W wariancie osobnego startu partii prowadzi Koalicja Obywatelska z wynikiem 31,6 proc. To aż 10 punktów procentowych przewagi nad PiS, które uzyskało 21,6 proc.
Do Sejmu dostałyby się także: Konfederacja (12,2 proc.), Konfederacja Korony Polskiej (8,2 proc.) oraz Nowa Lewica. Wymaganego progu nie przekroczyłyby pozostałe ugrupowania. Na partię Razem zagłosowałoby 3,5 proc. respondentów, na PSL 2,8 proc., a na Polskę 2050 2,2 proc.
Jak wynik sondażu przełożyłby się na podział mandatów w Sejmie? Koalicja Obywatelska wprowadziłaby do parlamentu 196 posłów, PiS – 135, Konfederacja – 63, Konfederacja Korony Polskiej – 42, a Lewica – 23.
Oznacza to, że koalicja KO i Lewicy nie miałaby przewagi w Sejmie, łącznie miałaby 219 mandatów, a PiS i obie Konfederacje 240 mandatów.
Czytaj więcej
Gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę wygrałaby je Koalicja Obywatelska - wynika z sondażu ośrodka Opinia24 dla „Gazety Wyborczej”.
Sondaż: Wspólna lista KO – Lewica traci wyborców
W drugim wariancie badania sprawdzono scenariusz wspólnego startu KO i Lewicy. Taki blok uzyskałby 35,7 proc. poparcia. PiS mogłoby liczyć na 23,4 proc., Konfederacja na 12,2 proc., a Konfederacja Korony Polskiej – 7,9 proc.
Pod progiem ponownie znalazłyby się: Razem – 4 proc., Polska 2050 – 3,1 proc. i PSL – 3 proc.
Choć wspólna lista byłaby najsilniejszym pojedynczym blokiem, jej wynik okazałby się niższy niż suma osobnych notowań KO i Lewicy. W wariancie oddzielnego startu oba ugrupowania osiągały bowiem łącznie 38,6 proc.
Przy szacowanej frekwencji 63,1 proc. wspólną listę poparłoby około 6,65 mln wyborców. To o około 720 tys. mniej niż łączna liczba osób deklarujących głos na KO i Lewicę przy osobnym starcie.
Największy odpływ dotyczyłby wyborców Lewicy. Spośród około 1,34 mln jej sympatyków jedynie 70,4 proc. deklaruje poparcie dla wspólnej listy. Około 400 tys. wyborców Lewicy wybrałoby inne ugrupowania albo zrezygnowało z udziału w wyborach. Znacznie wyższą akceptację dla wspólnego projektu deklarują wyborcy KO – niemal 91 proc. Jednak nawet 9-procentowy odpływ oznaczałby utratę około 560 tys. głosów.
Czytaj więcej
– Nie podobała mi się wypowiedź Sławomira Mentzena, nie podobała mi się szczególnie forma obraźliwa wobec pierwszego żołnierza Rzeczpospolitej, gen...
Prawica z jeszcze większą przewagą w Sejmie
Efekt mandatowy okazałby się dla opozycji jeszcze bardziej niekorzystny.
Wariant wspólnej listy KO i Lewicy dawałby KO-Lewicy – 214 mandatów, PiS – 146, Konfederacji – 62, a Konfederacji Grzegorza Brauna – 38. Łącznie ugrupowania prawicowe zdobywałyby 246 mandatów, co oznaczałoby stabilną większość parlamentarną.
Badanie Opinia24 przeprowadzono w dniach 27–30 kwietnia metodami CATI i CAWI na reprezentatywnej próbie 1002 dorosłych Polaków.