Reklama

Projekt Karola Nawrockiego. Kary więzienia dla sędziów i wyrzucanie ich z zawodu

Zakaz kwestionowania statusu tzw. neosędziów, surowe kary – nawet 5 lat więzienia – za podważanie ich orzeczeń, czy wreszcie wyrzucanie sędziów z zawodu – to niektóre z założeń prezydenckiego projektu ustawy w sprawie wymiaru sprawiedliwości.
Projekt Karola Nawrockiego. Kary więzienia dla sędziów i wyrzucanie ich z zawodu

Warszawa, 12.02.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki podczas spotkania z kierownictwem NSZZ "Solidarność"

Foto: Albert Zawada/PAP

– W związku z postępującym rozkładem wymiaru sprawiedliwości, tak jak wcześniej zapowiadałem, przedstawiam własny projekt ustawy o przywróceniu prawa do sądu oraz rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki oparty na trzech konkretnych zasadach: bezstronności sądów, niepodważalności orzeczeń, potwierdzenia statusu prawidłowo nominowanych sędziów – oświadczył w czwartek prezydent Karol Nawrocki tuż po zawetowaniu rządowej reformy KRS, która miała odebrać Sejmowi kompetencję wyboru sędziów-członków Krajowej Rady Sądownictwa i przywrócić to uprawnienie środowisku sędziowskiemu.

Treść tego projektu pojawiła się jeszcze tego samego dnia na stronie prezydenta. Liczy on 26 artykułów, 37 stron uzasadnienia i rozpoczyna go patetyczna preambuła. Zaraz potem pojawiają się liczne zakazy i ograniczenia, które proponowane przepisy nakładają na sędziów i asesorów sądowych.

Czytaj więcej

Prezydent wetuje reformę Krajowej Rady Sądownictwa. Proponuje własny projekt i mówi o referendum

Sędziowie pod presją. Zakaz kwestionowania neosędziów, neoKRS czy Trybunału Konstytucyjnego

Wedle projektu nie mogą oni kwestionować konstytucji, obowiązujących ustaw, które regulują ustrój sądownictwa i procedurę powołania sędziów. – Sędzia i asesor sądowy nie mogą kwestionować istnienia konstytucyjnych organów państwa, podważać ich kompetencji i umocowania. (…) Nie mogą kwestionować orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego ani podważać ich istnienia lub skuteczności – głosi projekt.

Prezydent chce także zakazu dokonywania oceny skuteczności uchwał podejmowanych przez tzw. neoKRS, pomijania ich i uznawania za nieważne. Niedopuszczalne ma być bowiem ustalanie legalności powołania sędziego i uchylenie albo pominięcie orzeczenia z uwagi na wadliwość statusu sędziego. Oznacza to zablokowanie możliwości przeprowadzania tzw. testów bezstronności sędziego. Rozwiązanie to wprowadzono za czasów PiS pod naciskiem organów europejskich.

Reklama
Reklama

Co więcej, ustawa ma unieważnić orzeczenia, których podstawą jest kwestionowanie albo ocena statusu sędziego, w tym decyzję o wyłączeniu sędziego od rozpatrywania sprawy. Nieważne i pozbawione skutków prawnych mają być też rozstrzygnięcia i czynności sędziów „wydane z naruszeniem ustaw regulujących właściwość izb Sądu Najwyższego lub Naczelnego Sądu Administracyjnego”.

Oprócz licznych zakazów projekt prezydenta zawiera też surowe kary za ich złamanie. Niektóre są szczególnie dotkliwe. – Umyślna odmowa wykonywania wymiaru sprawiedliwości jest równoznaczna ze zrzeczeniem się stanowiska sędziowskiego – głosi jeden z przepisów. Zgodnie z nim sędziowie mają być automatycznie usuwani z zawodu za odmowę zasiadania w składzie z tzw. neosędzią, kwestionowanie orzeczeń z uwagi na wadliwe powołanie sędziego, czy wyłączanie z tego powodu innego sędziego.

Nawet 10 lat więzienia dla sędziów. Karol Nawrocki chce kar za wydawanie orzeczeń

– Funkcjonariusz publiczny, który w zakresie swoich obowiązków albo uprawnień zawodowych lub służbowych, uporczywie kwestionuje konstytucyjne lub ustawowe uprawnienia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Trybunału Konstytucyjnego, Krajowej Rady Sądownictwa oraz Trybunału Stanu lub wydawane przez te organy akty lub orzeczenia lub dokonywane przez te organy inne konstytucyjne lub ustawowe czynności, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5 – proponuje prezydent. To jednak nie wszystko. Sędziom będzie bowiem groziła kara od roku do 10 lat więzienia, jeśli będą popełniać te czyny w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Kara od pół roku do 5 lat pozbawienia wolności ma być też wymierzana sędziom za uporczywe podważanie statusu innych sędziów, przeprowadzanie tzw. testów bezstronności czy kwestionowanie procedury powołań sędziowskich.

Czytaj więcej

Szymaniak: Zastraszyć a resztę przekupić, czyli atomowa wersja ustawy kagańcowej

Zgodnie z projektem na wniosek strony postępowania każdy sędzia będzie zobowiązany do złożenia pisemnego oświadczenia o członkostwie w zrzeszeniach, stowarzyszeniach, fundacjach czy partii politycznej. W tym ostatnim przypadku przed powołaniem na urząd. Co ważne proponowane przepisy zakazują sędziom przynależności do stowarzyszeń, w których statucie znajduje się obowiązek podporządkowania się jego członków uchwałom organów lub władz tego zrzeszenia. Oznacza to, że sędziowie nie mogliby należeć do Iustitii, największego stowarzyszenia sędziowskiego w Polsce.

Reklama
Reklama

Proponowane przepisy wprowadzają też odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów za szereg zachowań i czynności. W rezultacie miałaby ich czekać dyscyplinarka za m.in. kwestionowanie powołania innego sędziego, stosowanie przepisów uchylonych przez TK, podważanie kompetencji organów państwa, jak Trybunał Konstytucyjny, Trybunał Stanu, KRS czy wreszcie prowadzenie działalności publicznej niedającej się pogodzić z zasadami niezależności.

Opinia dla "Rzeczpospolitej"
Krystian Markiewicz, sędzia, przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury

Uważam, że prezydent tym projektem wchodzi w buty Zbigniewa Ziobry, który chciał zastraszać sędziów. Skończyło się to dla Polski karami finansowymi, zablokowaniem pieniędzy z Unii Europejskiej i wydłużeniem czasu postępowań sądowych. To wszystko uderzyło w obywateli. Mimo tego liczę na to, że prezydent Karol Nawrocki wykaże dobra wolę, wysłucha głosu innych środowisk i będzie chciał jednak doprowadzić do ustabilizowania sytuacji w sądownictwie. Ten projekt nie przybliża nas do kompromisu. Jest to bardziej manifest polityczny niż akt prawny. Nie widzę w nim żadnego przepisu, który mógłby wejść w życie w cywilizowanej Europie.

Prezydencki projekt rozszerza też uprawnienia samego prezydenta. Po zmianach to lokator pałacu prezydenckiego, a nie, jak obecnie, miałby ogłaszać konkursy sędziowskie w sądach powszechnych i administracyjnych. Wydaje się, że ta zmiana ma odblokować proces obsady wakatów w sądach. Od miesięcy bowiem minister sprawiedliwości nie rozpisuje nowych konkursów nie chcąc legitymizować działań obecnej KRS.

Projekt prezydenta trafił do marszałka Sejmu, który już w piątek skierował go do Komisji Weneckiej. – Ponieważ ta ustawa w opinii naszych prawników narusza niezawisłość sędziowską i podział władzy (…) podjąłem decyzję o szerokich konsultacjach u przekazaniu tej ustawy do opinii Komisji Weneckiej – stwierdził Włodzimierz Czarzasty.

Wydaje się jednak, że projekt prezydenta nie ma szans na  uchwalenie. Propozycje Nawrockiego są bowiem sprzeczne z reformą sądownictwa forsowaną przez rząd. Na ten scenariusz prezydent – jak twierdzi – jest przygotowany. – Jeżeli propozycje dialogu zostaną odrzucone, zgodnie ze swoim zobowiązaniem ostatecznie zwrócę się do narodu z wnioskiem o referendum w sprawie przywrócenia normalności w funkcjonowaniu sądów. Niech zdecydują obywatele. To ich głos zawsze jest najważniejszy – mówił Nawrocki.

Czytaj więcej

Jak zorganizować prawybory do KRS? Prezesi sądów apelacyjnych ujawniają
Podatki
Przelewu od żony lub męża nie musisz zgłaszać. Ale są wyjątki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama