– W związku z postępującym rozkładem wymiaru sprawiedliwości, tak jak wcześniej zapowiadałem, przedstawiam własny projekt ustawy o przywróceniu prawa do sądu oraz rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki oparty na trzech konkretnych zasadach: bezstronności sądów, niepodważalności orzeczeń, potwierdzenia statusu prawidłowo nominowanych sędziów – oświadczył w czwartek prezydent Karol Nawrocki tuż po zawetowaniu rządowej reformy KRS, która miała odebrać Sejmowi kompetencję wyboru sędziów-członków Krajowej Rady Sądownictwa i przywrócić to uprawnienie środowisku sędziowskiemu.
Treść tego projektu pojawiła się jeszcze tego samego dnia na stronie prezydenta. Liczy on 26 artykułów, 37 stron uzasadnienia i rozpoczyna go patetyczna preambuła. Zaraz potem pojawiają się liczne zakazy i ograniczenia, które proponowane przepisy nakładają na sędziów i asesorów sądowych.
Czytaj więcej
Prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, która miała...
Sędziowie pod presją. Zakaz kwestionowania neosędziów, neoKRS czy Trybunału Konstytucyjnego
Wedle projektu nie mogą oni kwestionować konstytucji, obowiązujących ustaw, które regulują ustrój sądownictwa i procedurę powołania sędziów. – Sędzia i asesor sądowy nie mogą kwestionować istnienia konstytucyjnych organów państwa, podważać ich kompetencji i umocowania. (…) Nie mogą kwestionować orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego ani podważać ich istnienia lub skuteczności – głosi projekt.
Prezydent chce także zakazu dokonywania oceny skuteczności uchwał podejmowanych przez tzw. neoKRS, pomijania ich i uznawania za nieważne. Niedopuszczalne ma być bowiem ustalanie legalności powołania sędziego i uchylenie albo pominięcie orzeczenia z uwagi na wadliwość statusu sędziego. Oznacza to zablokowanie możliwości przeprowadzania tzw. testów bezstronności sędziego. Rozwiązanie to wprowadzono za czasów PiS pod naciskiem organów europejskich.