują za to na niepokojący trend wzrostu zainteresowania propagandą terrorystyczną np. Państwa Islamskiego wśród osób bardzo młodych. „W skrajnych przypadkach może to prowadzić do przygotowań do zamachu, napaści fizycznych czy prób konstruowania ładunków wybuchowych” – wskazują oficerowie ABW. W listopadzie 2025 r. zatrzymali oni 19-latka Mateusza W., który przygotowywał atak terrorystyczny w Polsce z wykorzystaniem materiałów wybuchowych. W maju 2025 r. ABW zatrzymała zaś 17-latka z Podkarpacia, który planował zamach i był pod wpływem organizacji dżihadystów Państwa Islamskiego.

Analitycy zwracają także szczególną uwagę na radykalizację osób nieletnich i młodych dorosłych bez podłoża ideologicznego. Wymieniają się oni informacjami i filmami na portalach społecznościowych i forach dla graczy. Są zafascynowani czystą przemocą, w tym „masowymi morderstwami oraz brutalną aktywnością struktur terrorystycznych”. W kwietniu i maju 2025 r. funkcjonariusze zatrzymali trzech nastolatków z Olsztyna, którzy planowali zamach terrorystyczny m.in. na jedną ze szkół

W ciągu ostatnich dwóch lat Agencja prowadziła 19 postępowań karnych dotyczących terroryzmu.

Czytaj więcej

Cyberatak na Uniwersytet Warszawski. Wrażliwe dane o studentach trafiły do darknetu

Wojna w cyberprzestrzeni

ABW nie ma wątpliwości, że coraz częstsze ataki teleinformatyczne są elementem wielowymiarowych działań hybrydowych, a ich celem jest głównie kradzież danych. Z kolei kampanie dezinformacyjne prowadzone przez „aktorów państwowych i pozapaństwowych” stanowią jedno z największych wyzwań bezpieczeństwa wewnętrznego. Stoi za nimi głównie Rosja.

Kampanie socjotechniczne przyjmują coraz bardziej wyrafinowane formy. Obok wiadomości e-mail z niebezpiecznymi linkami coraz częściej stosowane są złośliwe kody QR (pod nimi ukryte są niebezpieczne hiperłącza, mogą być one umieszczane na parkometrach, biletomatach).

„Sprawcy masowo migrują swoje zasoby (fałszywe formularze, zainfekowane dokumenty) do legalnie działających, publicznych chmur obliczeniowych” – ostrzegają analitycy. „Taki model działania pozwala im na ukrycie ruchu wewnątrz zaufanych domen, co drastycznie obniża skuteczność standardowych reguł blokowania i systemów wczesnego ostrzegania” – dodają.

ABW odnotowuje stały wzrost liczby ataków teleinformatycznych wymierzonych w łańcuchy dostaw, obiekty infrastruktury krytycznej oraz przemysłowe systemy sterowania infrastrukturą komunalną np. oczyszczalnie ścieków, zakłady uzdatniania wody, spalarnie odpadów.

Za takimi działaniami stoją grupy APT. Szczególnie aktywni w wojnie w cyberprzestrzeni są rosyjskie grupy APT28 (Fancy Bear) oraz APT29 (Midnight Blizzard), białoruska UNC1151.

Czytaj więcej

Uderzenie hakerów w ukraińskich prokuratorów. Za operacją miała stać grupa związana z rosyjskim wywiadem

Ich celem jest zdobycie danych wywiadowczych, cyberszpiegostwo, prowadzenie operacji wpływu i kampanii dezinformacyjnych. W sierpniu 2024 r. Polska Agencja Antydopingowa (POLADA) stała się ofiarą takiego ataku hakerskiego, w wyniku którego skradziono i opublikowano w sieci dokumenty medyczne oraz wyniki kontroli antydopingowych polskich sportowców.

O skali aktywności cyberprzestępców świadczy 40 tys. zgłoszeń o potencjalnych incydentach teleinformatycznych, które trafiły do prowadzonego przez szefa ABW zespołu CSIRT GOV. W 2025 r. ARAKIS GOV (system wczesnego ostrzegania o zagrożeniach w internecie) wykazał 18 proc. wzrost liczby zdarzeń w stosunku do poprzedniego roku, co oznaczało rekordową liczbę ponad 5,5 mln alarmów bezpieczeństwa.

W czasie zwalczania różnych zagrożeń w latach 2024–2025 ABW dokonała 520 tys. ustaleń telekomunikacyjnych, w tym: 177 tys. abonenckich, 290 tys. bilingowych i 54 tys. lokalizacji końcowych urządzeń mobilnych. W tym okresie Agencja zrealizowała też ponad 850 wniosków o zastosowanie kontroli operacyjnej.