Reklama

Prezydent wetuje reformę Krajowej Rady Sądownictwa. Proponuje własny projekt i mówi o referendum

Prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, która miała przywrócić sędziom prawo wyboru członków tej Rady. Zaproponował przy tym własny projekt i nie wykluczył inicjacji referendum. Rządzący zamierzają jednak obejść weto.
Prezydent Karol Nawrocki

Prezydent Karol Nawrocki

Foto: PAP/Valdemar Doveiko

O swojej decyzji prezydent poinformował w czwartek. – Jako prezydent Rzeczpospolitej mam obowiązek stać na straży konstytucji i dbać o interes obywateli. Ustawa o Krajowej Radzie Sądownictwa nie wypełnia tego celu, a wręcz mu przeczy, dlatego podjąłem decyzję o jej zawetowaniu. Nie mogę podpisać ustawy, która pod hasłem „przywracania praworządności” w rzeczywistości wprowadza nowy etap chaosu i otwiera drogę do politycznego wpływu na sędziów. Ustawa wprowadza segregację sędziów i oddaje wymiar sprawiedliwości w ręce politycznej grupy interesów. Zdecydowanie sprzeciwiam się dzieleniu sędziów na lepszych i gorszych, bo w rzeczywistości rządowi chodzi o podział na sędziów naszych i obcych – mówił Karol Nawrocki. 

ze strony kancelarii prezydenta rp
W dniu 19 lutego 2026 roku Prezydent RP Karol Nawrocki podpisał:

Ustawę z dnia 23 stycznia 2026 roku o wygaszeniu rozwiązań wynikających z ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa oraz o zmianie niektórych innych ustaw (nr druku sejmowego 2172).

Ustawę z dnia 23 stycznia 2026 roku o zmianie ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa oraz niektórych innych ustaw (nr druku sejmowego 1955) – Prezydent jednocześnie podjął decyzję o skierowaniu ustawy do kontroli następczej przez Trybunał Konstytucyjny.

Jego zdaniem zawetowana ustawa jest niezgodna z konstytucją i mogłaby być narzędziem do usunięcia sędziów, których obecna władza się obawia.

– Konsekwencją jednego z przepisów mogłoby być powszechne podważanie statusu sędziów, a potem wzruszanie ich orzeczeń. To oznaczałoby niepewność milionów spraw. To był też cios w bezpieczeństwo Polaków – stwierdził prezydent. 

Czytaj więcej

Senat za reformą Krajowej Rady Sądownictwa. Czy będzie weto prezydenta?
Reklama
Reklama

Nawrocki poinformował przy tym, że przedstawia własny projekt „ustawy o przywróceniu prawa do sądu oraz rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki”. – Jest on oparty na trzech zasadach: bezstronności sądu, niepodważalności orzeczeń, potwierdzeniu statusu prawidłowo nominowanych sędziów. Celem jest stabilność i realne skrócenie czasu postępowań. Jeżeli propozycje dialogu zostaną odrzucone, zgodnie ze swoim zobowiązaniem ostatecznie zwrócę się do narodu z wnioskiem o referendum w sprawie przywrócenia normalności w funkcjonowaniu sądów – mówił Nawrocki.

ze strony kancelarii prezydenta rp
Prezydent RP zawetował:

Ustawę z dnia 23 stycznia 2026 roku o zmianie niektórych ustaw w celu wzmocnienia pozycji rolników aktywnych zawodowo (nr druku sejmowego 2120),

Ustawę z dnia 23 stycznia 2026 roku o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz ustawy – Kodeks wyborczy (nr druku sejmowego 2108).

Prezydent RP złożył jednocześnie projekt ustawy o przywróceniu prawa do sądu oraz rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki.

Reforma KRS do kosza. Prezydent Karol Nawrocki wetuje flagową ustawę Waldemara Żurka

Zaskoczenia nie ma. Od miesięcy z otoczenia prezydenta płynęły sygnały, że reforma KRS przygotowana przez resort sprawiedliwości ma małe szanse na podpis prezydenta. Resztki złudzeń rozwiała niedawna wypowiedź Zbigniewa Boguckiego, szefa kancelarii prezydenta. – Ta ustawa jest fatalna, dzieli sędziów i próbuje „zabetonować” nadzwyczajną kastę i jest pochodną stanowiska jednego środowiska, stowarzyszenia Iustitia, które nie ma nic wspólnego z prawem. Ta ustawa przywróci stan, w którym sędziowie wybierają sędziów, fatalna ustawa – mówił Bogucki.

Przypomnijmy, że głównym założeniem zawetowanych właśnie przepisów jest odebranie Sejmowi kompetencji wyboru sędziów-członków Rady i przywrócenie tego uprawnienia środowisku sędziowskiemu. Według tych przepisów do KRS mogliby kandydować sędziowie z co najmniej 10-letnim stażem, w tym z co najmniej 5-letnim stażem na aktualnie zajmowanym stanowisku. Oznacza to, że do kandydowania uprawnieni mieliby być także niektórzy tzw. neosędziowie. Wybory do KRS miałyby być powszechne, a organizować je miałaby PKW.

Jak się jednak okazuje, nic nie dały poprawki w ustawie, jak chociażby umożliwienie kandydowania do Rady także dotychczasowym sędziowskim członkom tzw. neo-KRS, czy zapewnienie ministra sprawiedliwości, że jest to ustawa kompromisu.

Co dalej z KRS? Sędziowie i politycy chcą obejść prezydenckie weto

Swoją decyzją prezydent skierował tę ustawę do legislacyjnego kosza, co oznacza, że najbliższe wybory do KRS odbędą się w oparciu o obowiązujące, kwestionowane przepisy. Co ważne, procedura wyboru sędziowskich członków Rady już się rozpoczęła, bowiem kadencja obecnej KRS kończy się 12 maja. Zgodnie z tą niezmienioną procedurą sędziowskich członków KRS wybiera Sejm spośród kandydatów zgłoszonych przez grupę co najmniej 25 czynnych sędziów albo 2 tys. obywateli.

Reklama
Reklama

I niektórzy sędziowie w myśl tych przepisów już rozpoczęli zbieranie poparcia. Kandydowanie do KRS zapowiedzieli już sędziowie kojarzeni z byłym ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobro, w tym m.in. Łukasz Piebiak, Piotr Schab czy Przemysław Radzik.

Według rządzących weto prezydenta nie przekreśla jeszcze całkowicie szans na uzdrowienie KRS. Od kilku miesięcy mówią oni o planie B na KRS, czyli swoistych prawyborach wśród sędziów. Pomysł ten sprowadza się do przeprowadzenia, w założeniu, powszechnych, przejrzystych i reprezentatywnych wyborów wśród wszystkich sędziów w Polsce i wyłonieniu w ten sposób 15 kandydatów na członków KRS, których wybór w oparciu o obowiązujące przepisy zatwierdzi w głosowaniu Sejm.

Ideę prawyborów poparli prezesi 10 z 11 sądów apelacyjnych w Polsce. Ich zdaniem jest to jedyna realna możliwość wyjścia z obecnego impasu. Prezesi zaproponowali też plan i przebieg tej preelekcji. Zgodnie z nim jeszcze przed rozpoczęciem procesu akceptację wobec takiego sposobu wyboru członków KRS powinien zadeklarować Sejm.

Czytaj więcej

Jak zorganizować prawybory do KRS? Prezesi sądów apelacyjnych ujawniają

W prawyborach sędziowie będą oddawali głosy na osoby spośród wszystkich zgłoszonych marszałkowi Sejmu kandydatów, a każdemu sędziemu będzie przysługiwało 15 głosów. Do głosowania ma dojść na zwołanych na ten sam dzień zgromadzeniach sędziów we wszystkich sądach i wedle takiej samej procedury. Protokoły z wynikami będą jawne i zostaną przesłane drogą służbową prezesom sądów apelacyjnych. W tych ostatnich sądach utworzone zostaną komisje, które zliczą głosy z całej apelacji. Procedurę zakończy przesłanie tych wyników marszałkowi Sejmu i ich publikacja na stronach internetowych sądów apelacyjnych.

Prawybory do KRS. Polscy sędziowie podzieleni, w tle wizja paraliżu sądów

Pomysł prawyborów jest popierany przez resort sprawiedliwości i część środowiska sędziowskiego, w tym największe stowarzyszenie sędziów „Iustitia”.

Reklama
Reklama

– Duża frekwencja w tych prawyborach pokaże, jakie jest stanowisko środowiska sędziowskiego. Nie możemy się uchylić od odpowiedzialności za przyszłość sądownictwa. Oczywiście jest to rozwiązanie hybrydowe. Jednak przy poszanowaniu wyniku wyborów wśród sędziów będziemy mieli KRS, która spełnia minimalne standardy konstytucyjne i unijne. Chodzi o ustanowienie dobrego zwyczaju parlamentarnego zastępującego ustawę, która nie może wejść w życie – twierdzi prezes Iustitii Bartłomiej Przymusiński.

Rozwiązanie to ma jednak też licznych przeciwników, w tym I prezes Sądu Najwyższego Małgorzatę Manowską. – To jest pomysł niezgodny z prawem, bez podstawy w obowiązujących przepisach i ograniczający prawa wyborcze – twierdzi Manowska. Deklaruje przy tym, że nie weźmie udział w prawyborach do KRS, które jej zdaniem dyskryminują sędziów i ograniczają ich prawa.

Na zagrożenia związane z prawyborami do KRS wskazywał też w niedawnej rozmowie z „Rzeczpospolitą” sędzia Piotr Mgłosiek z Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Krzyków. – Nie usuną one fundamentalnego problemu wadliwości KRS. Skład Rady zostanie przecież wybrany ostatecznie przez polityków. Poza tym taka preelekcja nie ma podstawy prawnej. Nie ma takich przepisów, które umożliwiłyby posłom zatwierdzenie wyboru sędziów, czyli jednej z grup zawodowych. Nie przewidziano też żadnej możliwości odwołania się od wyniku tych wyborów. Nie wiadomo też, kto będzie liczył głosy i szacował frekwencję, ani jak będzie wyglądać karta wyborcza. Kto wreszcie będzie decydował o zarządzeniu czy terminie wyborów? Za dużo jest tu pytań, a za mało odpowiedzi – twierdzi sędzia Mgłosiek.

Niewykluczone jednak, że nawet jeśli do prawyborów do KRS dojdzie, to nie przyniosą one spodziewanego efektu, nie doprowadzą do uzdrowienia Rady i nie usprawnią jej funkcjonowania. Wysiłki te zniweczyć może prezydent, który w swoim inauguracyjnym orędziu zapowiedział, że nie będzie awansował ani nominował tych sędziów, którzy godzą w porządek konstytucyjny RP. A za takich uznać może sędziów rekomendowanych przez przyszłą KRS. W konsekwencji chaos w polskim wymiarze sprawiedliwości może jeszcze wzrosnąć.

Czytaj więcej

Małgorzata Manowska dla „Rz”: Mam żal do polityków za to, co zrobili z Polską
Podatki
Przelewu od żony lub męża nie musisz zgłaszać. Ale są wyjątki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama