Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Bułgaria, jako pierwszy kraj w historii, zostanie objęta procedurą nadmiernego deficytu tuż po wejściu do strefy euro.
  • Jakie są prognozy dla bułgarskiego budżetu i z jakimi konsekwencjami, takimi jak wzrost kosztów pożyczek, musi liczyć się Sofia.
  • W jaki sposób sytuacja Bułgarii wpisuje się w szerszy kontekst problemów budżetowych innych państw Unii Europejskiej, w tym Polski.

W przyszłym tygodniu Komisja Europejska rozpocznie wobec Bułgarii procedurę wymuszonego zmniejszenia nadmiernego deficytu tego kraju, za naruszenie zasad budżetowych – dowiedział się „Financial Times” (FT). Zagraża to Sofii ryzykiem utraty reputacji i wyższymi kosztami pożyczek.

Czytaj więcej

Po wprowadzeniu euro w Bułgarii inflacja… zmalała

Radew wini poprzedni rząd Bułgarii

Bułgaria zostanie poddana tej procedurze karnej, ponieważ jej roczny deficyt budżetowy wzrósł do 3,5 proc., przekraczając próg strefy euro wynoszący 3 proc. Do tego według prognozy Komisji Europejskiej deficyt budżetowy Bułgarii będzie nadal rósł w nadchodzących latach: do 4,1 proc. w przyszłym roku i do 4,3 proc. w 2027 roku

W piątek premier Bułgarii Rumen Radew przyznał, że sytuacja gospodarcza nie jest idealna. „Tegoroczny deficyt będzie jeszcze większy. Bańka pękła. To wynik trudnego dziedzictwa, które odziedziczyliśmy” – powiedział po powrocie z Brukseli.

Radew oskarżył poprzedni centroprawicowy rząd o manipulowanie danymi fiskalnymi w celu zapewnienia Bułgarii wejścia do strefy euro 1 stycznia 2026 r., po zaciętej walce politycznej o spełnienie przez kraj kryteriów konwergencji.

„Kłamali, żeby zmusić Bułgarię do przyjęcia euro” – powiedział dziennikarzom w piątek po powrocie z Brukseli. Jak przypomina Euractiv, Radew doszedł do władzy w maju, po tym, jak jego lewicowo-populistyczna partia Postępowa Bułgaria wygrała kwietniowe wybory, zapewniając Bułgarii pierwszą od trzech dekad większość w parlamencie.

Zgodnie z unijną procedurą nadmiernego deficytu, kraje naruszające unijne reguły fiskalne są zobowiązane do sprowadzenia deficytu poniżej 3 proc. PKB w określonym terminie i podlegają ściślejszemu monitorowaniu budżetowemu przez Komisję Europejską.

Czytaj więcej

Euro w Polsce w ciągu dziesięciu lat? Polacy są przeciwni

Deficyt Bułgarii będzie rósł

Wiosenna prognoza Komisji przewiduje, że deficyt Bułgarii wyniesie 4,1 proc. PKB w 2026 r., ponieważ kraj zmaga się również z najwyższą inflacją w strefie euro, która już teraz podnosi ceny żywności.

Jeśli wniosek zostanie zatwierdzony, Bułgaria stanie się pierwszym krajem, który wejdzie do strefy euro i będzie musiał stawić czoła korekcyjnemu programowi fiskalnemu bloku w ciągu kilku miesięcy od akcesji. Będzie to również pierwsza procedura nadmiernego deficytu w Sofii od czasu zamknięcia poprzedniej procedury w 2012 roku.

Komisja odmówiła komentarza przed publikacją pakietu dotyczącego Semestru Europejskiego w przyszłym tygodniu.

„Komisja przedstawi swoją ocenę w kontekście Semestru Europejskiego w przyszłym tygodniu i nie będzie udzielać dalszych komentarzy na tym etapie” – powiedział rzecznik prasowy portalowi Euractiv.

Była minister finansów Temenużka Petkowa odrzuciła oskarżenia Radewa, argumentując, że Bułgaria utrzymała się w limicie 3 proc. w 2025 roku dzięki unijnej klauzuli elastyczności w wydatkach na obronę. Dodała, że ​​jakiekolwiek pogorszenie sytuacji było związane z decyzjami podjętymi przez administrację tymczasową i opóźnionym planowaniem budżetu na 2026 rok.

Oczekiwana procedura nadmiernego deficytu (EDP) nastąpiła kilka dni po tym, jak Bruksela odblokowała Bułgarii 370 mln euro zamrożonych środków z Funduszu Odbudowy, jednocześnie utrzymując kolejne 3 mld euro w zawieszeniu do czasu reform sądownictwa i walki z korupcją. Oczekuje się, że wiosenny (na 2027 r.) pakiet Komisji będzie zawierał również aktualizacje dotyczące innych państw członkowskich, które są już objęte procedurą, w tym Francji, Węgier, Włoch i Polski.