Reklama

Trybunał Konstytucyjny o testowaniu bezstronności i wyłączaniu sędziów. „Niedopuszczalne”

Wyłączanie sędziego w trybie tzw. testu niezawisłości tylko z tej przyczyny, że został powołany przez Prezydenta na wniosek KRS, której członków wybrał Sejm, jest niedopuszczalny - uznał w środę Trybunał Konstytucyjny, który rozpatrzył skargę byłej wiceminister sprawiedliwości Anny Dalkowskiej.

Publikacja: 25.02.2026 16:40

Bogdan Święczkowski, Stanisław Piotrowicz, Rafał Wojciechowski w TK

Bogdan Święczkowski, Stanisław Piotrowicz, Rafał Wojciechowski w TK

Foto: Trybunał Konstytucyjny/rp.pl

Annę Dalkowska była sędzią w Sądzie Rejonowym w Gdyni, gdy otrzymała delegację do Ministerstwa Sprawiedliwości w czasie, gdy szefem tego resortu był Zbigniew Ziobro. Po dwóch latach została wiceministrem, a w lutym 2021 r. odebrała nominację do Naczelnego Sądu Administracyjnego, czyli sądu nadzorującego rząd. Był to pierwszy przypadek łączenia urzędu sędziowskiego ze stanowiskiem w rządzie. na fali krytyki, która ją za to spotkała, Anna Dalkowska zrezygnowała z funkcji wiceministra. Rok później - w kwietniu 2022 r. - głosami posłów PiS została wybrana do Krajowej Rady Sądownictwa. 

Sędzia Dalkowska nie przeszła testu bezstronności w NSA

W 2024 r. NSA odsunął sędzię Dalkowską od orzekania w jednej ze spraw podatkowych, gdyż uznał, że przebieg jej kariery zawodowej oraz okoliczności towarzyszące jej wyborowi na stanowisko sędziego NSA, jak i działania podejmowane po jej powołaniu na to stanowisko, mogą budzić „obiektywnie uzasadnione co najmniej wątpliwości co do jej niezawisłości i bezstronności”.

Z tą decyzją sędzia Dalkowska się nie pogodziła i złożyła skargę do Trybunału Konstytucyjnego na przepisy prawa o ustroju sądów administracyjnych (p.u.s.a.), które m.in. dopuszczają rozpoznanie wniosku o zbadanie wymogów niezawisłości i bezstronności sędziego przez sąd, który – jak podniosła – sam nie spełnia tych wymogów. Jak wynika ze skargi, Dakowska uważa za taki sąd składy, w których zasiadają sędziowie powołani przez tzw. starą KRS, ukształtowaną jeszcze przez sędziów przez 2017 r., oraz sędziowie kwestionujący tzw. neoKRS i jej decyzje. Poza tym wskazała, że testy przeprowadzają osoby bezpośrednio podległe Premierowi i Ministrowi Sprawiedliwości jako członkowie Komisji Kodyfikacyjnej stanowiącej wewnętrzny organ Rady Ministrów. Na pierwszej rozprawie przed TK sędzia uzupełniła skargę, wskazując dodatkowe argumenty świadczące jej zdaniem o niekonstytucyjności całego mechanizmu tzw. testowania niezawisłości.

Skarżąca wskazała, że zaskarżone postanowienie NSA narusza jej prawa, m.in. prawo do sądu i prawo do sprawowania urzędu sędziego.

Trybunał przeciw testowaniu sędziów. Ale jest zdanie odrębne

Trybunał uwzględnił argumenty Anny Dalkowskiej i orzekł, że art. 5a ustawy Prawo o ustroju sądów administracyjnych jest niezgodny z konstytucją, gdyż umożliwia "abstrakcyjne kwestionowanie niezawisłości i bezstronności sędziego wyłącznie na podstawie okoliczności towarzyszących jego powołaniu”, a to zaprzecza zasadzie niezawisłości oraz poważnie narusza "wyłączną i niewzruszalną prerogatywą Prezydenta do powoływania sędziów, której wykonanie w obowiązującym stanie konstytucyjnym nie podlega kontroli sądowej". 

Reklama
Reklama

Trybunał wskazał też, że zaskarżony przepis nie spełnia wymogu zapewnienia jednakowych zasad dostępu do służby publicznej, bowiem praktyka orzecznicza dowodzi, że mechanizm tzw. testowania niezawisłości i bezstronności „wykorzystywany jest właściwie tylko wobec sędziów powołanych przez prezydenta po 2018 roku”.

Czytaj więcej

NSA przeprowadził pierwszy test niezawisłości sędziego

Orzeczenie zapadło większością głosów w pięcioosobowym składzie: Jarosław Wyrembak, Stanisław Piotrowicz, Bogdan Święczkowski, Rafał Wojciechowski i Andrzej Zielonacki. Ten ostatni zgłosił zdanie odrębne. 

Sędzia Zielonacki uważa, że sprawa w ogóle nie powinna trafić na wokandę, ewentualnie powinna być umorzona, choć - jak zaznaczył -  sama instytucja testu niezawisłości i bezstronności sędziego budzi jego wątpliwości. W jego ocenie orzeczenie NSA o wyłączeniu Anny Dalkowskiej z orzekania w jednej, określonej sprawie nie naruszyło jej prawa do sprawowania urzędu sędziego w ogóle. Według niego Dalkowska jako sędzia nie jest też w ogóle podmiotem prawa do sądu, ponieważ "występuje tu jako podmiot realizujący funkcje władzy publicznej sędziego sądu administracyjnego”.

TK zaznaczył, że choć jego wyroki nie są publikowane w Dzienniku Ustaw, to nie odbiera to im mocy powszechnie obowiązującej. W związku z tym również ten wyrok musi być stosowany, a jego skutkiem jest derogacja (uchylenie) całego mechanizmu prawnego tzw. testowania niezawisłości sędziów w toku postępowania sądowo-administracyjnego.

Podatki
Duża zmiana w podatkach: do tej kwoty daniny już nie zapłacisz
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Sąd: odstawienie prawej nogi to błąd eliminujący kierowcę
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama